Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.06 PLN (+0.82%)

KGHM Polska Miedź S.A.

290.10 PLN (-1.33%)

ORLEN S.A.

127.64 PLN (-0.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.26 PLN (-1.62%)

Enea S.A.

21.06 PLN (0.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-0.21%)

Złoto

5 177.16 USD (+0.37%)

Srebro

86.93 USD (+1.82%)

Ropa naftowa

99.32 USD (+2.52%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.87 USD (-0.17%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.06 PLN (+0.82%)

KGHM Polska Miedź S.A.

290.10 PLN (-1.33%)

ORLEN S.A.

127.64 PLN (-0.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.26 PLN (-1.62%)

Enea S.A.

21.06 PLN (0.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-0.21%)

Złoto

5 177.16 USD (+0.37%)

Srebro

86.93 USD (+1.82%)

Ropa naftowa

99.32 USD (+2.52%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.87 USD (-0.17%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Największa porażka inżyniera wentylacji

fot: Jarosław Galusek/ARC

W 2014 roku najtrudniejszą do przejścia ścianą, przed którą stanęły polskie kopalnie, mogą okazać się nadal spadające ceny węgla na światowych rynkach. Przez nie górnictwo musi obniżać koszty i poprawiać wydajność

fot: Jarosław Galusek/ARC

14 marca 1954 r. - Barbara-Wyzwolenie. Od 90 do 120 ofiar. Pożar spowodowała awaria systemu energetycznego. 28 sierpnia 1958 r. - Makoszowy - 72 ofiary. 30 października 1979 r. w podziemnym pożarze w Silesii śmierć poniosło - wg różnych danych - 21 lub 22 górników. Od pożaru na dole uchowaj nas Boże!

Pożary są jednym z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa pracy. W przeciwieństwie do równie poważnych zagrożeń natury geomechanicznej nie są one zjawiskiem nieprzewidywalnym. Zlokalizowanie zarzewia pożaru endogenicznego (m. in. wskutek samozapłonu węgla) możliwe jest w ponad 90 proc. przypadków. Skuteczność zapobiegania pożarom egzogenicznym (m. in. wskutek błędów ludzkich, wadliwego działania sprzętu itp.) może być równie wysoka, o ile tylko przestrzegane są przepisy ppoż.

- Teraz technika górnicza i systemy monitorowania zagrożenia pożarowego są takie, o których kilkanaście lat temu można było tylko pomarzyć, a pół wieku temu poczytać w książkach SF. Nie zmienia to faktu, że pożary były, są i będą głównymi - obok zjawisk geomechanicznych - zagrożeniami dla życia górników, jak i dla ekonomicznych podstaw funkcjonowania zakładu górniczego - przypomina Andrzej Kleszcz, zastępca dyrektora Departamentu Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego WUG.

0,0026 proc.
Tę opinię potwierdzają statystyki. Dawno, dawno temu, bo w latach 1947-1960, gdy kombajny zasadniczo operowały tylko na polach podczas żniw, w kopalniach węgla (pod ziemią) notowano do 600 pożarów rocznie (w latach 50. XX wieku). Potem (wraz ze zmianą technik eksploatacyjnych) był spadek liczby pożarów z ok. 300 w roku 1960 do 30 w 1970 r. W XXI wieku rekord roczny, to 11 pożarów, przy czym odwrotną wartość rekordową odnotowano w 2001 r. kiedy zaistniał 1 (jeden) pożar endogeniczny!

W 2013 r. zaistniało 10 pożarów, z czego 6 wybuchło w kopalniach węgla kamiennego (reszta w miedzi). Z tych sześciu egzogeniczny charakter miały dwa.

Wpływ na regres pożarowej statystki ma nie tylko to, że teraz można wykryć w przepływowym prądzie powietrza stężenie tlenku węgla powyżej 0,0026 proc. (najlepsze hotelowe czujniki ppoż. - 0,03 proc.), co jest definicyjnym progiem zaistnienia pożaru. To także efekt tego, że mamy mniej zakładów górniczych, a w tych, które fedrują, nie ma kilkunastu ścian (jak kiedyś w skrajnych przypadkach), ale najczęściej trzy do pięciu. Choć pożarów jest parę razy mniej niż "za Gierka", to paradoksalnie potencjalne straty ekonomiczne są większe dziś niż wówczas.

Usunąć tlen
- Wyłączenie jednej ściany z produkcji może być katastrofalne w skutkach. Akcję przeciwpożarową zaczyna się od momentu przekroczenia stężenia tlenku węgla. W zależności od rodzaju węgla okres tzw. inkubacji zarzewia może trwać do 100 dni. Gaszenie pożaru endogenicznego jest długotrwałe i kosztowne, również i dlatego, że wiąże się to z wyłączeniem z produkcji określonego obszaru. W górnictwie zwykło się mówić, że pożar jest porażką inżyniera wentylacji. Bo to on kieruje pionem odpowiedzialnym za to, by do pożarów, a zatem strat w ludziach i materialnych, nie dochodziło - podkreśla dyrektor Kleszcz.

Gaszenie to ostatni etap w neutralizacji zagrożenia. Pierwszym jest profilaktyka. Aby zaistniał pożar muszą równocześnie być spełnione trzy warunki: musi być materiał palny, inicjał zapalający i tlen. Na dole materiałem palnym jest węgiel. Aby do pożaru nie doszło, należy z tej trójcy wyeliminować jeden czynnik. A tylko jeden można usunąć: tlen. Stąd też w rejonach zagrożonych pożarem stosuje się środki zapobiegawcze: czyste wybieranie pokładu, szybki postęp, prawidłową likwidację wybranej przestrzeni i przede wszystkim nie dopuszcza się powietrza do zrobów poprzez ich szczelne izolowanie. W ramach profilaktyki wysypuje się także środki chemiczne pochłaniające tlen. Tam, gdzie calizna węglowa jest popękana, szczeliny uszczelnia się wtłaczanym mlekiem wapiennym albo cementowym. Węgiel zapala się w zrobach ścian prowadzonych z zawałem skał stropowych. Tam, gdzie stosuje się podsadzkę hydrauliczną, jest spokojnie. Od 1999 r. w rejonie takich ścian nie było pożarów.

"Z chwilą powstania pożaru może być różny jego przebieg, jak i rozwój zagrożeń. W przypadku pożaru egzogenicznego, powstałego w wyrobisku górniczym ognisko pożaru rozwija się szybko, zaczyna rozprzestrzeniać się i płomienie ognia obejmują swym zasięgiem coraz to nowe partie, przechodzą na ociosy węglowe wyrobiska, na palne elementy jego obudowy i wyposażenie. Rozprzestrzenianie się płomieni na ogół zachodzi w kierunku zgodnym z przepływem powietrza. Pożar taki stwarza dwa główne zagrożenia: dymy pożarowe i ognisko pożaru" - można wyczytać w fachowej literaturze.

- Podstawą przeciwdziałania jest CO-metria. Dzięki temu, że jest ona zautomatyzowana, to wcześniejsze sygnalizowanie objawów pożarów umożliwia bezpieczne wycofanie załogi. W rejonie pożaru, jak się już pali, to przywrócenie sprzętu do pełnej sprawności jest bardzo kosztowne, czasami niemożliwe - dopowiada dyrektor Kleszcz.

O trzech za dużo
Straty ekonomiczne idą w grube miliony. Przez pożar w Pniówku jesienią 2013 r. nie wydobyto 50 tys. t węgla koksowego, na który był zbyt. To i tak niewiele w porównaniu do efektów pożaru w kopalni Terak pod Urumczi, głównym miastem autonomicznego regionu Xinjiangu. Pożar, ugaszono w 2007 r. Paliło się przez pół wieku! Ogień strawił ok. 12,5 mln t węgla!

Pożaru na dole nie należy sprowadzać do generatora strat. W pożarach giną ludzie. Na całe szczęście nie tylu, ilu ginęło parędziesiąt lat temu. W latach 2003-2013 zginęło w nich (konkretnie w jednym w 2003 r.) trzech ludzi. To i tak o trzech za dużo!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków 200 MW po 2028 r.

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW po 2028 r., w perspektywie 2030-35 - zapowiedział w czwartek prezes koncernu Grzegorz Lot.

Motyka: W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy

W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy - poinformował w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił, że dostawy oraz zapasy ropy i paliw naftowych w Polsce są w pełni zabezpieczone.

Zakład Remontowo-Produkcyjny górniczej spółki uzyskał koncesję na produkcję wojskową

Zakład Remontowo-Produkcyjny Polskiej Grupy Górniczej (ZRP) uzyskał koncesję na produkcję wojskową - poinformowała w czwartek PGG. Koncesja umożliwi zakładowi produkcję np. podwykonawczą, na podstawie porozumienia o współpracy PGG z Polską Grupą Zbrojeniową.

PERN odnotowuje wzrost przeładunków oleju napędowego dostarczanego do Polski przez morze

W bazie paliw PERN w Dębogórzu (Pomorskie) wzrosła w ostatnim czasie liczba operacji przeładunkowych oleju napędowego dostarczanego do Polski drogą morską. W najbliższym miesiącu spodziewane jest utrzymanie wysokiego poziomu wykorzystania tej infrastruktury - poinformowała PAP w środę spółka.