Najgorzej jest w trzech katowickich dzielnicach. Wyspy ciepła

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Katowice muszą się jeszcze bardziej zazielenić

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W Katowicach około 43 000 osób mieszka w najbardziej nagrzewających się częściach miasta, tzw. wyspach ciepła. To obszary, gdzie powierzchnia jest gorętsza od otoczenia o średnio 8–9 °C  od tych z przedmieść miasta.

- Dane POLSA – Polskiej Agencji Kosmicznej potwierdzają, że w Śródmieściu, Dębie i Koszutce tworzą się silne miejskie wyspy ciepła. Różnice temperatur względem podmiejskich terenów sięgają nawet 9 stopni Celsjusza – informuje katowicki radny Patryk Białas.

Badania GZM, wykonane w ubiegłym roku, wykazały, że największa „wyspa ciepła” obejmuje Śródmieście, Dąb i Koszutkę. Tam średni nadmiar temperatur sięga: Dąb: +9,4 °C, Śródmieście: +8,9 °C, Koszutka: +8,7 °C.

W tych częściach miasta żyje ponad 43 tysiące osób, które już dziś odczuwają skutki kryzysu klimatycznego, a będzie jeszcze gorzej. Eksperci szacują, że do 2036 roku liczba zgonów związanych z falami upałów może wzrosnąć o ponad 230 proc.

- Jako przewodniczący Komisji Klimatu i Środowiska w Radzie Miasta Katowice od dawna powtarzam: nie mówimy o chwilowym dyskomforcie. Mówimy o realnym zagrożeniu dla zdrowia i życia, szczególnie dla osób starszych, dzieci oraz wszystkich, którzy na co dzień pracują na zewnątrz. Dlatego tak ważne są działania, które już rozpoczęliśmy: zazielenianie centrum miasta, tworzenie ogrodów społecznych, zielonych przystanków, nowych nasadzeń czy zbiorników na deszczówkę. Odzyskaliśmy ponad 3500 m kw. pod zieleń, ale to wciąż za mało – podkreśla katowicki radny.

Jak dodaje – miasto potrzebuje precyzyjnych map termicznych, strategicznego planu zazieleniania i większego wsparcia dla rozwiązań opartych na naturze – takich jak ogrody deszczowe, zielone dachy czy mikrolasy.

Wyspy ciepła powstają w miastach z kilku powodów: dużego udziału nieprzepuszczalnych powierzchni (asfalt, dachy), intensywnej zabudowy miejskiej, stref przemysłowych i ruchu drogowego 

W efekcie zieleń w mieście to nie tylko estetyka. To fundament bezpieczeństwa klimatycznego i zdrowia mieszkańców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.

Przedsiębiorca analizuje wykresy i zastanawia się nad zmianą sprzedawcy energii dla firmy

Zmiana dostawcy prądu i gazu dla firmy – jak to zrobić?

Zmiana sprzedawcy energii dla firmy często kojarzy się z telefonami, wypowiedzeniem umowy, wieloma dokumentami i ryzykiem problemów z dostawami. Tymczasem proces ten nie musi angażować przedsiębiorcy w skomplikowane procedury ani wyłączać firmy z normalnego działania. UNIMOT prowadzi Cię przez cały proces zmiany dostawcy prądu i gazu, przejmując większość formalności. Po Twojej stronie pozostaje przekazanie potrzebnych danych, zaakceptowanie oferty i podpisanie dokumentów.