Nadleśnictwo Wałbrzych przejmuje sztolnie we Włodarzu

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnie i chodniki we Włodarzu zostały wydrążone pod koniec drugiej wojny światowej. W pracach górniczych uczestniczyli m. in. więźniowie obozu koncentracyjnego z Rogoźnicy

fot: Tomasz Rzeczycki

Z początkiem października sztolnie we Włodarzu przejmuje Nadleśnictwo Wałbrzych. Dotychczasowy najemca, nie chcąc się z tym pogodzić, wystąpił do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie umowy.

- Obiekt Włodarz będzie zagospodarowany przez Nadleśnictwo Wałbrzych - mówi Mateusz Majchrzyk, rzecznik prasowy wałbrzyskiego nadleśnictwa. - Lasy Państwowe ustawowo pełnią funkcję ochronną i prospołeczną, a Włodarz jest miejscem zimowania chronionych gatunków nietoperzy. Chcemy ten obiekt nazwać Wilcza Góra i na początku skupić się na części naziemnej.

Konflikt między Centrum Muzealno-Turystycznym Olbrzym, dzierżawiącym działkę z wylotami sztolni na górze Włodarz w Górach Sowich, a gospodarzem terenu, czyli Nadleśnictwem Wałbrzych, trwa ju od miesięcy. Leśnicy 17 stycznia 2019 r. wypowiedzieli obowiązującą umowę na czas nieokreślony, na mocy której od lutego 2003 r. użytkownikiem terenu stało się CMT Olbrzym. Leśnikom nie całkiem podobał się sposób udostępniania podziemi, np. to, że w zalanej części sztolni zorganizowano w grudniu zawody pływackie. Oficjalnym powodem było to, że umowa nie zabezpieczała interesów Skarbu Państwa. Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że leśnicy postanowili samodzielnie zarabiać na podziemiach, gdyż złożyli wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o użytkowanie górnicze sztolni we Włodarzu.

Dotychczasowy gospodarz obiektu na swej stronie internetowej umieścił tylko informację, że "ze względu na znaleziony na terenie obiektu niewypał obiekt Włodarz będzie nieczynny od 30.09 do odwołania". Termin ten pokrywa się z ostatnim dniem wypowiedzenia umowy przez Nadleśnictwo.

Scenariusze tego, co będzie dalej, są różne. Jak przyznaje Mateusz Majchrzyk z Nadleśnictwa Wałbrzych, całkiem możliwa jest sytuacja, że przez trudny dziś do określenia czas sztolnie będą wyłączone ze zwiedzania, a turystom będzie pokazywany tylko las wokół nich. Jednak jego zdaniem prawdopodobnie zwiedzanie podziemi w przyszłości będzie możliwe. Leśnicy chcą lansować obiekt pod nazwą Wilcza Góra, co stanowi dosłowne tłumaczenie nieobowiązującej już, niemieckiej nazwy góry Włodarz.

Wyloty czterech sztolni w górze Włodarz koło Walimia znajdują się na wysokościach od 585 do 590 m n.p.m. Ich długość wynosi od 180 do 240 m. Krzyżują się z nimi cztery prostopadłe korytarze, tworząc tak jakby podziemną kratownicę. Wyrobiska te drążono od listopada lub grudnia 1943 r. do pierwszego półrocza 1945 r. Większość wyrobisk pozostawiono w litej skale, tylko drobny fragment otrzymał obudowę betonową. Pozostawione przez Niemców w podziemiach maszyny górnicze, materiały i narzędzia wywożono do 1950 r. Później wyloty sztolni uległy samoistnemu zaspaniu. Odkopano je i zabezpieczono obudowami górniczymi na początku XXI w.

Sztolnie we Włodarzu nie są jedynym wyrobiskiem górniczym udostępnianym turystom, do którego wejście znajduje się na terenie Lasów Państwowych. W podobnej sytuacji jest m. in. kopalnia uranu i fluorytu w Kletnie, jedno z wejść do kopalni złota w Złotym Stoku czy też dwie kopalnie uranu w Kowarach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bogdanka zaczęła się od odwagi śląskich geologów

Lubelska kopalnia jest dowodem, że w górnictwie najważniejsze decyzje zapadają na długo przed pierwszą toną węgla.

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

Atom, gaz i SMR-y to filary bezpieczeństwa. Ale węgiel też będzie jeszcze potrzebny

Rozmowa ze Sławomirem Żygowskim, prezesem polskiego oddziału GE Vernova

Rydułtowy z 33 mln zł dotacji do nowych funkcji terenu szybu Leon III

Samorząd Rydułtów otrzymał blisko 33 mln zł unijnej dotacji do wartego ponad 35 mln zł projektu zaadaptowania dawnych obiektów szybu Leon III kopalni Rydułtowy na potrzeby rozwijania nowej działalności gospodarczej. W tym celu w budynkach sprężarek i maszyny wyciągowej powstaną nowe biura i magazyny.