Nadzór górniczy dba o narodowe bogactwo

fot: Pixabay.com

Do produkcji smartfonu potrzeba m.in. około: 8,75 g miedzi, 3,81 g kobaltu, 3 g żelaza, 1 g cyny, 0,4 g tantalu, 0,25 g srebra, 0,024 g złota, 0,009 g palladu. Bez górnictwa tych metali nie dałoby się pozyskać

fot: Pixabay.com

Jeśli komuś Wyższy Urząd Górniczy kojarzy się tylko z węglem kamiennym – to jest w ogromnym błędzie. Urząd czuwa nad bezpieczeństwem w 7,5 tys. zakładów górniczych wydobywających surowce, z których korzystamy, od kiedy zeszliśmy z drzewa. Rocznie każdy z nas zużywa prawie 8 ton kruszywa różnego rodzaju. Bez surowców nie byłoby nie tylko prądu w gniazdkach, ale dróg, samochodów, telefonów, komputerów itd. Gospodarka człowieka jest na nich oparta. Największe spółki w kraju są związane z wydobyciem i przetwarzaniem surowców. A nad bezpieczeństwem ich pracowników, prawidłowością eksploatacji złóż czuwa właśnie WUG i podległe mu okręgowe urzędy górnicze. 

Dane i fakty
Według stanu na 31 grudnia 2021 r., nadzorowi i kontroli urzędów górniczych podlegało 7498 zakładów górniczych, w tym 36 podziemnych, 7364 odkrywkowe i 98 otworowych. W sumie zatrudniały one na koniec minionego roku 167 409 pracowników.

Wśród zakładów podziemnych mamy 20 kopalń wydobywających węgiel kamienny i dodatkowe 8 w likwidacji oraz jedną w budowie. Do tego zakłady produkujące rudy miedzi, cynku i ołowiu oraz kopalnie soli, gipsu i anhydrytu, a także solankę do celów leczniczych. Jeśli chodzi o zakłady odkrywkowe, to produkują one węgiel brunatny oraz pozostałe kopaliny, całe spektrum kruszyw od granitowych, bazaltowych, przez żwiry, wapienie, dolomity, gliny, iły, łupki. Wśród otworowych zakładów górniczych mamy wydobywające ropę naftową, gaz ziemny, sól, siarkę, wody lecznicze, termalne i solanki, metan z pokładów węgla.

WUG nadzoruje głównie eksploatację odkrywkową, podziemną, ale też spod lustra wody i na platformach wiertniczych. Każdy z takich zakładów charakteryzuje się inną specyfiką, innymi zagrożeniami, innymi maszynami niezbędnymi do prowadzenia eksploatacji, innymi problemami społecznymi, ludzkimi, relacjami z otoczeniem. 

Potrzebne od zawsze
Już 2,5 mln lat temu człowiek po raz pierwszy użył kamienia, polując na zwierzęta czy chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo. Z czasem wykorzystanie minerałów rosło. Raport ONZ z 2016 r. pokazał, że tylko między rokiem 1970 a 2010 zużycie pierwotnych zasobów potroiło się i wciąż rośnie.

Według prognoz, w 2050 r. świat będzie ich potrzebował 180 mld ton rocznie. Surowce są podstawą dla rozwoju m.in. rolnictwa, budownictwa, transportu oraz energetyki. Jednym słowem, dostępność do surowców determinuje rozwój państwa, a tym samym zaspokojenie potrzeb bytowych ludności. Gospodarka bez górnictwa, surowców nie istnieje. Zużywamy ich coraz więcej. Bezpieczeństwo surowcowe to problem, który staje się coraz poważniejszy. Zapotrzebowanie na energię rośnie. Rosną także ceny nośników energii, z ropą naftową i gazem ziemnym na czele.

Dla województwa śląskiego, jego gospodarki, najważniejsze jest górnictwo węgla kamiennego, które generuje wraz z otoczeniem niemal 500 tys. miejsc pracy i płatności publicznoprawne wartości przekraczającej rocznie 6 mld zł rocznie. Nad bezpieczeństwem w tych zakładach czuwają właśnie fachowcy z WUG.

 

WUG w liczbach

 

10 – tyle aktualnie funkcjonuje okręgowych urzędów górniczych w: Katowicach, Rybniku, Krakowie, Krośnie, Kielcach, Lublinie, Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu oraz w Gdańsku. W tym roku zlikwidowany został OUG Gliwice. Trwa legislacyjny proces znoszenia Specjalistycznego Urzędu Górniczego. Jego obowiązki ma przejąć WUG.

18 – tyle osób w ciągu 100 lat istnienia WUG sprawowało funkcję jego prezesa. Pierwszym był Zygmunt Malawski (lata 1922-1939), obecnym jest dr inż. Adam Mirek (od 2017 r.).

167 409 – tyle osób zatrudniają firmy wydobywcze nadzorowane przez WUG, z tego 82 403 osoby w podziemnych zakładach górniczych, a w węglu kamiennym – 68 tys. (załoga własna) – dane na koniec 2021 r.

7498 – tyle akładów górniczych nadzorował WUG na koniec 2021 r.

7364 – tyle odkrywkowych zakładów górniczych nadzoruje WUG. Zatrudniają one 26 439 osób (załoga własna) – dane na koniec 2021 r.

36 – to liczba podziemnych zakładów górniczych, wśród których są m.in.: 20 – wydobywające węgiel kamienny, 8 – węgla kamiennego w likwidacji, 1 – węgla kamiennego w budowie, 3 – wydobywające rudy miedzi.

14 712 – tyle tzw. dniówek roboczych wykonali pracownicy nadzoru górniczego (OUG, SUG, WUG) w 2021 r. To były oględziny miejsc zdarzeń i wypadków, badanie przyczyn i okoliczności zdarzeń i wypadków, nadzór nad akcjami ratowniczymi, nielegalną eksploatacją, inne czynności (np. rekultywacja, szkody wyrządzone ruchem zakładu górniczego).

10 628 – tyle wypadków zaistniało w latach 2017-2021 w polskim górnictwie, w tym 88 wypadków śmiertelnych i 62 wypadki ciężkie. W tym okresie utrzymywał się trend spadkowy liczby wypadków śmiertelnych oraz ciężkich.

12,4 – tyle w 2021 r. wyniósł wskaźnik wypadków ogółem na 1000 zatrudnionych w górnictwie (ogółem), najwyższy był w górnictwie podziemnym – 16,7, najniższy w odkrywkowym – 1,5.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.