Najwyższ w historii wolumen uprawnień wystawionych na sprzedaż

fot: ARC

Minister środowiska Marcin Korolec uznał za przedwczesne przyjmowanie w UE wewnętrznych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 r.

fot: ARC

Wraz z powrotem do pełnego wolumenu akcyjnego z początkiem września ceny uprawnień nieco spadały, ale nadal utrzymują się dość wysokim poziomie. W efekcie dzisiejsza aukcja przeprowadzona w imieniu Polski, również za sprawą dość wysokiego wolumenu, przyniosła rekordowe przychody do budżet.

Przeprowadzona w środę w imieniu Polski aukcja uprawnień do emisji dwutlenku węgla została rozliczona po kursie 26,45 euro. Uczestnicy zgłosili zapotrzebowanie na 11,5835 mln uprawnień, wobec oferowanych 6,3985 mln. Poprzednia polska aukcja, sprzed dwóch tygodni, została rozliczona po kursie 28,42 euro.

W ostatnim tygodniu sierpnia, kiedy na rynku pierwotnym handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla wolumen oferowanych uprawnień był zmniejszony o połowę, ceny zbliżyły się do rekordowych poziomów w okolicy 30 euro, jaki ostatnio obserwowaliśmy w drugiej dekadzie lipca. Jednak z początkiem września wraz ze wzrostem ilości uprawnień sprzedawanych na aukcjach, tendencja wzrostowa się zatrzymała i w ubiegły poniedziałek ceny spadły poniżej poziomu 27 euro. Na wtorkowej aukcji za jednostkę EUA płacono natomiast 27,25 euro.

- Od początku miesiąca ceny uprawnień do emisji CO2 spadły o przeszło 3 euro, podążają za cenami ropy naftowej - komentuje Tomasz Bujacz Senior Corporate Trader w Vertis Environmental Finance. Brent Oil oraz WTI tylko w tym tygodniu spadły o przeszło 5 USD. Większa podaż w połączeniu z końcem okresu wakacyjnego, mniejszy popyt ze strony Chin są głównymi powodami obniżki surowca.

Jednocześnie zaznacza on, że w tym tygodniu na aukcjach oferowanych będzie w sumie aż 20,847 mln uprawnień do emisji CO2, to o 76 proc. więcej niż w poprzednim tygodniu. - Po handlowanych wolumenach widać powrót uczestników rynku do biurek: 25-28 mln t w ciągu jednego notowania są na to dowodem. W wielu przypadkach remonty na instalacjach dobiegają końca, także zakupy paliw, uprawnienia do emisji ponownie znajdują się w centrum zainteresowań - dodaje Tomasz Bujacz.
Zwraca on również uwagę, że duże zmiany obserwujemy na rynku euro i dolara, co przekłada się bezpośrednio na ceny węgla i ropy. W czwartek, 10 września, Europejski Bank Centralny (EBC) zbiera się na posiedzeniu politycznym, na którym omawiane będą najważniejsze kwestie dotyczące polityki pieniężnej w Unii, zwłaszcza umacniający się kurs euro do dolara. Eurogrupa ma się spotkać w piątek, 11 września.

Przeprowadzona w środę w imieniu Polski aukcja przyniosła rekordowe przychody do budżetu w wysokość 169,240 mln euro. Jest to efekt dość wysokiej ceny, ale również najwyższego w historii wolumenu uprawnień wystawionych na sprzedaż przez nasz rząd, który wyniósł prawie 6,4 mln.

W tym roku giełda EEX przeprowadziła w imieniu Polski 18 aukcji uprawnień do emisji dwutlenku węgla, podczas których zostało sprzedanych 91,713 mln uprawnień do emisji CO2 za łączną kwotę prawie 2,138 mld euro.

Harmonogram aukcji zakłada, że EXX przeprowadzi w 2020 r. jeszcze sześć aukcji uprawnień do emisji dwutlenku węgla na łączny wolumen 38,391 mln jednostek EUA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.