Najdłuższa czynna sztolnia odwadniająca na Górnym Śląsku ma dwieście lat

fot: Tomasz Rzeczycki

Wylot Sztolni Czarnego Pstrąga

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwieście lat temu, wiosną 1821 r. rozpoczęto głębienie głównej sztolni odwadniającej pod Tarnowskimi Górami. Funkcjonuje ona do dzisiaj, odwadniając istniejące wyrobiska pozostałe po eksploatacji rud srebra i ołowiu. Od ponad pół wieku znana jest jako Sztolnia Czarnego Pstrąga, a jej fragment udostępnia turystom Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).

- Rocznica przypada dokładnie 21 kwietnia. Właśnie wtedy rozpoczęto prace ziemne związane z wykonaniem roznosu, czyli naziemnego kanału stanowiącego integralną części sztolni - informuje Grzegorz Rudnicki, członek zarządu SMZT.

Główny odcinek sztolni liczący ponad 4,5 km od wylotu do stacji wodociągowej GPW przy szybach Staszic i Maszynowy jest w pełni drożny. W latach 70. XIX w. rozpoczęto budowę dwóch pętli sztolniowych, z których jedna już nie działa, została przerwana poprzez działalność kopalni odkrywkowej dolomitu Bobrowniki, działającej na pograniczu Bytomia i Tarnowskich Gór. Prowadzona przez kilkadziesiąt lat górnicza działalność odkrywkowa doprowadziła do zniszczenia nie tylko korytarzy kopalnianych, ale także odnogi sztolni. Jej fragmenty są jeszcze dostępne po drugiej stronie wyrobiska, bliżej ul. Strzelców Bytomskim.

Gdyby nie ograniczenia wprowadzone po ogłoszeniu rok temu stanu epidemii, obchody dwusetnej rocznicy mogłyby być huczniejsze.

- Wszystko zależy od sytuacji związanej z pandemią. Wystąpiliśmy z wnioskiem konkursowym do Zarządu Powiatu Tarnogórskiego o dofinansowanie wystawy rocznicowej poświęconej 200. rocznicy rozpoczęcia budowy Sztolni Głębokiej Fryderyk. Według naszych planów miałaby to być kilkumetrowa oś czasu i przekrój całej sztolni od Stacji Staszic, aż do wylotu. Będzie to metalowa konstrukcja w formie położonego na ziemi graniastosłupa prawidłowego trójkątnego z graficznym przekrojem sztolni i najważniejszymi wydarzeniami związanymi z budową tego obiektu, aż po czasy, gdy obiekt był udostępniany zwiedzającym. Jeżeli chodzi o jakąś zorganizowaną formę celebracji, to wydaje mi się, że uda się to zrobić dopiero w wakacje. Zobaczymy - stwierdza Grzegorz Rudnicki.

Tarnogórska sztolnia przebiega pod terenem dzielnic Bobrowniki Śląskie i Repty Śląskie. Rozpoznanie jej stanu technicznego podjęte zostało w 1954 r. przez działaczy SMZT. Kierownikiem tej grupy był Czesław Piernikarczyk. Wówczas sztolnia znana była pod nazwą Sztolnia Głęboka Fryderyk. Stan techniczny wyrobiska oceniono jako względnie dobry. Prace udostępniające wyrobiska podjęto 15 lipca 1957 r., doprowadzając do usunięcia zatorów. Pierwsi zwiedzający odbyli przejażdżkę łodziami we wrześniu 1957 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.