Najstarszy polski górnik odszedł na wieczną szychtę

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Śp. Dezyderiusz Kwiatek był najstarszym górnikiem w Polsce. W maju skończył 104 lata

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dezyderiusz Kwiatek, najstarszy polski górnik, zmarł w czwartek, 21 listopada, o godz 4.10 - taką smutną informację otrzymaliśmy w czwartek około południa od bliskich zmarłego. Dezyderiusz Kwiatek w maju skończył 104 lata.

Dwa miesiące wcześniej mieliśmy okazję się z nim spotkać i porozmawiać o tym, jak przed laty wyglądało górnictwo w Polsce. Efektem tego był tekst, który pojawił się w portalu netTG.pl i w Trybunie Górniczej oraz film, który można obejrzeć pod tym linkiem 

Śp. Dezyderiusz Kwiatek brał udział w kampanii wrześniowej, potem był członkiem Narodowej Organizacji Wojskowej i działał w konspiracji. Był także podejrzewany przez służby bezpieczeństwa. Swoje życie zawodowe związał z nieistniejącą już kopalnią Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Pracował tam w oddziale szybowym.  

Pogrzeb śp. Dezyderiusza Kwiatka odbędzie się w najbliższą sobotę, 23 listopada. Nabożeństwo żałobne zostanie odprawione o godz. 11.00 w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu w Bielsku-Białej. Dalsza część ceremonii odbędzie się na cmentarzu w Sosnowcu-Porąbce. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.