Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.78 PLN (+1.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.30 PLN (-1.47%)

ORLEN S.A.

129.48 PLN (+1.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.48 PLN (-0.35%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.40 PLN (+0.99%)

Złoto

4 732.26 USD (-0.60%)

Srebro

75.97 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

103.29 USD (+1.67%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.07%)

Miedź

6.04 USD (-1.50%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.78 PLN (+1.34%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.30 PLN (-1.47%)

ORLEN S.A.

129.48 PLN (+1.00%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.82 PLN (-0.79%)

Enea S.A.

22.48 PLN (-0.35%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.40 PLN (+0.99%)

Złoto

4 732.26 USD (-0.60%)

Srebro

75.97 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

103.29 USD (+1.67%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.07%)

Miedź

6.04 USD (-1.50%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Nadciąga mała epoka lodowcowa?

fot: ARC

Syberia, w zależności od przyjętego przebiegu jej wschodniej granicy, zajmuje od 10 lub 12,7 mln km kw.

fot: ARC

Zdaniem niektórych naukowców w latach 2020-2030 ma nastąpić globalne ochłodzenie klimatu. Jest to zależne od aktywności Słońca. Zlodowacenie ma potrwać ponad 20 lat.

Nie cichną opinie ekspertów dotyczące opublikowanego niespełna dwa lata temu artykułu przez prof. Walentinę Żarkową z Uniwersytetu Northhumbria w brytyjskim Newcastle. Badaczka, z wykształcenia matematyczka i astrofizyczka, przepowiada ponowne ochłodzenie klimatu, analogiczne z tzw. małą epoką lodowcową, która wystąpiła w XVII w. mając, w efekcie skuć lodem cały Bałtyk.

Według Żarkowej, w latach 2020-2030, światowy klimat ulegnie gwałtownemu ochłodzeniu. Warunki będą zbliżone do tych z lat 1645-1717 - okresu klimatycznego Ziemi określanego jako minimum Maundera (od nazwiska angielskiego astronoma - Edwarda W. Maudera). Ówczesny zanik aktywności słonecznej spowodował globalny spadek temperatur o ok. 0,3 st. C.

Dla Żarkowej zmiany klimatyczne są uwarunkowane cyklami solarnymi oznaczającymi wahania w promieniowaniu elektromagnetycznym Słońca. Każdy z cyklów trwa 11 lat. Pierwszy cykl słoneczny był datowany w latach 1755 - 1766, kiedy szwajcarski astronom i matematyk - Rudolf Wolf - dowiódł istnienia cyklu słonecznego. W swoich analizach astronomicznych wykorzystywał lunetę w regularnych obserwacjach Słońca i archiwalnych zapisków astronomicznych pochodzących z początku XVII stulecia. Wolf opracował ponadto w 1849 r. metodę liczenia plam słonecznych, którą późniejsi astronomowie nazwali liczbą Wolfa. Obecnie trwa 24. cykl słoneczny, który rozpoczął się w styczniu 2009 r. Gdy gwiazda leżąca najbliżej naszej planety wchodzi w fazy aktywności na jej powierzchni pojawia się wiele czarnych plam. W fazie osłabienia ilość plam słonecznych jest niewielka. Żarkowa w swojej pracy zakłada zmniejszenie słonecznych plam o 20 proc. ok. 2020 r. (przypadającego na rozpoczęcie 25. cyklu słonecznego). Natomiast spadek emisji Słońca osiągnie maksimum w latach 2030-2040. Ma wówczas zniknąć nawet 60 proc. plam na Słońcu. Później, a więc ok. 2053 r., energia Słońca ponownie wzrośnie. Dla porównania, podczas minimum Maundera plam słonecznych prawie nie było przez kilkadziesiąt lat. W opinii rosyjskiej badaczki już od dawna wykorzystuje się obserwację dynamiki Słońca, która jest pomocna w uzasadnieniu wahaniach klimatu od których m.in. zależy przetrwanie cywilizacji człowieka.

- Przewidywanie cyklu słonecznego poprzez liczbę plam było wykorzystywane przez dziesięciolecia jako sposób poszerzania naszej wiedzy o funkcjonowaniu dynama społecznego, w tym procesów zapewniających produkcję, transport i rozpad słonecznego pola magnetycznego. Wiele metod stosuje się również w celu przewidzenia amplitudy cyklu w czasie osiągnięcia wzmożonej aktywności słonecznej i osiągnięcia poziomu minimalnego - czytamy w artykule prof. Żarkowej zamieszczonym w The Astrophysical Journal.

Inne metody, które mają dowieść tez badaczki polegają na analizie ruchu zjonizowanych gazów, których pochodną jest pole elektromagnetyczne ciał niebieskich. Metoda magnetohydrodynamicznego dynama - jak sądzi matematyczka - polegająca, w skrócie, na obliczeniu aktywności Słońca z pola magnetycznego powinna uzupełniać "tradycyjne" naliczanie plam naszej gwiazdy. Żarkowa jest mocno przekonana o słuszności zaprezentowanych wnioskowań.

- Wypracowana przez mnie model daje 97 proc. szans na zaistnienie prognozowanych zjawisk - przekonywała badaczka w 2015 r. na łamach dziennika The Telegraph.

Prof. Żarkowa przedstawiła w ub.r. swoje twierdzenia w gronie brytyjskich przyrodników i matematyków zrzeszonych w londyńskim Towarzystwie Królewskim, pełniącym funkcję brytyjskiej akademii nauk. Środowisko naukowe zareagowało krytycznie. Przede wszystkim zarzucano badaczce przyjęcie modelu czysto statystycznego, cechującego się uproszczeniem i ogólnością. Przekonywano, że konsekwentne ocieplanie atmosfery gazami cieplarnianymi przez człowieka wskazuje na globalny wzrost temperatur i zwiększenie ilości pogodowych anomalii. Badacze twierdzą, że gdyby konkluzje prof. Żarkowej spełniły się, mogłyby najwyżej zastopować ocieplanie klimatu, a nie jego zmianę. Naukowcy wypominają też nieprecyzyjne wskazanie rozpoczęcia i zakończenia minimalnej fazy aktywności Słońca. W odczuciu naukowego środowiska poważnym uchybieniem jest dodatkowo niedokładne prześledzenie dotychczasowych cyklów słonecznych, a jedynie skupienie się na danych z cykli 21-23, tj. z lat 1976-2007. Artykuł przemilcza późniejsze dane. Zarzucanym błędem jest dodatkowo pomiar aktywności Słońca z jego pola magnetycznego. Klimatolodzy wytknęli również nieporównywalne warunki jakie miały miejsce w XVII w. i obecnie.

Sama Żarkowa nie zraża się kontrargumentami płynącymi z naukowego światka. Podkreśla doniosłość swych badań wyrażając jednocześnie nadzieję, że być może globalne ochłodzenie okaże się krótsze od ustaleń.

Wróżenie ze Słońca bazuje na sporej dozie niepewności. W przypadku prognoz prof. Walentiny Żarkowej najlepszym weryfikatorem okaże się czas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Św. Florian coraz bliżej – KGHM przygotowuje się do Dnia Hutnika

Tradycyjnie tegoroczne obchody Dnia Hutnika rozpoczną się 4 maja od złożenia kwiatów przy pomniku św. Floriana, patrona hutników i strażaków, przed Hutą Miedzi Głogów. Główne uroczystości z udziałem władz KGHM zostały zaplanowane na 8 maja. Tegoroczna Akademia będzie wyjątkowa, gdyż zainauguruje obchody 65-lecia KGHM. Podobnie jak w ubiegłych latach bogaty program obchodów Dnia Hutnika będzie obfitował w widowiskowe wydarzenia i spotkania dla mieszkańców regionu. Powodem do hucznego świętowania będzie również 55-lecie Huty Miedzi Głogów.

Gaz w Europie drożeje od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżkowa od miesiąca

Ceny gazu w Europie rosną od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżek cen tego paliwa od miesiąca. Rozmowy pokojowe USA z Iranem są "w zawieszeniu", a to oznacza dalsze przedłużanie zamknięcia Cieśniny Ormuz, która jest drogą transportu gazu z Zatoki Perskiej w świat - informują maklerzy.

Orlen podniósł hurtowe ceny paliw

Orlen podniósł w czwartek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 73 zł, a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 51 zł za metr sześc. - wynika z danych opublikowanych przez koncern. Poprzednio, w środę, w hurcie Orlenu olej Ekodiesel staniał, a benzyna Eurosuper 95 zdrożała.

Tomasz Ślęzak: Europejski przemysł, szczególnie energochłonny, musi przyjąć model chiński rozwoju

Europejski przemysł, szczególnie energochłonny, by mógł być konkurencyjny, musi przyjąć model chiński; chodzi o faktycznie zrównoważony rozwój - ocenił w środę na Europejskim Kongresie Gospodarczym, prezes Węglokoksu Tomasz Ślęzak.