Najlepszy zastęp w Polsce (GALERIA)

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ratownicy z Boryni trzy razy z rzędu zdobyli mistrzostwo Polski. Na zdjęciu (od lewej): Paweł Palowicz, Adam Szkołda - kierownik stacji ratowniczej w ruchu Borynia oraz Sebastian Krawczyk

fot: Jarosław Galusek/ARC

+16 Zobacz galerię

Galeria
(19 zdjęć)

Ratownicy z Boryni bez fałszywej skromności mówią o sobie, że są najlepszym zastępem w kraju. Trzy razy z rzędu zdobyli mistrzostwo Polski w zawodach ratowniczych, organizowanych przez Centralną Stację Ratownictwa Górniczego.

W nagrodę najpierw pojechali na mistrzostwa świata do Australii, gdzie zdobyli pierwsze szlify, a w ubiegłym roku reprezentowali nasz kraj na Ukrainie. Piąte miejsce w Międzynarodowych Zawodach Ratowniczych w Doniecku pokazało, że osiągnęli wielki postęp.

- W Doniecku rozegrane były cztery konkurencje: symulowana akcja ratownicza, w której zajęliśmy ósme miejsce, udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej - uplasowaliśmy się tutaj na szóstym miejscu. W rywalizacji mechaników nasz kolega zajął miejsce czwarte, takie samo zdobyliśmy w konkurencji inżynierskiej. Zabrakło niewiele, żebyśmy zgarnęli medal - mówi Adam Szkołda, kierownik stacji ratowniczej w ruchu Borynia.

Znają się 15 lat, ale w obecnym składzie pracują od sześciu. Szkołda sądzi, że najtrudniejszy życiowy i zawodowy egzamin przeszli podczas akcji w Boryni w 2008 r., a wyniki sportowe to tylko taki dodatek.

Zastępowy Sebastian Krawczyk uważa, że udział w zawodach to także cenne doświadczenie, bo jest okazją do skonfrontowania praktyk stosowanych na co dzień w różnych krajach.

- W Australii podpatrzyliśmy, że ratownicy mają trąbki na hełmach i porozumiewają się sygnałami dźwiękowymi. Ten system wydawał nam się banalny aż do akcji w Krupińskim, gdzie ludzie gubili się w gęstym dymie. Taka prosta rzecz, a mogła uratować życie.

W galerii: Ratownicy z ruchu Borynia w czasie mistrzostw Polski organizowanych przez CSRG. (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.