Dwaj polscy górnicy mieli o własnych siłach ewakuować się z miejsca zdarzenia. Nie wiadomo jaki jest stan ich zdrowia

1428574316 pg silesia2 arc

fot: PG Silesia

Ściana 102 jest czwartą ścianą, którą eksploatuje PG SILESIA od momentu przejęcia kopalni od Kompanii Węglowej w 2010 roku

fot: PG Silesia

jak już informowaliśmy w kopalni Nováky na Słowacji, 26 kwietnia, w podziemnym wyrobisku zapalił się metan. W wybuchu rannych zostało dziewięć osób. Cztery z nich są w stanie krytycznym i zostały przewiezione do szpitali przez helikoptery – podała telewizja słowacka.

- Około godziny 20:00 ratownicy opanowali ogień, w tej chwili sytuacja powinna się ustabilizować. W innych częściach kopalni praca jest normalna, górnicy przyszli na nocną zmianę – relacjonował reportér TV JOJ Pavol Čertík.

Metan zapalił się w kopalni tuż przed godziną 16:30. Pracowało wówczas ponad 70 górników, z dziewięciu poszkodowanych, dwóch było Polakami, a jeden obywatelem Ukrainy. Na szczęście udało się im przejść o własnych siłach ponad dwa kilometry w bezpieczne miejsce. Mają jednak poparzenia. Nie podano w jakim stanie się znajdują.

- Rannych wyprowadzono na powierzchnię Interweniowały tutaj cztery helikoptery. Dwa helikoptery poleciały do Bratysławy, a dwa do Koszyc - dodał Čertík.

Dwóch mężczyzn jest hospitalizowanych w Szpitalu Uniwersyteckim Bratislava Ružinov.

- Obaj pacjenci są zaintubowani w bardzo poważnym, krytycznym stanie – powiedział dyrektor szpitala Alexander Mayer.

Poszkodowani doznali głównie poparzeń twarzy, szyi i kończyn górnych. Mayer zapewnił bliskich, że zrobią wszystko, aby im pomóc.

- W pierwszej kolejności przywieźli do nas trzech pacjentów, którzy zostali lekko ranni. Mają oparzenia pierwszego stopnia głowy, górnej części tułowia, dłoniach. Obecnie przebywają w szpitalu na obserwacji – powiedział Piotr Glatz, dyrektor kolejnej lecznicy.

Czwarty poszkodowany ma oparzenia drugiego stopnia. Ostatnim piątym przypadkiem był górnik, który jako pierwszy ewakuował się z miejsca zdarzenia.

- Najprawdopodobniej nawdychał się oparów, obecnie go badają – sprecyzował lekarz dyżurny szpitala.

- Ufam, że wszystkim pracownikom, którzy zostali ranni w kopalni, nic się nie stanie. Wielkie podziękowania należą się ratownikom z Bańskiej Służby Ratowniczej, którzy wydobyli rannych na powierzchnię i przekazali ich ratownikom medycznym. Życzę rannym jak najszybszego powrotu ze szpitala do rodzin i bliskich  – napisała na portalu społecznościowym prezydent Słowacji  Zuzana Čaputová.

Ratownicy z Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego monitorują obecnie sytuację w kopalni Nováky. Niezbędne czynności na miejscu wypadku prowadzą również policyjni śledczy oraz inspektorzy Regionalnego Urzędu Górniczego w Bańskiej Bystrzycy.

- Według wstępnych ustaleń w miejscu zdarzenia doszło do nagłego i niespodziewanego zapalenia się metanu, a nie do jego wybuchu - powiedział słowacki minister gospodarki Karel Hirman.

Hornonitrianske bane, prywatna spółka, do której należy kopalnia Nováky, prowadzi wydobycie węgla w regionie Górnej Nitry. Kopalnie mają być do końca roku wygaszone. Zamknięta zostanie również elektrownia węglowa Nováky – główne źródło ciepła dla mieszkańców Górnej Nitry. Od przyszłego roku będzie ono wytwarzane przede wszystkim ze źródeł odnawialnych

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.