Najlepsze lata dopiero przed wami

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jedna z naszych fundamentalnych przewag w Europie polega na tym, że praca oraz inne zasoby na Ukrainie są wciąż o kilkadziesiąt procent tańsze, dlatego możemy zaproponować konkurencyjne ceny - podkreśla Jewgenij Wiktorowicz Romaszczyn, dyrektor generalny kompanii Gornyje Maszyny w Doniecku

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Po upadku ZSRR sami doświadczyliśmy licznych trudności gospodarczych i doskonale rozumiemy, że nie da się robić biznesu bez indywidualnego podejścia, bez zrozumienia ludzi i kraju, w którym chce się budować komercyjny sukces. W Gornych Maszynach mamy zasadę absolutnej otwartości na zastane potrzeby - zaznacza w rozmowie z Trybuną Góniczą Jewgenij Wiktorowicz Romaszczyn, dyrektor generalny kompanii Gornyje Maszyny w Doniecku.

Przywożąc do Polski swoje kombajny, nie ukrywacie zamiaru eksportowej ekspansji. W ciągu trzech lat chcecie sprzedawać nie tylko w Europie aż 40 proc. swojej produkcji i usług. Czy nie boi się Pan konkurencji naszych wytwórców, z ich ustaloną pozycją?
Projekt został dokładnie przemyślany. Przygotowywaliśmy się od kilku lat, badając oficjalnie i nieoficjalnie potrzeby polskich kopalń. Dokładnie wiemy, czego potrzeba dziś waszym górnikom. Przywozimy coś, czego nie ma nikt inny na świecie - własny patent na bezpieczną i wydajną eksploatację cienkich i supercienkich pokładów, które na Ukrainie stanowią aż 80 proc. zasobów węgla. Z najwyższym szacunkiem dla wiodących polskich firm, takich jak Kopex czy Famur, które mają dobrą ofertę, my już wiemy, jak go zyskownie wydobyć. Jedną tylko kwestię świadomie wyłączam z konkurencji - bezpieczeństwo pracowników. Życie i zdrowie ludzi jest wartością, wokół której wszyscy wytwórcy powinni zgodnie zjednoczyć siły. Nasze maszyny spełniają europejskie normy bezpieczeństwa. Dodam, że nie tylko eksportujemy do Rosji, na Białoruś, do Kazachstanu, Wietnamu i oczywiście Polski, ale w planach mamy rynki Chin, Indii i RPA.

"Cudowna broń" na biznesową wojnę to kombajn do niskich i superniskich pokładów, który ma 7 m długości i waży nieco powyżej 20 t? W Polsce konstruuje się jeszcze mniejsze prototypy maszyn.
Jednak nasze już od dawna skutecznie pracują w kopalniach Rosji i Ukrainy, bo doświadczenia pozwoliły nam wypracować maksymalne parametry wytrzymałości i bezpieczeństwa. Strugopodobne rozwiązania nie mogą się równać z naszym, bo nie przejdą przez pofalowane, nieregularne pokłady, a ich użycie jest zresztą droższe niż w ścianie z kombajnem. W Gornych Maszynach dobrze wiemy, że w najdrobniejszych detalach trzeba pytać górników o to, jak skonstruować niezawodne urządzenie do pracy w kopalni. W Europie nie wszyscy zdają sobie może sprawę, że mechanizacja górnictwa podziemnego zaczęła się właśnie w Donbasie już w XX w. Kilka fabryk naszej grupy istnieje nieprzerwanie prawie od 120 lat, a ukraińskie maszyny z zakładu im. Kirowa z powodzeniem pracowały w polskich kopalniach. Oprócz kombajnu dwudziestotonowego, na targach pokazujemy też rekordzistę - kombajn czterdziestotonowy, który w sierpniu przez miesiąc bezawaryjnie wydrążył 707 m chodnika o przekroju 13 m kw. Przywozimy również absolutną nowość - specjalistyczny kompleks do eksploatacji stromych wyrobisk o niemal pionowym nachyleniu.

Czym Polska skusiła Gornyje Maszyny jako miejsce debiutu w Unii Europejskiej?
To proste! Najlepsze lata polskie górnictwo ma dopiero przed sobą! Europa zamknęła kopalnie i stała się importerem węgla netto, ale alternatywne źródła energii okazały się nie najtańsze i problematyczne. Transport paliwa kosztuje, a Polska ma wymarzone położenie na kontynencie i będzie z niego korzystać. Kierowałem przez lata oddziałem węglowym największego na Ukrainie koncernu energetycznego, z wydobyciem 40 mln t. Znam od podszewki rynki w Kazachstanie, Wietnamie (gdzie kompleksowo budujemy dwie kopalnie), w byłej Jugosławii, Rosji, Białorusi, Niemczech, Anglii i jestem przekonany, że mimo trendów spadkowych wydobycia na świecie, właśnie Polska będzie w Europie wyjątkiem. Dlatego warto tu robić górnicze interesy.

Pytanie tylko, czy zdolności nabywcze polskiego przemysłu węglowego okażą się równie atrakcyjne dla Gornych Maszyn, spółki z największej ukraińskiej grupy kapitałowej SKM, która zrzesza takie giganty, jak Metinvest Holding, i zatrudnia 300 tys. ludzi?
Po upadku ZSRR sami doświadczyliśmy licznych trudności gospodarczych i doskonale rozumiemy, że nie da się robić biznesu bez indywidualnego podejścia, bez zrozumienia ludzi i kraju, w którym chce się budować komercyjny sukces. W Gornych Maszynach mamy zasadę absolutnej otwartości na zastane potrzeby. Potrafimy się bardzo elastycznie dopasować do możliwości i zwyczajów. Wiemy np., że w Polsce dzierżawy kombajnów są popularniejsze niż ich zakup. Oczywiście, rozumiemy to i jesteśmy przygotowani. Chcemy zostać tu na wiele lat, marzy nam się stała współpraca, otwarliśmy już właśnie w Katowicach przy ul. Grabowej nasze pierwsze przedstawicielstwo w Polsce.

Traktuję polski rynek poważnie, specjalnie poleciłem, by na targach w Katowicach zjawił się pełen garnitur naszych menedżerów z zarządu. Każdy zainteresowany może zadać dowolnie dociekliwe pytanie z zakresu finansów, technologii, oferty serwisowej sprzętu i ręczę, że natychmiast otrzyma wiążącą i kompetentną odpowiedź. Jedna z naszych fundamentalnych przewag w Europie polega na tym, że praca na Ukrainie jest wciąż o kilkadziesiąt procent tańsza, dlatego możemy zaproponować konkurencyjne ceny. Przy zachowaniu identycznej jakości maszyn różnica cen może być niekiedy kilkukrotna! Wybraliśmy wasz kraj m.in. również dlatego, że podobnie jak w ukraińskich kopalniach, przechowaliście swój stary i silny górniczy etos. To nie jest zdawkowy komplement pod adresem polskich górników! Ja osobiście naprawdę wierzę w węglową Polskę.

  • Wartość sprzedaży spółki w 2012 r. wg. audytu PricewaterhouseCoopers wyniosła 312,9 mln euro, z czego w eksporcie wypracowano 17 proc., zysk EBITDA (przed opodatkowaniem) osiągnął 62,1 mln euro.
  • W skład spółki w trzech dywizjach wchodzi 6 fabryk na terenie Ukrainy i Rosji (Drużkowska, Gorłowska, Charkowska, Doniecka, Krzyworożska, Kamieńska), zakłady remontowo-serwisowe, składy konsygnacyjne części zamiennych oraz krajowe i zagraniczne przedstawicielstwa handlowe. Gornyje Maszyny (Mining Machines) produkują pełne wyposażenie kopalń głębinowych, odkrywkowych, budują szyby i infrastrukturę transportowo-komunikacyjną zakładów górniczych. Odbiorcami urządzeń GM są od lat m.in. największe kompanie wydobywcze na Ukrainie i w Rosji.
  • Urządzenia posiadają europejskie atesty bezpieczeństwa i jakości w górnictwie, grupa GM jest członkiem EBA - European Business Assotiation.
  • Więcej: www.mmc.kiev.ua, www.mmc-poland.com

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.