Nadzór górniczy wzmaga kontrolę bezpieczeństwa w Budryku

Okręgowy Urząd Górniczy (OUG) w Gliwicach pisemnie nakazał w środę dyrektorowi strajkującej od 17 dni kopalni Budryk w Ornontowicach podjęcie działań służących zachowaniu pełnego bezpieczeństwa w kopalni.

O wydaniu decyzji administracyjnej w tej sprawie, w oparciu o protokół z przeprowadzonej w środę inspekcji, poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), Edyta Tomaszewska. Decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu.

Zgodnie z decyzją nadzoru górniczego, kierownik ruchu zakładu (w tym przypadku prezes kopalni – PAP) musi podjąć działania w celu zapewnienia utrzymywania w wyrobiskach podziemnych zakładu górniczego zastępów ratowniczych dyżurujących na wszystkich zmianach oraz przeprowadzenia kontroli stanu wyrobisk oraz obiektów i urządzeń zakładu górniczego na każdej zmianie zgodnie z obowiązującymi przepisami.

OUG zobowiązał też kopalnię do ustalenia zasad postępowania w przypadku wystąpienia nagłych zagrożeń w czasie trwania akcji protestacyjnej. Decyzja OUG-u to przejaw zaniepokojenia sytuacją w strajkującej kopalni. Przed końcem tygodnia inspektorzy \"górniczej policji\", jak nazywane są urzędy górnicze, mają skontrolować \"Budryka\" jeszcze co najmniej dwa razy.

Decyzja nadzoru górniczego ma uporządkować sytuację w kopalni i podkreślić wiodącą rolę kierownika ruchu zakładu nawet w czasie trwania strajku. Dotychczas swoją odpowiedzialność za zakład podkreślał komitet strajkowy, który każdorazowo godził się na zjazd na dół pracowników, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, odmetanowanie, kontrolę wyrobisk, pompowanie wody itp. Jednocześnie zarząd kopalni podkreślał, że prawnie to on jest odpowiedzialny za zakład.

W środę, gdy dyrektor nie zgodził się na zjazd na dół grupy protestujących (grożą oni podjęciem okupacji pod ziemią – PAP), związkowcy oskarżyli go o naruszenie zasad bezpieczeństwa. Zarząd zapewnia jednak, że sytuacja jest pod kontrolą.

Według informacji WUG, na porannej zmianie do kontroli wyrobisk i innych niezbędnych czynności na dół zjechało dziewięć osób wyznaczonych przez dyrekcję, na kolejnej zmianie już ok. 60. Zjazd odbył się jednak innym szybem, zlokalizowanym poza okupowaną przez pracowników główną częścią kopalni. Zjazd na dół z części kopalni zajętej przez protestujących został zablokowany.

Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy protestu oraz czy i kiedy dojdzie do kolejnych rozmów protestujących z zarządami \"Budryka\" i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), której częścią stanie się wkrótce ta kopalnia. W środę do rozmów nie doszło, bo strona pracodawców – jak oświadczyła – nie ma dla protestujących żadnych nowych propozycji.

Strajkujący chcą zrównania płac w Budryku do średniej w kopalniach JSW lub np. jednorazowego świadczenia, częściowo wyrównującego te dysproporcje. Zarząd proponuje ok. 18 -procentową podwyżkę za rok ubiegły i stopniowe wyrównywanie dalszych dysproporcji.

Krzysztof Łabądź z komitetu strajkowego powiedział PAP, że w środę, wobec braku rozmów, załoga podjęła decyzję, iż protest będzie trwał w dotychczasowej formie, jaką jest okupacja zakładu. Uczestniczy w niej ok. 300 osób, choć – zdaniem Łabądzia – ogólna liczba protestujących sięga 600-700 osób. Załoga \"Budryka\" liczy ponad 2,4 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.