Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Najważniejsze to dobrze zaplanować sobie podróż, aby przypadkiem nie zostać niemile zaskoczonym

Wetzler kordiaczynski1

fot: Archiwum domowe

Szymon Wetzler i Przemysław Kordiaczyński na szczycie Kilimandżaro

fot: Archiwum domowe

Ciekawość świata zaprowadziła go także na Kilimandżaro i Ararat. Wcześniej zwiedził 87 krajów. – Podróże zaspokajają moją ciekawość świata – mówi o sobie Szymon Wetzler, sztygar zmianowy oddziału robót przygotowawczych w kopalni Knurów-Szczygłowice.

Od dzieciństwa interesowała go geografia. Pierwsze podróże po Europie zaliczał jeszcze będąc studentem. Niewielki budżet zmuszał do oszczędzania. Sypiał więc na lotniskach i pod namiotami. Z czasem zamarzyły mu się inne kontynenty. Wyjechał m.in. do: Peru, Boliwii, Australii, Nowej Zelandii, RPA, Iranu, Iraku, Indonezji, Gwatemali, Japonii, Kanady, Etiopii i Argentyny.

– Gdy wspominam moje podróże, to dochodzę do wniosku, że najbardziej udane były te do Środkowej Afryki i Amazonii. Niewielu jest tam turystów i bardzo dobrze. Cisza, spokój, można rozkoszować się pięknymi widokami i nawiązać kontakty z tubylcami. Najważniejsze to dobrze zaplanować sobie podróż, aby przypadkiem nie zostać niemile zaskoczonym – opowiada Szymon. 

Gorące chwile w Buenos Aires
Przed kilkoma laty sztygar z Knurowa odwiedził wraz z kolegą Argentynę.

– Piękny kraj, ale trzeba na siebie bardzo uważać, zwłaszcza w wielkich miastach. W Buenos Aires zaatakowali nas znienacka nożownicy. W porę zorientowaliśmy się, co jest grane. Na szczęście blisko nas przejeżdżał właśnie autobus. Tam komunikacja kursuje z otwartymi drzwiami. Kierowca chyba załapał, co się święci i zwolnił. Wskoczyliśmy do środka i tak wymknęliśmy się napastnikom. Gdy już było po wszystkim, powiedziano nam, że zapędziliśmy się w dzielnicę, po której cudzoziemcy raczej nie powinni się poruszać. Mieliśmy nauczkę – wspomina.

Kolejna podobna sytuacja miała miejsce w Bombaju. Tym razem miejscowi przestępcy zaczaili się na podróżników z Polski na dworcu kolejowym.

– Byłoby z nami kiepsko, gdyby nie policjanci, którzy nagle pojawili się niczym spod ziemi. Wyglądało na to, że wpadliśmy w oko bandytom, którzy zamierzali nas okraść. Po prostu trzeba być czujnym, to dobra cecha każdego globtrotera – śmieje się Szymon Wetzler.

Mile wspomina za to pobyt w Etiopii, choć i tam przeżywał „gorące chwile”.

– Etiopia jest wspaniała. Spotkania z plemionami: Mursi, Hamer, Beja, Rashaida czy Ari i poznawanie ich zwyczajów to niezapomniana przygoda. W Etiopii nie ma dobrej komunikacji. Dlatego trzeba wynająć samochód z kierowcą i przewodnikiem. Dobrze, żeby był to ktoś pewny, najlepiej z działającej oficjalnie agencji. W taki sposób można zwiedzać miasta: Aksum, Lalibela, Gonder, Bahir Dar i zafundować sobie wycieczkę łodzią po jeziorze Czamo lub Awassa. Kraj trapi potworna bieda. Gdy pokonywaliśmy ogromne przestrzenie, kilkakrotnie zatrzymywali nas miejscowi, żądając haraczu. Nie były to wielkie pieniądze, ale trzeba być i na takie wydatki przygotowanym. Trudno powiedzieć, na co zdecydowaliby się tubylcy, gdybyśmy odmówili zapłaty – dzieli się swymi wrażeniami podróżnik.

Z czasem postanowił urozmaicić sobie zwiedzanie świata o zdobywanie wierzchołków najwyższych gór. W ub.r. wspiął się na Kilimandżaro. To samotny masyw znajdujący się na terenie Parku Narodowego Kilimandżaro. Ma trzy wierzchołki – pozostałości po starych wulkanach. Szczyt Uhuru na wulkanie Kibo (Kilimandżaro) – 5895 m n.p.m., Mawenzi – 5150 m n.p.m., Shira – 3940 m n.p.m. Pierwszym Polakiem, który zameldował się na szczycie, był w 1910 r. Antoni Jakubski. Każdego roku tysiące wędrowców próbują zdobyć górę, lecz nie wszyscy dają radę. 

Ile sił w nogach
– Samo wejście nie jest aż tak skomplikowane, ale długość marszu może odstraszyć niejednego wspinacza. Trzeba uparcie rwać do przodu ile sił w nogach i nie oglądać się za siebie. A same wrażenia? Cóż, Kilimandżaro zachwyca swoim majestatem – przyznaje Szymon.

Tego lata sztygar obieżyświat wybrał sobie za cel górę Ararat (5135 m n.p.m.), położoną na wschodzie Turcji, tuż przy granicy z Iranem, Armenią, Irakiem i Syrią. Do wspólnej wyprawy zaprosił kolegę Przemysława Kordiaczyńskiego. Według Starego Testamentu szczyt Araratu to miejsce, gdzie skończył swoją wędrówkę Noe po potopie. Najkrótszą i najbezpieczniejszą trasą prowadzącą na wierzchołek jest południowe zbocze, stanowiące najczęściej wybierany przez piechurów szlak.

– To jest wyprawa do strefy zmilitaryzowanej, a więc wymagane jest uzyskanie odpowiedniego zezwolenia. Załatwiliśmy je bez problemu. Zdobywanie tak wysokiej góry podzielone jest na etapy, czyli przejścia z jednego obozu do drugiego. Oczywiście każde kolejne jest trudniejsze z uwagi na coraz niższe temperatury oraz spadającą ilość tlenu, co powoduje szybsze zmęczenie organizmu. Spanie w minusowych temperaturach w namiocie, pobudka o 1 w nocy i atak na szczyt to spory wysiłek, ale satysfakcja z osiągnięcia celu jest niesamowita. Po zdobyciu Araratu zajechaliśmy do pięknej miejscowości Wan, by udać się dalej do Kapadocji na trzy dni odpoczynku. Następnie z miasta Nevsehir polecieliśmy do Denizli, czyli na słynne Pamukkale. Na koniec zajechaliśmy nad Morze Czarne do miasta Antalia – kreśli na mapie szlak ostatniej podróży Szymon Wetzler.

Jaki cel wybrał sobie na kolejną wyprawę?

– Ze względu na sytuację na świecie trudno dziś mówić o konkretnych planach, ale z pewnością pokuszę się o zdobycie kolejnego przynajmniej pięciotysięcznika – podsumowuje Szymon Wetzler.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez