Górnictwo: Prawie co czwarty zgon zarejestrowany w latach 2019-2023 dotyczył pracowników zatrudnionych na powierzchni

fot: Witold Gałązka/ARC

W przypadku zawału mięśnia sercowego decydującą rolę odgrywa umiejętność udzielenia pierwszej pomocy przez współpracowników

fot: Witold Gałązka/ARC

W minionym roku w kopalniach węgla kamiennego doszło do czterech zgonów z przyczyn naturalnych. To tyle samo, ile rok wcześniej, ale o połowę mniej niż w latach 2021 i 2022. Jedynie w kopalniach rud miedzi można mówić o poprawie sytuacji. W porównaniu do 2022 r. liczba zgonów naturalnych spadła tam z czterech do jednego przypadku.

Mimo że przypadków nagłej śmierci z przyczyn naturalnych było w ub.r. mniej niż w poprzednich, to jednak spoglądając na statystyki obejmujące lata 2019-2023, obok problemu nie można przejść obojętnie. W tym bowiem okresie zarejestrowano aż 44 zgony z przyczyn naturalnych, w tym 33 (75 proc.) w kopalniach węgla kamiennego, 8 (18,2 proc.) w kopalniach rud miedzi, 2 (4,5 proc.) w kopalniach odkrywkowych oraz 1 (2,3 proc.) w górnictwie otworowym.

W sile wieku
Analiza zgonów naturalnych odnotowanych w latach 2019-2023 według grup wiekowych wykazała, że na 44 zgony, najwięcej – 30 (68,2 proc.) zaistniało wśród pracowników powyżej 41. roku życia. Z analizy tej wynika ponadto, że spada liczba zgonów pracowników w przedziale wiekowym 20-30 lat i powyżej 50 lat. Niepokojący jest natomiast fakt utrzymywania się zgonów pracowników w przedziale wiekowym 41-50 lat na stałym poziomie.

Prawie co czwarty zgon zarejestrowany w latach 2019-2023 dotyczył pracowników zatrudnionych na powierzchni. W porównaniu z poprzednim okresem (lata 2018-2022) nastąpił spadek liczby zgonów pracowników powierzchni o 5 przypadków, tj. 34,6 proc. Główną przyczyną zgonów naturalnych zarejestrowanych w latach 2019-2023 był zawał mięśnia sercowego wywołany ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową. Pod tym względem ub.r. również nie odbiegał od poprzednich. Wszystkie zgony zaistniałe w 2023 r. miały podłoże kardiologiczne. Ostra niewydolność krążeniowa w przebiegu świeżego zawału mięśnia sercowego, ostra niewydolność krążeniowo-sercowa w przebiegu najprawdopodobniej nagłych zaburzeń rytmu serca, zmiany w układzie sercowo-naczyniowym, ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa sercopochodna oraz nagłe zatrzymanie krążenia – oto przyczyny nagłych śmierci w miejscu pracy. W jednym przypadku we krwi poszkodowanego stwierdzono obecność substancji przeciwdepresyjnych i uspokajających, które w opinii biegłych mogły się przyczynić do niewydolności krążeniowo-oddechowej.

Ukryte schorzenia kardiologiczne
– Badania okoliczności, w jakich doszło do zgonów, obejmują m.in. warunki pracy oraz czynności wykonywane przez poszkodowanych bezpośrednio przed zdarzeniem. Otóż w latach 2019-2023 żaden z poszkodowanych pracowników nie wykonywał ciężkiej pracy fizycznej z nietypowym, nadmiernym wysiłkiem. Ukryte schorzenia kardiologiczne, które były przyczyną zgonów, ujawniły się w trakcie wykonywania zwykłych, nieobciążających fizycznie prac – wskazuje Alicja Stefaniak, dyrektor Departamentu Warunków Pracy i Szkolenia w Wyższym Urzędzie Górniczym.

Co jest najbardziej niepokojące, to fakt, że w 2023 r. cztery zgony na pięć zaistniałych w całym polskim górnictwie dotyczyły pracowników, którzy zmarli w okresie do pięciu miesięcy od dnia profilaktycznego badania lekarskiego. Okoliczności, w jakich doszło do takich zgonów, są poddane szczególnie wnikliwej analizie. Dotyczą one zgonów: ślusarza pod ziemią (lat 46) obsługującego agregaty hydrauliczne, próbkobiorcy pod ziemią (lat 35), który pobierał je z przenośnika taśmowego, sortowniczego węgla i kamienia (52 lata) obsługującego urządzenia załadowcze oraz elektromontera (lat 41) przebudowującego rurociąg.

Za późno na leczenie
– W dalszym ciągu ukryte schorzenia wewnętrzne, przeważnie sercowo-naczyniowe, to główna przyczyna zgonów zaistniałych w ruchu zakładów górniczych w latach 2019-2023 – dodaje dyrektor Alicja Stefaniak.

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na fakt, że to właśnie choroby układu krwionośnego stanowią najczęstszą przyczynę zgonów w Polsce, a sama specyfika ich przebiegu polega na długotrwałej bezobjawowości. Dolegliwości pojawiają się, gdy jest już za późno na skuteczne leczenie.

– Aktualne badania lekarskie i orzeczony przez lekarza medycyny pracy brak przeciwwskazań do wykonywania pracy na określonym stanowisku nie wykluczają istnienia w organizmie schorzeń, o których pracownik może nie mieć pojęcia – zwraca uwagę Alicja Stefaniak.

Wyższy Urząd Górniczy promuje działania związane z wdrożeniem poszerzonych badań kardiologicznych oraz profilaktyki, związanej głównie z propagowaniem zdrowego trybu życia. Przeciwdziałaniu zgonom naturalnym poświęcona była także jedna z Akademii Bezpieczeństwa Wydawnictwa Gospodarczego. W sformułowanych na zakończenie postulatach wezwano zarządy spółek górniczych i dyrektorów kopalń, by bardziej interesowali się stanem zdrowia swych pracowników i poprzez różne działania propagowali zdrowy tryb życia. We wnioskach z Akademii naciskaliśmy także na samych lekarzy, aby starali się jak najdokładniej przeprowadzać badania kontrolne. Spadek liczby zgonów w latach 2019-2023 potwierdza skuteczność tych działań. Poszerzenie obowiązkowych badań profilaktycznych o zagrożenia chorobą wieńcową, obejmujące pracowników z grupy najwyższego ryzyka (powyżej 40. roku życia), w dalszym ciągu jest priorytetowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.