Naimski: Mamy program zbudowania 6 reaktorów jądrowych w ciągu 20 lat

fot: Maciej Dorosiński

- My szukamy partnera, który zostanie z Polską i w Polsce w tej dziedzinie przez minimum 60 lat - powiedział Piotr Naimski

fot: Maciej Dorosiński

- Mamy program zbudowania sześciu reaktorów jądrowych w ciągu 20 lat, program, który teraz się zaczyna, a skończy się w 2043 r. - powiedział w niedzielę, 7 lutego,  pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Sekretarz stanu, pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski mówił w niedzielę, 7 lutego, w Telewizji Republika m.in. na temat polskiej strategii energetycznej.

- Mamy program zbudowania sześciu reaktorów jądrowych w ciągu 20 lat, dwudziestoletni program, który teraz się zaczyna, a skończy się w 2043 r. W związku z tym ci, którzy uważają, że dysponują możliwościami realizacji, czy udziału w tym naszym programie, się do nas zwracają. Zwracają się do nas Francuzi, Koreańczycy, byliśmy w Emiratach Arabskich, gdzie oglądaliśmy skończoną inwestycję tego rodzaju, (...) rozmawiamy z Amerykanami - mówił Naimski.

Dodał, że podpisano umowę międzyrządową - polsko-amerykańską, która przewiduje, że Amerykanie przedłożą polskiemu rządowi kompleksową ofertę techniczną i finansową w ciągu najbliższego roku.

- W tej chwili ci, którzy są najbardziej zwolennikami w Europie tego zielonego układu, zielonej transformacji już akceptują fakt, iż energetyka jądrowa, to nie jest konkurencja dla odnawialnych źródeł energii - to jest niezbędne uzupełnienie dla OZE i tak to trzeba traktować - zaznaczył.

Naimski powiedział też, że co prawda politycy niemieccy zdecydowali kilka lat temu, że zamkną swoje elektrownie jądrowe, to inaczej wygląda ta sytuacja na przykład w Wielkiej Brytanii czy w Holandii.

- W Holandii - bardzo zielonej Holandii - uznano, że potrzebna będzie nowa elektrownia jądrowa (...), dlatego, że wszyscy, którzy w tej chwili chcą uczestniczyć we wprowadzeniu do energetyki odnawialnych źródeł energii na wielką skalę, czyli ci, którzy chcą zbudować elektrownie wiatrowe na morzu w wielkiej ilości, panele fotowoltaiczne, nie tylko na dachach domów, ale w wielkiej ilości, wiedzą, że żeby to mogło działać bezpiecznie, musi być zabezpieczenie w postaci elektrowni pracujących w sposób ciągły, zawsze, niezależnie od pogody, niezależnie od wiatru, pory dnia - i to są elektrownie jądrowe albo gazowe - mówił Naimski.

Rząd przyjął we wtorek uchwałę ws. Polityki energetycznej Polski do 2040 r. PEP - jak podano w komunikacie po posiedzeniu rządu - opiera się na trzech głównych filarach: sprawiedliwej transformacji, budowie zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobrej jakości powietrza.

- Istota rzeczy w tej strategii jednak skupia się na tym, że wchodzimy w 20-30 może więcej lat transformacji energetycznej w Polsce. Po prostu musimy wybudować nowe elektrownie, nowe źródła energii, używając nowych technologii, a z czasem będziemy rezygnowali, będziemy wychodzili ze starzejących się elektrowni węglowych - zapowiedział Naimski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.