Nagroda filmowa dla byłego górnika

Eugeniusz Kluczniok, były górnik nieistniejącej już kopalni „Dębieńsko”, pod koniec tegorocznego lata odniósł festiwalowy sukces. Rok temu „Trybuna Górnicza” pisała o premierze filmu „Byzuch” w jego reżyserii. Otrzymał on nagrodę specjalną na XIII Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu. O uznanie jurorów zabiegali producenci 100 filmów.

Eugeniusz Kluczniok kiedyś był filmowcem po szychcie w zakładzie górniczym. Odkąd jego kopalnię zlikwidowano, twórczością artystyczną zajmuje się po pracy w spółce „Megawat”. Jest elektrykiem o niesamowitej pasji filmowej. „Byzuch – czyli odwiedziny” to czwarty film fabularny w reżyserskim dorobku Klucznioka, który w swoich filmach jest także muzykiem, aktorem, scenarzystą, autorem tekstów piosenek. Akcja nagrodzonego w Lubomierzu filmu, podobnie jak poprzednich, jest osadzona w śląskich realiach. Tym razem emigrant po 25 latach przyjeżdża w rodzinne strony, a krajanie starają się go ugościć jak najlepiej i wynika z tego wiele zabawnych sytuacji.

Eugeniusz Kluczniok wszystkie swoje filmy fabularne („Jak przed wojną”, „Msza”, „Kantpol”, „Byzuch – czyli odwiedziny”) przygotował wspólnie z przyjaciółmi z Klubu Filmów Niezależnych w Rybniku. Fenomenem tego klubu jest, że ma on kilka tysięcy osób gotowych zagrać za darmo w kolejnych jego filmach. Twórcy nieprofesjonalni mogą jednak liczyć na pomoc sympatyków ich działalności. Bezpłatnie na przykład latają z kamerami samolotami aeroklubu w Gierałtowicach. Dzięki temu, mogą pokazać widzom piękno śląskiej ziemi widziane z lotu ptaka. Nie płacą także za użyczenie pomieszczeń i planów zdjęciowych.
Premiery filmów Eugeniusza Klucznioka odbywają się w Domu Kultury w Chwałowicach. Lokalna społeczność jest pierwszym recenzentem i odbiorcą jego twórczości. W „Byzuchu” (dostępnym także na kasetach) grają m. in.: Jerzy Cnota (zawodowy aktor znany m.in. z ról w „40-latku”, „Czarnych Chmurach”, „Soli ziemi czarnej”), Jerzy Haberstroh – inżynier górniczy, oraz Andrzej Domin, który mieszka na stałe w Niemczech.

Lubomierz nieprzypadkowo jest wakacyjną stolicą polskiej komedii. To właśnie w tym mieście ponad 40 lat temu Sylwester Chęciński nakręcił słynną trylogię o Kargulu i Pawlaku, którzy mają w Lubomierzu swoją ulicę. W Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Komediowych prezentowane są dzieła nieprofesjonalnych twórców, które nie zostały zrealizowane w celach komercyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.