Najbardziej tragiczny pod względem wypadkowości w przemyśle wydobywczym był kwiecień

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

We Wszystkich Świętych będziemy także wspominać górników, którzy odeszli na wieczną szychtę

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minione miesiące nie były łaskawe dla górnictwa. Na skutek katastrof i wypadków śmierć w pracy od początku tego roku poniosło 29 górników.

Do pierwszego śmiertelnego wypadku w górnictwie węgla kamiennego doszło 3 lutego w ruchu Jankowice kopalni ROW. Na głowę 43-letniego pracownika spadła bryła węgla. W poważnym stanie trafił on do szpitala w Jastrzębiu-Zdroju. Jego życia nie udało się uratować.

19 lutego w ZG Rudna (KGHM) w trakcie przeładunku blachy stalowej ucierpiał jeden z pracowników. Mimo podjętej natychmiast akcji reanimacyjnej poniósł śmierć.

Najbardziej tragiczny pod względem wypadkowości był kwiecień. Najpierw, 20 kwietnia, w wyniku wybuchów metanu i pożaru w rejonie ściany N-6 w pokładzie 404/4+405/1 kopalni Pniówek w Pawłowicach, życie straciło dziewięciu górników i ratowników górniczych. Cztery osoby zginęły w kopalni, pięć kolejnych zmarło, mimo wysiłków lekarzy, w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Siedmiu górników dotąd nie odnaleziono. Ich ciała znajdują się w zatamowanym rejonie.

Trzy dni później, 23 kwietnia, doszło do kolejnej katastrofy w sąsiednim ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka. W chodniku robót przygotowawczych w pokładzie 412 na poziomie 900 m miał miejsce wstrząs i wypływ metanu. W rejonie wypadku znalazło się 62 pracowników, 52 z nich wyszło o własnych siłach. Ratownicy odnaleźli wszystkich 10 zaginionych górników, z którymi stracono kontakt po wstrząsie. Żaden z nich nie przeżył. Mieli od 30 do 51 lat. Osierocili łącznie osiemnaścioro dzieci.

8 czerwca w kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie, na głębokości 960 m, podczas udrażniania zbiornika retencyjnego, doszło do niekontrolowanego wdarcia się urobku do wyrobiska. Trzem pracownikom udało się uciec, czwarty został pochwycony przez urobek. Okazał się nim 35-letni górnik z dziesięcioletnim stażem pracy. Wypadku nie przeżył.

28 czerwca w ZG Polkowice-Sieroszowice (KGHM) w wypadku komunikacyjnym w komorze maszyn górniczych pod ziemią zginął 23-letni pracownik. Mężczyzna pracował jako ślusarz spawacz, był zatrudniony w oddziale KGHM od marca br.

Po dziewięciu godzinach akcji ratownikom udało się dotrzeć do zasypanego górnika kopalni Knurów-Szczygłowice. Do zdarzenia doszło 26 sierpnia br. w ruchu Knurów podczas prac związanych z likwidacją chodnika podścianowego na poziomie 850 m. Górnik miał 40 lat, osierocił dwójkę dzieci w wieku 6 i 11 lat.

Do pojedynczych śmiertelnych wypadków doszło także w górnictwie innych kopalin, w tym w ZGH Bolesław w Bukownie, Drahle III w woj. podlaskim, ZG Prostki-Niedźwiedzkie w woj. warmińsko-mazurskim, Kopalni Kruszywa Naturalnego Kamienica Śląska III w Kamienicy oraz ZG Kostrza-Kamieniołom na Dolnym Śląsku. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.