Nafciarze mają zastrzeżenia do projektu ustawy o zapasach paliw

Przedstawiciele branży naftowej mają uwagi do projektu ustawy o zapasach paliw – poinformował Puls Biznesu. Trzy zamiast dziesięciu lat. Tak ma być taniej także dla finansów publicznych — argumentują nafciarze.

Ministerstwo Gospodarki otrzymuje uwagi z resortów i przedstawicieli branży paliwowej do projektu nowej ustawy o obowiązkowych zapasach paliw. Na ustawę czekały koncerny naftowe, a szczególnie: PKN Orlen i Grupa Lotos. Liczyły, że resort rekomenduje jednorazowy wykup zapasów. Oznaczałoby to dla nich zdjęcie z bilansów wielomiliardowych obciążeń. Resort zarekomendował rozłożenie wykupu na 10 lat.

Puls Biznesu dotarł do opinii przesłanej przez przedstawicieli branży w której: „koncerny naftowe, wspierane przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), proponują, by przejęcie przez państwo całości zapasów od firm nastąpiło w ciągu trzech lat. I to niezależnie od sposobu finansowania odkupu (tj. obligacje emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego czy kwoty z corocznie zaciąganego kredytu przez Agencję Rezerw).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.