Najdłuższa akcja ratownicza w powojennej historii polskiego górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

Akcja ratownicza w ruchu Śląsk kopalni Wujek trwała 67 dni. Niestety – pomimo wykorzystania wszelkich możliwych środków – nie udało się dotrzeć do żywych

fot: Maciej Dorosiński

Wstrząs, który miał miejsce przed sześcioma laty w ruchu Śląsk kopalni Wujek, porównano do wybuchu jednej tony trotylu pod ziemią. W jego wyniku na poziomie 1050 m zostało uwięzionych dwóch górników – sztygar i ślusarz.

Tuż przed wyjazdem na powierzchnię zostali dokończyć coś w ścianie 7 w pokładzie 409. Wtedy górotwór dał znać o sobie. To był 18 kwietnia 2015 r., godz. 0:16. Nikt wówczas nie przypuszczał, że natychmiast rozpoczęta akcja ratownicza będzie najdłuższą w powojennej historii polskiego górnictwa. Trwała 67 dni. Niestety – pomimo wykorzystania wszelkich możliwych środków – nie udało się dotrzeć do żywych.

Ratownicy w pierwszym etapie akcji próbowali ręcznie przedrzeć się przez silnie zaciśnięte wyrobiska prowadzące do rejonu ściany 7, w okolicach której mieli znajdować się zaginieni górnicy. To nie dało efektu i dlatego zespół ekspertów przygotował dwa warianty prowadzenia akcji. Pierwszy zakładał wykorzystanie kombajnu, a drugi wykonanie odwiertu z powierzchni do poziomu 1050 m.

Kombajn torował drogę ratownikom, którzy mogli prowadzić odwierty do sąsiednich wyrobisk, aby sprawdzić ich stan po tąpnięciu. Z równie wielką determinacją były prowadzono działania związane z odwiertem. Wiertnica, którą ustawiono przy ul. Śmiłowickiej w Katowicach-Panewnikach, 5 maja dotarła do punktu na poziomie 1050 m. Nie udało się zlokalizować górników.

13 czerwca, w 57. dniu akcji ratownicy odnaleźli aparat ucieczkowy oraz kurtkę roboczą. 15 czerwca ok. godz. 18 odnaleziono kolejną kurtkę, a po blisko trzech godzinach ciała sztygara i ślusarza, które wytransporotwano na powierzchnię tydzień później. W drodze z poziomu 1050 do nadszybia 36-letniemu Marcinowi Szymańskiemu i 44-letniemu Lechowi Szymczakowi towarzyszyli ratownicy, którzy ich odnaleźli. Dzień później, 23 czerwca, o godz. 6.44 formalnie zakończono najdłuższą akcje ratowniczą w powojennej historii polskiego górnictwa. Kosztowała ona 21 mln zł. Było w nią zaangażowanych ponad tysiąc osób, w tym 742 ratowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.