Namibia: Powstaje ogromna kopalnia uranu

W Namibii powstaje druga co do wielkości na świecie kopalnia uranu. Kraj ten zarobi jednak na tym niewiele - poinformowała "Rzeczpopsolita".

Budowana przez spółkę Swakop Uranium kopalnia Husab ma być uruchomiona w 2014 roku. Wielkość jej złóż szacowana jest na 108 tys. ton tlenku uranu. Kopalnia będzie wydobywać rocznie blisko 7 tys. ton surowca o wartości 700 mln dolarów – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Namibia tylko częściowo zyska na budowie kopalni. Większość zysków trafi do australijskiej firmy Extract Resources, która zajmuje poszukiwaniem nowych surowców. Jest ona jedynym właścicielem Swakop Uranium. Extract Resources posiada licencję na wydobywanie w Namibii surowców mineralnych na obszarze 2653 km2, na którym znajdują się także bogate złoża uranu.

„Rzeczpospolita” przypomina o jeszcze innej ogromniej namibijskiej kopalni Rössing Mine produkującej rocznie blisko 4 tys. ton tlenku uranu. Kopalnia ta w 69 proc. należy do brytyjsko-australijskiego konsorcjum wydobywczego Rio Tinto Group w 15 proc. do Iranu, a w 10 proc. do południowoafrykańskiej spółki IDC. Sama Namibia posiada jedynie 3 proc. udziału w kopalni.

- Namibia jest drugim w Afryce i piątym na świecie producentem paliwa jądrowego – czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.