Najczęściej niezapłacone to rachunki za mieszkanie i telefon

fot: Pixabay.com

Wśród osób, które w ogóle nie opłaciły rachunków w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 26 proc. jako powód, podaje wzrost kosztów utrzymania

fot: Pixabay.com

Blisko co trzeci Polak spóźnia się z płaceniem rachunków; najczęściej to opłaty za mieszkanie, kredyty i usług telekomunikacyjne - wynika z badania Jak Polacy płacą rachunki zrealizowanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów.

Najczęściej cykliczne opłaty regulowane przez Polaków są związane z mieszkaniem. W ostatnich 12 miesiącach takie wydatki deklarowało 94 proc. badanych - podano w badaniu. Jak dodano, 83 proc. ankietowanych ponosi koszty za prąd i gaz, wywóz śmieci (78 proc.), wodę i ścieki (77 proc.), czynsz (54 proc.) oraz ogrzewanie (50 proc.).

Drugą kategorią są media, czyli opłaty, np. abonamentu RTV (28 proc. ankietowanych go płaci), za telefon (77 proc.) czy internet (76 proc.).

Ponad trzy czwarte badanych opłaca polisy i ubezpieczenia, a 38 proc. zobowiązania finansowe takie jak kredyty. Dalsze miejsca zajmują: edukacja i transport (po 18 proc.), a także zdrowie, głównie abonament za prywatną opiekę medyczną (8 proc.).

Prawie jedna trzecia Polaków (29 proc.) przyznaje, że czasami zdarza im się opóźnienie w płatności rachunku. Najczęściej, bo w niemal 7 na 10 przypadków, dotyczy ono wydatków mieszkaniowych, ale też usług telekomunikacyjnych (91 proc.) czy zobowiązań kredytowych (17 proc.) - podano.

Z kolei co 10. osoba deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w ogóle nie uregulowała przynajmniej jednego zobowiązania. W dwóch trzecich dotyczy to utrzymania mieszkania, 30 proc. nie opłaciło rachunków za media, a 15 proc. zaniedbało zobowiązanie kredytowe.

Z badania wynika, że 35 proc. respondentów, opóźnienie tłumaczy przeoczeniem terminu płatności, a 1/4 wskazuje, że przyczyną były rosnące koszty utrzymania. Tyle samo twierdzi, że musiało pokryć inne, niespodziewane wydatki, przez co nie starczyło im na cykliczne opłaty.

Wśród osób, które w ogóle nie opłaciły rachunków w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 26 proc. jako powód, podaje wzrost kosztów utrzymania, 23 proc. potrzebę zapłacenia za inny, pilniejszy rachunek, a ponad 1/5 wskazała na spadek dochodów.

Jak zauważa prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, poważne opóźnienia w płatnościach mogą pociągać za sobą realne konsekwencje. Wystarczy 200 złotych zaległości, aby zostać wpisanym do Krajowego Rejestru Długów. Spóźnialstwo też po prostu kosztuje. Dostawcy mogą naliczać karne odsetki. Dodatkowo możemy stracić część zniżek, które na przykład operatorzy telekomunikacyjni oferują nam za terminowe regulowanie faktur - tłumaczy.

Według badania 18 proc. osób, które spóźniło się z płatnością i 1/5 tych, którzy w ogóle nie uregulowali przynajmniej jednego z nich w ciągu ostatnich 12 miesięcy, twierdzi, że przyczyną takiej sytuacji były problemy finansowe, w tym nagromadzenie zaległości w płatnościach. Co 4. osoba ma nieuregulowane zobowiązania o wartości od 250 zł do 1 tys. zł, a u 15 proc. z nich zadłużenie przekracza 1 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Inflacja na koniec roku wyniesie 2,9 procent? Tak przewiduje NBP

Według centralnej ścieżki projekcji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., na koniec 2027 r. 2,7 proc., a na koniec 2028 r. 2,2 proc. Jednocześnie wzrost PKB na koniec br. powinien wynieść 3,7 proc.

Wprowadzenie systemu ETS2 może podbić inflację w Polsce o 2 pkt. proc.

Wprowadzenie systemu ETS2 może podbić inflację w Polsce o 2 pkt. proc. - poinformował w piątek na konferencji dyrektor Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski. Bez skutków ETS2 inflacja średnioroczna w 2028 r. będzie poniżej 2,5 proc.