Najgłębszą jaskinią na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej jest Studnisko

fot: Krystian Krawczyk

Wejście do jednej z jaskiń w rezerwacie Sokole Góry

fot: Krystian Krawczyk

Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej poznano do tej pory około 1580 jaskiń. Większość do wielkich nie należy, zaledwie 156 ma długość przekraczającą 40 m.

Najgrubsze pokłady wapieni na tym terenie mają ok. 400 m grubości. Powstały za sprawą gąbek i sinic żyjących w morzu przed 150 mln lat. Ich wapienne szkielety przez miliony lat przekształciły się w twardą skałę. W jej pokładach erozja zrobiła swoje – pod ziemią drążyła jaskinie, na powierzchni kształtowała ostańce.

Najdłuższą jaskinią jest Wierna z wejściem w lesie nieopodal Ostrężnika w gminie Niegowa. Długość jej korytarzy to 1027 m, a głębokość – 30 m. Odkryto ją pod koniec lat 90. ub. wieku. Tym nielicznym, przed którymi rzadko jest otwierana wejściowa krata, ukazuje się piękna szata naciekowa – stalaktyty, pola makaronów i ryżowe, draperie i polewy z mleczka wapiennego.

Jaskinia jest też miejscem hibernacji nietoperzy. Kolejne dwie najdłuższe jaskinie to: Wierzchowska Górna o długości 975 m i głębokości 25 m oraz Szachownica I – 690 m i 12,6 m. Najgłębszą jaskinią na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej jest Studnisko – 75,5 m.

Znajduje się w Sokolich Górach nieopodal Olsztyna, w których jest ok. 50 jaskiń i schronisk skalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.