Najwyższe ceny energii elektrycznej są w... Niemczech

fot: Krystian Krawczyk

Wyliczenia ekspertów pokazują, że bez zaplanowanej w programie transformacji energetyki rachunek za prąd, jaki płaci przeciętny obywatel, za 10 lat byłby wyższy o ok. 250 zł rocznie

fot: Krystian Krawczyk

W Niemczech ceny energii elektrycznej są obecnie wyższe niż w większości krajów świata. Wyższe ceny można znaleźć w krajach rozwijających się – informuje w poniedziałek „Spiegel”.

Na tle międzynarodowym niemieccy konsumenci wydają bardzo dużo na energię elektryczną. Pokazuje to analiza przeprowadzona w 133 krajach przez portal porównawczy Verivox, zestawiona z danymi siły nabywczej z serwisu energetycznego Global Petrol Prices.

W rankingu międzynarodowym RFN zajmuje 15. miejsce. „Kraje z jeszcze wyższymi cenami energii elektrycznej to dotknięte kryzysem kraje rozwijające się, takie jak Rwanda, Sierra Leone czy Burkina Faso, gdzie wielu mieszkańców w ogóle nie stać na prąd” – podaje „Spiegel”. Jedynymi krajami UE, w których ceny energii elektrycznej są wyższe niż w Niemczech, to Czechy (13. miejsce) i Rumunia (14. miejsce).

Także biorąc pod uwagę kraje z grupy G20, to Niemcy zdecydowanie przodują pod względem wysokości cen energii elektrycznej. We Włoszech i Wielkiej Brytanii, które są na drugim i trzecim miejscu tego zestawienia, ceny energii są odpowiednio o ok. 0,10 i 0,125 euro niższe, po uwzględnieniu siły nabywczej. W wielu innych krajach o wysokim standardzie życia, energia elektryczna dostosowana do siły nabywczej jest nawet o połowę tańsza, niż w Niemczech. Do grupy też należą Kanada, Norwegia, Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Finlandia, Szwecja i Holandia.

Dane Global Petrol Prices pochodzą z II kwartału 2021 r. Jak podkreśla Spiegel, „w obliczeniach nie została więc uwzględniona obecna, drastyczna podwyżka cen w Republice Federalnej”.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.