Górnictwo: Najczęstszą przyczyną nagłego zgonu sercowego jest choroba niedokrwienna serca

1520934599 bogdanka dol wyrobisko lwb 004 m

fot: LW Bogdanka

Na wynikach finansowych Bogdanki na początku 2018 r. odcisnęły się przejściowe trudności górniczo-geologiczne z wypływem wód i utrzymaniem stropu w jednej ze ścian wydobywczych

fot: LW Bogdanka

W 2022 r. w polskim górnictwie doszło do 8 zgonów z przyczyn naturalnych. W przeważającej większości śmierć w pracy spowodowana była niewydolnością krążeniowo-oddechową.

Najczęstszą przyczyną nagłego zgonu sercowego jest właśnie choroba niedokrwienna serca, odpowiedzialna za 80 proc. takich przypadków. Inne to kardiomiopatie, czyli przerosty mięśnia sercowego, stanowiące 10 do 15 proc. przypadków. Inne przyczyny nagłego zgonu sercowego to arytmie, zwężenie zastawki aortalnej, a także zapalenie mięśnia sercowego jako efekt przechodzonej infekcji.

Kardiomiopatia, czyli nieprawidłowość w obrębie mięśnia sercowego, oznacza grupę schorzeń dotyczącą budowy i czynności tego narządu. Zazwyczaj jest związana z wadami serca, chorobą wieńcową lub nadciśnieniem tętniczym. Choroby należące do tej grupy schorzeń najczęściej spowodowane są wadami wrodzonymi lub nabytymi. Mogą się one pojawiać również na skutek przetrenowania w sportach siłowych, a także u biegaczy uprawiających ten sport bez kontroli nad swoim ciałem.

- Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, ukryte schorzenia kardiologiczne mogą się ujawnić w trakcie wykonywania zwykłych, nieobciążających fizycznie prac, czy nawet czynności życia codziennego – wskazują eksperci. Dominującą grupę zmarłych stanowili pracownicy powyżej 50 lat.

W listopadzie ub.r. w ruchu Halemba 43-letni górnik po zakończeniu pracy na drugiej zmianie, w trakcie przejścia do chodnika wentylacyjnego, osunął się na towarzyszącego mu pracownika. Nieprzytomnego ułożono na spągu i rozpoczęto reanimację. Następnie przetransportowano go pod szyb, gdzie przybyły na miejsce lekarz przejął reanimację. Niestety lekarz stwierdził zgon z przyczyn naturalnych.

Z końcem ub.r. w czechowickiej kopalni Silesia pracownik kończył właśnie dniówkę i szykował się do wyjazdu na powierzchnię. Nagle zasłabł na peronie podwieszanej kolejki. Udzielono mu pierwszej pomocy i wezwano zastęp ratowniczy. Mężczyznę przetransportowano na powierzchnię. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon.

Przed kilkoma laty nadzór górniczy zalecił m.in. wprowadzenie w kopalniach rozwiązań technicznych zmniejszających wydatek energetyczny pracownika zarówno podczas pracy, jak i na drogach dojścia do wyrobisk, utworzenie punktów aptecznych wyposażonych w defibrylatory (na powierzchni i pod ziemią), a także propagowanie wśród załogi zdrowego sposobu życia, np. poprzez rozpowszechnianie karnetów do obiektów sportowych w ramach pakietów zdrowotnych. To jednak okazało się niewystarczające.

Potrzebne są zmiany w prawie, które zobligują pracodawców do zlecania bardziej szczegółowych badań kandydatów do pracy w górnictwie, a także nadziej szczegółowych badań okresowych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.