Naprawianie kopalni od ogona

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zakulisowe zagrywki, intrygi, przymusowe aranżowane małżeństwa, ostre starcia – wszystko, czym zachwycały się nasze babcie, ciotki, matki, żony i kochanki oglądając kolejny odcinek „Zbuntowanego anioła” albo „Dzikiego księżyca” – miało niedawno miejsce na krajowym podwórku. Prześledźmy odcinek nr 2016

fot: Jarosław Galusek/ARC

Programowanie zero-jedynkowe (binarne) przy tworzeniu modelu operacyjnego w zarządzaniu projektami pozwala na błyskawiczną weryfikację błędów i pomyłek w czasie trwania przedsięwzięcia. I chociaż w pierwszym odruchu wydawać by się mogło, że celem zawsze będzie jedynka, tak w przypadku bezpieczeństwa i higieny pracy w przemyśle ciężkim – zwłaszcza w górnictwie podziemnym – pożądanym rezultatem będzie wypracowanie nawyków unikowych, tj. osiągnięcie zera. Dopiero z tym zerem z przodu można myśleć o sukcesach na innych polach.

Po moim ostatnim tekście o bhp w kopalniach, w którym przywoływałem statystyki świadczące o tym, że praca pod ziemią jest nie tylko bezpieczniejsza z roku na rok, ale i mniej wypadkowa chociażby od pracy w rolnictwie, moja skrzynka mailowa, jak i telefon zostały zasypane wiadomościami od górników - zarówno tych wciąż jeszcze pracujących jak i tych w stanie spoczynku - z Polski i zagranicy.

O ile liczby zawsze przekonująco działają na polityków i tzw. opinię publiczną, o tyle praktycy zawsze dostrzegają drugie, a czasem nawet i trzecie dno każdej sprawy. W tym przypadku nie znajduje zastosowania stara zasada „nemo iudex in causa sua” (łac. „nikt nie może być sędzią we własnej sprawie”), bowiem nikt tak jak górnik nie wie, co kuleje w jego pracy i który obszar potrzebuje systemowych usprawnień.

Wśród różnych opinii i głosów, z którymi miałem okazję się zapoznać, zdecydowanie najciekawszy w tym wątku należał do p. Joachima Heinricha z niemieckiej RAG Mining Solutions, który przywołał tzw. Wizję Zero, projekt ISSA Mining, mający na celu wypracowanie właściwych zasad organizacji pracy i zachowań wśród pracowników. W ramach Wizji Zero ustanowiono siedem złotych reguł, do których należą m.in. „zakotwienie” bezpieczeństwa pracy jako jednej z naczelnych wartości przedsiębiorstwa, ewidencja ryzyk i zagrożeń oraz inwestycje w pracowników.

Można oczywiście spierać się, czy wobec ambitnych planów rozwoju Polskiej Grupy Górniczej, przedstawionych niedawno w strategii do roku 2030, na pewno najwięcej miejsca poświęcać powinniśmy właśnie bezpieczeństwu. Jak by nie patrzeć, RAG MS to spółka, która dzisiaj „już tylko sprząta i gasi światło” po górnictwie węgla kamiennego w Niemczech, i nawet jeśli w swoim czasie prowadziła z powodzeniem prace pół kilometra głębiej niż najgłębszy w Polsce korytarz w Budryku, to dalej Polska jest europejskim potentatem, jeśli chodzi o górnictwo węgla kamiennego i arogancko możemy powoływać się na inne priorytety.

Na szczęście dzisiaj nikt, kogo znam, nie odwołuje się już do XIX-wiecznych mitów o konflikcie bezpieczeństwa z wydajnością, a najlepsi menedżerowie zajmujący się produkcją doskonale wiedzą, że dużo bardziej kosztowne dla całego zakładu mogą być konsekwencje nieuwagi, lekkomyślności lub nadgorliwości niż staranność i rozwaga, często mylnie brana za opieszałość. Bezpieczeństwo pozwala też rozwijać inne, często niedopieszczone w spółkach produkcyjnych obszary, takie jak komunikacja i elastyczność. Zwłaszcza to ostatnie zdaje się być w minionych latach piętą achillesową krajowego górnictwa węgla kamiennego.

Przypadek Alcoa (Aluminium Company of America), która w ostatnim 25-leciu ub. wieku przeszła niesamowitą metamorfozę, umożliwiającą jej pięciokrotne zwiększenie rocznych zysków względem lat 80., kiedy zmiany dopiero się zaczynały. Jak tego dokonano? Podczas swojego inauguracyjnego przemówienia w 1987 r. Paul O’Neill, nowy prezes Alcoa, nie wspomniał nawet słowem o optymalizacji kosztów ani spodziewanych zyskach. Jedynym, co go interesowało, było podniesienie bezpieczeństwa pracy.

Kluczem okazało się tu być uderzenie w jeden nawyk, a następnie przyglądanie się, jak zmiany rozprzestrzeniają się w całej organizacji. Zmieniając nawyki związane z bezpieczeństwem, O’Neill zmienił nawyki związane z komunikacją i wymianą informacji w firmie i dalej - szybkością reagowania w sytuacjach kryzysowych. Pracownicy stali się bardziej otwarci na zmiany, a struktury firmy - bardziej elastyczne. W dobie nieograniczonej wręcz światowej konkurencji w branży surowców i ciężkiego przemysłu, brak elastyczności potrafi być gwoździem do trumny dla największych przedsiębiorstw.

Ślepa wiara w to, że ludzie mogą działać jak raz wprawione w ruch tryby maszyny, prowadzić może już nawet nie tylko do pojedynczych tragedii, ale przede wszystkim do spadku wydajności firmy i problemów z wypracowywaniem w jej strukturach właściwych praktyk. I nawet jeśli ryba zawsze psuje się od głowy, to najlepszym remedium na to nie będzie nowa głowa, a naprawianie całej ryby od ogona. W pierwszej kolejności zapewniając bezpieczeństwo tym na pierwszym froncie.

Dyrektor Działu Analiz Rynku Węgla Energomix i założyciel serwisu polishcoaldaily.com

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.