Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.76 PLN (-0.13%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.30 PLN (-0.24%)

ORLEN S.A.

129.36 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.64%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.27 PLN (-1.49%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 188.01 USD (+0.58%)

Srebro

86.83 USD (+1.70%)

Ropa naftowa

97.60 USD (+0.74%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.31%)

Miedź

5.89 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.76 PLN (-0.13%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.30 PLN (-0.24%)

ORLEN S.A.

129.36 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.64%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.27 PLN (-1.49%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 188.01 USD (+0.58%)

Srebro

86.83 USD (+1.70%)

Ropa naftowa

97.60 USD (+0.74%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.31%)

Miedź

5.89 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nadciąga mała epoka lodowcowa?

fot: ARC

Syberia, w zależności od przyjętego przebiegu jej wschodniej granicy, zajmuje od 10 lub 12,7 mln km kw.

fot: ARC

Zdaniem niektórych naukowców w latach 2020-2030 ma nastąpić globalne ochłodzenie klimatu. Jest to zależne od aktywności Słońca. Zlodowacenie ma potrwać ponad 20 lat.

Nie cichną opinie ekspertów dotyczące opublikowanego niespełna dwa lata temu artykułu przez prof. Walentinę Żarkową z Uniwersytetu Northhumbria w brytyjskim Newcastle. Badaczka, z wykształcenia matematyczka i astrofizyczka, przepowiada ponowne ochłodzenie klimatu, analogiczne z tzw. małą epoką lodowcową, która wystąpiła w XVII w. mając, w efekcie skuć lodem cały Bałtyk.

Według Żarkowej, w latach 2020-2030, światowy klimat ulegnie gwałtownemu ochłodzeniu. Warunki będą zbliżone do tych z lat 1645-1717 - okresu klimatycznego Ziemi określanego jako minimum Maundera (od nazwiska angielskiego astronoma - Edwarda W. Maudera). Ówczesny zanik aktywności słonecznej spowodował globalny spadek temperatur o ok. 0,3 st. C.

Dla Żarkowej zmiany klimatyczne są uwarunkowane cyklami solarnymi oznaczającymi wahania w promieniowaniu elektromagnetycznym Słońca. Każdy z cyklów trwa 11 lat. Pierwszy cykl słoneczny był datowany w latach 1755 - 1766, kiedy szwajcarski astronom i matematyk - Rudolf Wolf - dowiódł istnienia cyklu słonecznego. W swoich analizach astronomicznych wykorzystywał lunetę w regularnych obserwacjach Słońca i archiwalnych zapisków astronomicznych pochodzących z początku XVII stulecia. Wolf opracował ponadto w 1849 r. metodę liczenia plam słonecznych, którą późniejsi astronomowie nazwali liczbą Wolfa. Obecnie trwa 24. cykl słoneczny, który rozpoczął się w styczniu 2009 r. Gdy gwiazda leżąca najbliżej naszej planety wchodzi w fazy aktywności na jej powierzchni pojawia się wiele czarnych plam. W fazie osłabienia ilość plam słonecznych jest niewielka. Żarkowa w swojej pracy zakłada zmniejszenie słonecznych plam o 20 proc. ok. 2020 r. (przypadającego na rozpoczęcie 25. cyklu słonecznego). Natomiast spadek emisji Słońca osiągnie maksimum w latach 2030-2040. Ma wówczas zniknąć nawet 60 proc. plam na Słońcu. Później, a więc ok. 2053 r., energia Słońca ponownie wzrośnie. Dla porównania, podczas minimum Maundera plam słonecznych prawie nie było przez kilkadziesiąt lat. W opinii rosyjskiej badaczki już od dawna wykorzystuje się obserwację dynamiki Słońca, która jest pomocna w uzasadnieniu wahaniach klimatu od których m.in. zależy przetrwanie cywilizacji człowieka.

- Przewidywanie cyklu słonecznego poprzez liczbę plam było wykorzystywane przez dziesięciolecia jako sposób poszerzania naszej wiedzy o funkcjonowaniu dynama społecznego, w tym procesów zapewniających produkcję, transport i rozpad słonecznego pola magnetycznego. Wiele metod stosuje się również w celu przewidzenia amplitudy cyklu w czasie osiągnięcia wzmożonej aktywności słonecznej i osiągnięcia poziomu minimalnego - czytamy w artykule prof. Żarkowej zamieszczonym w The Astrophysical Journal.

Inne metody, które mają dowieść tez badaczki polegają na analizie ruchu zjonizowanych gazów, których pochodną jest pole elektromagnetyczne ciał niebieskich. Metoda magnetohydrodynamicznego dynama - jak sądzi matematyczka - polegająca, w skrócie, na obliczeniu aktywności Słońca z pola magnetycznego powinna uzupełniać "tradycyjne" naliczanie plam naszej gwiazdy. Żarkowa jest mocno przekonana o słuszności zaprezentowanych wnioskowań.

- Wypracowana przez mnie model daje 97 proc. szans na zaistnienie prognozowanych zjawisk - przekonywała badaczka w 2015 r. na łamach dziennika The Telegraph.

Prof. Żarkowa przedstawiła w ub.r. swoje twierdzenia w gronie brytyjskich przyrodników i matematyków zrzeszonych w londyńskim Towarzystwie Królewskim, pełniącym funkcję brytyjskiej akademii nauk. Środowisko naukowe zareagowało krytycznie. Przede wszystkim zarzucano badaczce przyjęcie modelu czysto statystycznego, cechującego się uproszczeniem i ogólnością. Przekonywano, że konsekwentne ocieplanie atmosfery gazami cieplarnianymi przez człowieka wskazuje na globalny wzrost temperatur i zwiększenie ilości pogodowych anomalii. Badacze twierdzą, że gdyby konkluzje prof. Żarkowej spełniły się, mogłyby najwyżej zastopować ocieplanie klimatu, a nie jego zmianę. Naukowcy wypominają też nieprecyzyjne wskazanie rozpoczęcia i zakończenia minimalnej fazy aktywności Słońca. W odczuciu naukowego środowiska poważnym uchybieniem jest dodatkowo niedokładne prześledzenie dotychczasowych cyklów słonecznych, a jedynie skupienie się na danych z cykli 21-23, tj. z lat 1976-2007. Artykuł przemilcza późniejsze dane. Zarzucanym błędem jest dodatkowo pomiar aktywności Słońca z jego pola magnetycznego. Klimatolodzy wytknęli również nieporównywalne warunki jakie miały miejsce w XVII w. i obecnie.

Sama Żarkowa nie zraża się kontrargumentami płynącymi z naukowego światka. Podkreśla doniosłość swych badań wyrażając jednocześnie nadzieję, że być może globalne ochłodzenie okaże się krótsze od ustaleń.

Wróżenie ze Słońca bazuje na sporej dozie niepewności. W przypadku prognoz prof. Walentiny Żarkowej najlepszym weryfikatorem okaże się czas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapasy gazu w magazynach UE wynoszą 29 proc., w Polsce - ok. 48 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 42,7 proc. W magazynach znajduje się obecnie 334,43 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.

Dynamiczny rozwój i wzrost przychodów kopalni Sierra Gorda – KGHM rozpoznaje wartość inwestycji w Chile w wysokości 504 mln USD

Rozpoznanie wartości inwestycji w Sierra Gorda w wysokości 504 mln USD to przełomowy moment w historii chilijskiej kopalni KGHM. Dzięki istotnej poprawie efektywności operacyjnej oraz kosztowej Sierra Gorda nie tylko pokryła historyczne straty, lecz również kontynuuje proces spłacania zobowiązań na rzecz KGHM. W latach 2021-2025 Sierra Gorda zwróciła Polskiej Miedzi blisko 1 mld USD.  

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Cena ropy znów powyżej 100 dolarów za baryłkę. Tak się kończą obietnice Trumpa

Cena  ropy znów przekroczyła 100 dolarów za baryłkę. Decyzje krajów i Międzynarodowej Agencji Energetycznej o uwolnieniu rezerw tego strategicznego surowca nie złagodziły obaw w związku z atakiem USA i Izraela na Iran i zerwaniem łańcucha dostaw.