Należy zerwać z praktyką pozbawiania górnika odpoczynku

Litwa piotr wug 27 04 2010 GAL

fot: Jarosław Galusek

Piotr Litwa chwali polsko-słowacką współpracę

fot: Jarosław Galusek

Wśród koniecznych zmian w prawie, jakie sugeruje Wyższy Urząd Górniczy, jest między innymi dezyderat zakazu zatrudniania górników w ramach podwójnego stosunku pracy.

WUG dostrzega otóż potrzebę wprowadzenia do obowiązujących przepisów zakazu zatrudniania pracowników w wymiarze ponad ustalone w kodeksie pracy normy, także w przypadkach, gdy ten sam pracownik zatrudniony jest na tym samym stanowisku w ramach różnych stosunków pracy.

- W aktualnie obowiązującym stanie prawnym brak jest zakazu zatrudniania pracowników zakładów górniczych przez podmioty inne niż macierzyste kopalnie na stanowiskach w ruchu zakładu górniczego, będących stałym miejscem pracy tych pracowników. Rozwiązanie to coraz powszechniej stosowane jest w górnictwie w celu obejścia przepisów o czasie pracy, mających na celu zapewnienie pracownikom odpowiedniego odpoczynku. Praktyka ta powoduje, że pracownik w majestacie prawa może wykonywać pracę na stanowisku pracy pod ziemią praktycznie w sposób ciągły bez odpoczynku. Wpływa to negatywnie na stan bezpieczeństwa pracy, zwłaszcza na
tych stanowiskach, gdzie ze względów bezpieczeństwa wymagana jest od pracowników szczególna sprawność psychofizyczna - potrzebę wprowadzenia takiej zmiany uzasadnia dla nettg.pl prezes Wyższego Urzędu Górniczego, Piotr Litwa.


Pełny tekst wywiadu z prezesem Piotrem Litwą w czwartkowej „Trybunie Górniczej”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.