Naftowy interes w Białowieży

Wójt i radni gminy Narewka po cichu dogadali się z Łukoilem i w strefie chronionego krajobrazu Puszczy Białowieskiej ma powstać groźna dla środowiska olbrzymia rosyjska baza paliw - napisał \"Dziennik\".

Baza z co najmniej 20 zbiornikami na benzynę, gaz i olej, z których największe będą mogły pomieścić 5 tys. m sześć. paliw, ma powstać w osadzie Leśna, na 25 hektarach.

Według ekologów, baza paliw w tym miejscu to bomba z opóźnionym zapłonem dla ekosystemu puszczy. W przypadku awarii i wycieku skażona może zostać cała puszcza. Uruchomienie inwestycji to katastrofa dla otoczenia: oznacza wzmożony ruch tirów i zanieczyszczenie okolicy. Ciężarówki będą rozjeżdżać drogi w lasach, które chroni program Natura 2000.

\"\"

W witrynie internetowej gminy Narewka miłośnicy przyrody zachwalają walory krajobrazowe okolicy (fot. Marcin Kondraciuk)








Wójt Narewki Mikołaj Pawilcz uważa, że powstanie na jej terenie dużej bazy paliwowej byłoby inwestycją dobrą dla gminy.

Jego zdaniem, nie będzie ona zagrażała środowisku Puszczy Białowieskiej, ale zastrzega, że o możliwościach takiej inwestycji zdecydują wyniki raportu oddziaływania na środowisko, co poprzedza wydanie pozwolenia na budowę.

Sobotni \"Dziennik\" napisał o planach budowy bazy paliw przez rosyjskiego potentata na rynku paliw - firmę Łukoil, w Narewce, jednej z gmin, na terenie których leży park narodowy. Chodzi o inwestycję w miejscowości Osada Leśna. Według gazety, pod planowaną budowę wykupiono tam 25 ha gruntów terenów ważnych dla ekosystemu puszczy, bo są tam kanały nawadniające.

- W przypadku awarii i wycieku skażona może zostać cała puszcza - napisał \"Dziennik\". Zwraca też uwagę, że jeśli baza powstanie, należy spodziewać się wzmożonego ruchu TIR-ów, także przez drogi na terenie lasów chronionych programem Natura 2000 i związanego z tym zanieczyszczenia środowiska.

Wójt Narewki Mikołaj Pawilcz powiedział w sobotę, że nieruchomość leży w odległości kilku kilometrów od parku narodowego. Podkreślił, że w sąsiedztwie są już podobne inwestycje, np. baza przeładunkowa gazów technicznych, a także baza państwowego Operatora Logistycznego Paliw Płynnych.

Odpiera zarzut, że \"po cichu\" dogaduje się z Łukoilem. - Z żadnymi przedstawicielami tej firmy nie rozmawiałem. Grunty kupiła inna spółka - mówi samorządowiec.

Dodał, że inwestycja nie jest przesądzona, bo dopiero teraz rozpoczął się etap przygotowywania raportu oddziaływania na środowisko, w tej sytuacji to konieczny element procedury wydania pozwolenia na budowę.

Pawilcz dodał, że nie jest pewien, czy przy takiej inwestycji to samorząd gminy, a nie wojewoda, będzie wydawał pozwolenie. Jego zdaniem, jeśli jednak inwestycja doszłaby do skutku, byłaby korzystna dla gminy. - Byłby to duży podatnik, 40-50 nowych miejsc pracy - powiedział.

Uważa, że skoro na terenie gminy inne takie terminale działają w podobnym położeniu względem Puszczy Białowieskiej, to przy obecnych technologiach i działalność takiej bazy \"przy określonych warunkach, które muszą być zawarte w raporcie\", byłaby możliwa.

Pawilcz dodał również, że podobną inwestycją na terenie gminy zainteresowany jest także inwestor zachodni. Nie chciał zdradzić szczegółów.

Ekolodzy uważają, że tego typu inwestycje w gminie Narewka, to \"podcinanie gałęzi, na której się siedzi\", czyli działalność szkodząca walorom przyrodniczym tych terenów i środowisku. Dlatego uważają, że właśnie raport oddziaływania na środowisko powinien być dokumentem decydującym o możliwości ulokowania tam takiej bazy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.