Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Najpierw „wajchował”, teraz zarządza

Dariusz Łabaciej w kopalni „Zofiówka” pracuje już prawie 16 lat. Aktualnie, od trzech lat, jest dysponentem kopalnianej kolei podziemnej. – Kieruję ruchem lokomotyw na poziomie 705 i 830 – opisuje pokrótce swoje obowiązki Łabaciej.
To kierowanie polega na tym, żeby różnego rodzaju materiały i sprzęt dotarły na czas do górników pracujących w ścianach wydobywczych lub wykonujących roboty przygotowawcze. Pociągi, którymi zarządza dysponent dowożą także ludzi do pracy w przodkach i odwożą ich po skończonej zmianie.

– Po górniczemu o obowiązkach dysponenta mówi się, że wozimy z szybu do pola i z pola do szybu – mówi Łabaciej.
Materiały i sprzęt, potrzebne do prac przy wydobyciu węgla, transportowane są w wozach windą na dół kopalni. Pracownicy oddziału przewozów segregują je następnie na poszczególne rejony. Tworzy się z tego pociągi, które zawożą wyładowane sprzętem wozy na miejsce przeznaczenia.

– Ja jestem od tego, żeby tak koordynować pracę, aby wszystko i wszyscy dojechali na czas. Żeby ruch pociągów odbywał się bezpiecznie i zgodnie z przepisami. Maszyny nie mogą jeździć, gdzie chcą i kiedy chcą – wyjaśnia Łabaciej.
Polecenia o tym, co, gdzie i kiedy ma być dowiezione, wydaje dysponentowi kierownik oddziału.

– Moja praca jest bardzo odpowiedzialna i stresująca – podkreśla Łabaciej. – Muszę tak ułożyć harmonogram ruchu i go pilnować, żeby się nie zdarzyło, że pociąg najedzie na pociąg. Byłoby to bardzo groźne szczególnie wtedy, gdy przewożeni są ludzie. W takim pociągu jedzie około 150 osób.

Dysponent nie może ani na chwilę zostawić bez obsługi swojego stanowiska pracy. – W każdej chwili może ktoś zadzwonić z ważną informacją. Dlatego, jak muszę wyjść, to ktoś mnie zawsze zastępuje – mówi Łabaciej.
Komentując wykonywaną pracę podkreśla, że osoba na jego stanowisku musi być bardzo odporna. Wyjaśnia to tak: – Dostaję nagle cztery telefony (na stanowisku ma kilka aparatów – red.). Każdy z dzwoniących, najczęściej z różnych rejonów kopalni, domaga się, żebym mu natychmiast podstawił lokomotywę, a jest tylko jedna. Nie przebierając w słowach, chcą wymusić na mnie tę lokomotywę. Ja muszę spokojnie wysłuchać każdego i zadecydować, gdzie wysłać lokomotywę. Ci, co jej nie dostają, posyłają mi odpowiednią „wiązankę” i „nadają” na mnie do kierownika. Ja muszę później wytłumaczyć dlaczego podjąłem taką, a nie inną decyzję. Na szczęście zazwyczaj mam rację, ale co się nasłucham, to moje.
Łabaciej na początku pracy w „Zofiówce” zajmował się segregacją obudów. Po roku przeniósł się do oddziału przewozów. Najpierw przez dwa lata był konwojentem.

– Zajmowałem się układaniem pociągów, czyli manewrowaniem wozami, a po górniczemu „wajchowaniem” – opowiada o początkach Łabaciej. – Przez kilka lat byłem maszynistą lokomotywy. W tym czasie skończyłem kurs i zdobyłem uprawnienia dysponenta. Ale to stanowisko objąłem znacznie później.

Żeby być dysponentem kopalnianej kolei podziemnej, trzeba najpierw pracować jako konwojent, później jeździć lokomotywą. Nawet po ukończeniu wymaganego przepisami kursu nie ma gwarancji, że to stanowisko się obejmie.
– Kierownik oddziału musi uznać, że ktoś się nadaje na dysponenta – informuje Łabaciej.

Dysponent jest pracownikiem fizycznym, ale jak zaznacza mój rozmówca, jego praca w pewnym zakresie polega na zarządzaniu.
– Mnie podlegają wszystkie drużyny pociągowe i obsługa szybów, zajmująca się przyjmowaniem materiałów, które zjeżdżają wozami na dół – uzasadnia.

Dariusz Łabaciej lubi swoją pracę, mimo że jest odpowiedzialna i stresująca. Jest także zadowolony z wyboru jakiego dokonał w 1991 r., decydując się na pracę w kopalni.
– Szybko się zaaklimatyzowałem. Może dlatego, że jak już dostaję jakąś robotę, to staram się ją wykonać jak najlepiej – mówi Łabaciej.

O wyborze zawodu górnika, choć jest absolwentem liceum, zadecydowało to, że chciał więcej zarabiać. Nie bez znaczenia było także fakt, że jego ojciec również pracował w kopalni.
– Mój ojciec przyjechał na Śląsk z Mazowsza na początku lat 60. Pracował w kopalni „Murcki” w Katowicach – opowiada Łabaciej. – Od niego wiem, że w tamtych czasach wozy na dole ciągnęły jeszcze konie.
Łabaciej interesuje się sportem. Lubi z żoną i 9-letnim synem wycieczki rowerowe. Od niedawna zajmuje się zbieraniem mone

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.