Górnictwo: Oględziny powypadkowe w ruchu Rydułtowy obecnie niemożliwe

fot: ARC. KOPALNI RYDUŁTOWY

Szyb Leon IV będzie nadal funkcjonował jako szyb zjazdowo-materiałowy do transportu pracowników oraz materiałów, a także jako główny szyb odwadniający dla kopalni ROW

fot: ARC. KOPALNI RYDUŁTOWY

W ruchu Rydułtowy kopalni ROW trwa analiza i ocena stanu zagrożeń - tąpaniami, pożarowego i metanowego - podał we wtorek, 16 lipca, nadzór górniczy. Dodano, że rejon wydobywczy, w którym 11 lipca, doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego został wyłączony z ruchu zakładu górniczego i na razie nie jest możliwe wskazanie, kiedy mogłyby zostać przeprowadzone oględziny miejsca zdarzenia.

Badanie powypadkowe będzie prowadzone przez dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku na podstawie dokumentacji dotyczącej prowadzenia ruchu zakładu górniczego oraz przesłuchań świadków - wskazały służby prasowe Wyższego Urzędu Górniczego.

Obecnie nie jest możliwe ponowne wejście do tego rejonu wydobywczego ze względu na utrzymujące się zagrożenia - tąpaniami oraz metanowe. Dalsze decyzje w tej sprawie będą podejmowane na podstawie wniosków wynikających z analiz przeprowadzonych przez ekspertów górniczych.

Jak informowaliśmy już w portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie w ruchy Rydułtowy działa zespół ekspertów, którego zadaniem jest ocena stanu zagrożeń - tąpaniami, pożarowego i metanowego.

Do wstrząsu doszło w czwartek, 11 lipca, o godz. 8.16 na poziomie 1200 m, w pokładzie 712/1-2+713/1-2 w rejonie drążonej pochylni równoległej 1200-E1. Jego energię określono na 2,4x10^7 J. W rejonie zdarzenia znajdowało się 78 górników, z których większość zdołała się wycofać.

Jak ustalono, miejsca zdarzenia nie opuściło dwóch górników. Jak podał nadzór górniczy, przyczyną wstrząsu było wyładowanie energii skumulowanej w górotworze. Kopalnia w chwili zdarzenia nie prowadziła robót związanych z wydobyciem węgla.

W akcji ratowniczej każdego dnia brało udział kilkanaście zastępów ratowniczych z kopalń należących do Polskiej Grupy Górniczej oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Po ponad dziesięciu godzinach akcji ratownicy dotarli do pierwszego z poszukiwanych. Miejsce, w którym znajdował się pracownik, zlokalizowano na podstawie sygnału z lampy górniczej. Odnaleziony górnik został przetransportowany przez ratowników na powierzchnię, gdzie lekarz o godz. 18.35 stwierdził zgon mężczyzny. Zmarły sztygar zmianowy miał 41 lat i 23 lata stażu pracy w górnictwie, w kopalni Rydułtowy pracował od 16 lat.

Ratownicy, aby dotrzeć do drugiego z poszukiwanych, zaczęli wykonywać tzw. wyrobisko ratunkowe w chodniku 6-E1 poprzez ręczne wybieranie zalegającego urobku. Działania skupili także na doprowadzeniu do rejonu ściany VII-E1 dodatkowej ilości powietrza, która pozwoliła uzyskać takie parametry wentylacyjne (temperatura, wilgotność, zawartość metanu), aby rozpocząć bezpieczną penetrację wyrobisk przyścianowych.

Do zaginionego ratownicy dotarli w sobotę po godz. 13. z drugiego kierunku działań ratowniczych, skąd postęp wcześniej był niemożliwy ze względu na niekorzystny skład atmosfery w wyrobiskach.

O godz. 18.05 przetransportowano go na powierzchnię pod stałą opieką lekarza. Mężczyzna przebywał pod ziemią ponad 50 godzin.

W końcowej fazie akcji ratowniczej dokonano zabezpieczenia dojścia do rejonu objętego skutkami wstrząsu przed dostępem osób postronnych. 13 lipca o godz. 18.06 kierownik akcji ratowniczej zakończył jej prowadzenie.

W niedzielę, 14 lipca, o godz. 0.44 w tym rejonie kopalni Rydułtowy wystąpił kolejny wysokoenergetyczny wstrząs. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie było to 6x10^7J. W czwartek energia wyniosła 2,4x10^7 J.

Dzień później w ruchu Rydułtowy zebrał się Kopalniany Zespół ds. Zagrożeń Naturalnych w składzie poszerzonym o specjalistów z zakresu zagrożeń tąpaniami i wentylacyjnych.

Zespół ustalił, że ze względu za utrzymujący się w rejonie ściany VII-E1 w pokładzie 712+713 w partii E1 wysoki stan zagrożenia tąpaniami oraz panujące w rejonie podwyższone zagrożenie metanowe i klimatyczne przeprowadzenie wizji lokalnej nie jest aktualnie możliwe.

Postanowiono zaizolować (czyli wyłączyć z sieci wentylacyjnej przez otamowanie) wyrobiska w pokładzie 712+713 w partii E1 w rejonie ściany VII-E1.

Jednocześnie uznano, że możliwe jest już wznowienie prowadzenia robót górniczych w pokładzie 712+713 w partii E2, gdzie prewencyjnie po wstrząsie 11 lipca zatrzymana została druga ze ścian wydobywczych ruchu Rydułtowy.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.