Najstarsza polska kopalnia wznowiła działalność. Wydobycie krzemienia prowadzono tu już w neolicie

fot: Tomasz Rzeczycki

Trasa zwiedzania w krzemionkowskiej kopalni obejmuje zarówno prahistoryczne, jak i współczesne wyrobiska

fot: Tomasz Rzeczycki

Po dwudziestu jeden miesiącach przerwy latem tego roku udostępniona została zwiedzającym neolityczna kopalnia Krzemienia we wsi Sudół koło Ostrowca Świętokrzyskiego. W trakcie prac remontowych m.in. wydrążono nowy krótki korytarz długości 14 metrów. Jednak tylko nieliczni mogą z niego skorzystać, gdyż przeznaczony jest dla inwalidów na wózkach i innych osób niepełnosporawnych.

Od 16 października 2019 r. kopalnia krzemienia w Krzemionkach pozostawała przez dłuższy czas niedostępna dla zwiedzających. Obecnie z znowu można ją zwiedzać. W okresie od 19 lipca 2021 roku do 31 października 2021 roku Krzemionki odwiedziło 16,5 tysiąca osób.

- Podziemna trasa turystyczna i wystawa główna „Władcy krzemienia” zostały udostępnione do zwiedzania 19 lipca 2021 roku. Uroczyste otwarcie z udziałem przedstawicieli MKiDN, lokalnych władz i innych instytucji miało miejsce 20 października 2021 roku. Zwiedzanie rozpoczyna się od szybu 6, przez szyb Wojciech, w szybie Zenon turyści schodzą do podziemi, wyjście z trasy podziemnej znajduje się w szybie Stefan. Inny fragment trasy podziemnej jest udostępniony dla osób z niepełnosprawnościami. Korytarz dla niepełnosprawnych mierzy około 28 m. Zwykła trasa to około 500 m informuje Muzeum Archeologiczne i Rezerwat „Krzemionki”.

Trasa dostępna dla inwalidów obejmuje część dawnej trasy nr 2 z nowym korytarzem wydrążonym specjalnie na potrzeby osób z niepełnosprawnościami.

Mankamentem mogącym zniechęcić część turystów jest wprowadzona przez dyrekcję muzeum konieczność rezerwacji wejścia. Obowiązuje ona od dnia ponownego udostępnienia trasy dla turystów, czyli od 19 lipca 2021 r. Od tej pory zdarzyły się pojedyncze przypadki odmowy wpuszczenia niezarezerwowanych turystów z uwagi na wyczerpanie limitów w grupach. Przy czym, co warto odnotować, limity te nie są jednoznacznie określone.

- Nie ma wyznaczonej maksymalnej liczby przejść z przewodnikiem trasy w ciągu dnia. Zejścia są nie częściej niż co 30 minut. Zaleca się liczebność grup zwiedzających do 25 osób - informuje krzemionkowskie muzeum

Dyrekcja wcale nie planuje likwidacji rezerwowania, usprawiedliwiając to charakterem udostępnionego obiektu. Jednocześnie zapewnia, że osoby, które nie dokonały wcześniej rezerwacji, będą mogły być dołączone w danym dniu do grup zwiedzających.

Krzmionkowska kopalnia jest najstarszym w Polsce udostępnionym do zwiedzania dawnym zakładem górniczym. Wydobycie krzemienia w tym rejonie prowadzono tu w neolicie, zaś w XIX i XX wieku trwała eksploatacja skały wapiennej. Trasa zwiedzania obejmuje nie tylko dawne wyrobiska, lecz także korytarze górnicze wydrążone w XX i XXI wieku. Trasa czynna jest w poniedziałek, środę, czwartek, piątek, sobotę i niedzielę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węglokoks Energia z potężnym wsparciem na farmę fotowoltaiczną

Węglokoks Energia podpisała z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie umowę pożyczki na realizację projektu „Budowa farmy fotowoltaicznej o mocy ok. 1,19922 MW wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą”.

Piana PUR czy wełna mineralna? Proste odpowiedzi na trudne pytania

Budowa domu to czas, w którym musisz podjąć setki decyzji, a każda z nich kosztuje. Kiedy mury już stoją, a dach jest przykryty, pojawia się dylemat, który będzie miał wpływ na Twoje życie (i portfel) przez kolejne dekady: czym ocieplić poddasze? Wybór zazwyczaj sprowadza się do dwóch opcji: tradycyjnej wełny mineralnej lub nowoczesnej piany PUR. Zamiast zasypywać Cię skomplikowanymi parametrami chemicznymi, przyjrzyjmy się temu z perspektywy praktycznej – kosztów, rachunków i Twojego codziennego komfortu.

Trzech nastolatków ukradło sztabkę złota. Najmłodszy miał 12 lat

Ale to jest historia kryminalna. Trzech nastolatków okradło plażowiczów na terenie ośrodka Czechowice, zabrali im pieniądze, telefony komórkowe i sztabkę złota. A gdy się tym pochwalili, łupy odebrali im starsi koledzy...

Pierwszy górnik już zmienił pracę, a kolejni przygotowują się do spektakularnego transferu

W Kolejach Śląskich pracuje już pierwszy górnik, były pracownik Polskiej Grupy Górniczej. Kolejni zasilą szeregi regionalnego przewoźnika już wkrótce. To ważny krok w realizacji porozumienia podpisanego w listopadzie ubiegłego roku, którego celem jest wsparcie osób odchodzących z górnictwa poprzez przekwalifikowanie zawodowe i stworzenie nowych miejsc pracy.