Najpierw deszczowa i chłodna pogoda była powodem słabych zbiorów miodów wiosennych na Podkarpaciu - sprawiła, że miodów wiosennych było niewiele

fot: Krystian Krawczyk

Miód to efekt reakcji: C12H22O11 + H2O → C6H12O6 + C6H12O6

fot: Krystian Krawczyk

Na Podkarpaciu w tym roku zbiory miodu są kilkakrotnie niższe niż w poprzednich latach; praktycznie nie ma miodu spadziowego. Przyczyną niższych zbiorów jest tegoroczna pogoda - uważa prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusz Dylon.

- Najpierw deszczowa i chłodna pogoda była powodem słabych zbiorów miodów wiosennych na Podkarpaciu - sprawiła, że miodów wiosennych było niewiele - powiedział w czwartek PAP Dylon. Długotrwała susza w lecie pozbawiła natomiast pszczelarzy miodów z akacji i lipy.

- W okresie letnim można było liczyć jedynie na miód z gryki - zauważył prezes podkarpackich pszczelarzy. Dodał, że również zbiory miodów jesiennych są niewielkie. Jak mówił, dotyczy to zarówno miodu z nawłoci, jak i wrzosów.

Pszczelarze z Podkarpacia wytwarzają przede wszystkim miód spadziowy - z tamtejszych pasiek pochodzi prawie połowa tego miodu w Polsce. Jest on droższy od innych miodów i należy do produktów eksportowych.

- W tym roku w regionie praktycznie nie ma tego rodzaju miodu - zaznaczył Dylon.

Pszczoły wytwarzają go ze spadzi drzew iglastych. Spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje latem na igłach i gałęziach świerka, modrzewia i jodły. Składa się głównie z soków roślinnych. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.

Poza Podkarpaciem, pasieki przygotowane na zbiory miodu spadziowego można spotkać m.in. w woj. świętokrzyskim i małopolskim.

Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. Na kilometr kwadratowy przypada tam sześć rodzin pszczelich; przeciętna krajowa to cztery rodziny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.