Naimski: konieczne jest połączenie górnictwa i energetyki

fot: ARC/Andrzej Bęben

Piotr Naimski uważa, że w polskiej energetyce należy zachować 20 - 21 tys. MW mocy pochodzących z nowoczesnych bloków na węgiel kamienny

fot: ARC/Andrzej Bęben

Funkcjonalne połączenie energetyki z górnictwem jest konieczne, ale musi być ono oparte o racjonalne zasady - mówi w rozmowie z PAP ekspert PiS ds. energetyki Piotr Naimski.

Były wiceminister gospodarki w rządzie PiS podkreśla, że pogląd o konieczności takiego połączenia, formułowany przez PiS już trzy lata temu, obecnie okazał się "powszechnie akceptowalny".

Naimski dodaje, że funkcjonalne połączenie energetyki z górnictwem nie może jednak polegać na tym, że pieniądze ze spółek energetycznych przekazuje się do nieracjonalnie zarządzanych spółek węglowych. Takie działanie - jak dodaje - byłoby destrukcyjne i nie rozwiązałoby problemów.

Poseł podkreśla, że w polskiej energetyce należy zachować 20 - 21 tys. MW mocy pochodzących z nowoczesnych bloków na węgiel kamienny. Miałyby one służyć przez 30 - 40 lat, a surowcem do nich będzie polski węgiel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szlakiem górniczych rzeźb i pomników. Niezwykła wycieczka po Śląsku i Zagłębiu

Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim pomniki górników są ważną częścią krajobrazu i lokalnej tożsamości. Upamiętniają zarówno codzienny trud pracy pod ziemią, jak i ofiary katastrof oraz wydarzeń związanych z historią przemysłu wydobywczego. Wyższy Urząd Górniczy zaproponował więc wycieczkę szlakiem górniczych rzeźb i pomników.

Ten zakład remontowy górniczej spółki to zaplecze techniczne dla kopalń

Osiem hal produkcyjnych, rozbudowany park maszynowy, specjalistyczne laboratoria i ponad 540 pracowników tworzy Zakład Remontowo-Produkcyjny Polskiej Grupy Górniczej. Zakład odpowiada za remonty, modernizację i produkcję urządzeń wykorzystywanych w kopalniach spółki. W najbliższych latach ZRP nadal ma zabezpieczać potrzeby kopalń PGG.

Rekultywacja hałdy musi zaczekać. Z jakiego powodu?

Jeszcze wczoraj informowaliśmy, że Spółka Restrukturyzacji Kopalń wybrała wykonawcę prac rekultywacyjnych zapożarowanego zwałowiska Wrzosy I w Pszowie. Kolejnym krokiem miało być zawarcie umowy z wykonawcą prac. Tymczasem dzisiaj okazało się, że wydłuży się termin rozpoczęcia rekultywacji hałdy. Wybór przez SRK wykonawcy prac zaskarżył jeden z uczestników postępowania - firma „Barosz-Gwimet” Sp. z o.o. z siedzibą w Marklowicach. Teraz sprawą zajmie się Krajowa Izba Odwoławcza.

Kto ucierpi najbardziej? Jest raport o powiatach odchodzących od węgla

Fundacja Instrat przygotowała raport o odejściu od węgla w Polsce i sąsiednich krajach. Czytamy w nim o powiatach, w których transformacja może przebiegać najtrudniej.