Nadciąga era tokamaków? Termojądrowy koniec kryzysu energetycznego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wielka Brytania nie poprzestaje jednak tylko na miękkich sojuszach bez żadnej mocy sprawczej i swoją pozycję wśród obrońców klimatu chce również podkreślić całkowitym pożegnaniem z węglem

fot: Andrzej Bęben/ARC

W dniu zakończenia konferencji klimatycznej COP26, brytyjski konserwatywny dziennik Express (Daily Express) w tekście o najbliższych rozwiązaniach energetycznych dla swego kraju, zaledwie wspomniał o istnieniu tego rodzaju zgromadzenia.

Informuje on, że Zjednoczone Królestwo ma już przygotowane, całkiem inne rozwiązanie energetyczne. Jest nim termojądrowa synteza. To z jednej strony żadna nowość, bo technologia termojądrowa, o której pisze autor tego tekstu, znana jest już ponad 70 lat. Jej inicjatorami w 1950 r. byli Rosjanie: Igor Tamm i Andriej Sacharow. Pierwsze urządzenie tego typu powstało w roku 1956 r. w Instytucie Energii Atomowej w Moskwie. Był to słynny Tokamak (toroidalna komora z cewką magnetyczną). Nazwa ta przyjęła się dla wszystkich na świecie budowanych tego rodzaju konstrukcji.

Technologia ta jest jakby odwrotnością energii jądrowej, która polega na rozbiciu atomu, to termojądrowa jej odmiana polega na syntezie atomów wodoru na hel w temperaturach plazmy słonecznej, czyli ok. 150 mln  st. C. Proces ten wytwarza niezwykle dużą ilość energii bez żadnych odpadów. Surowcem jest wodór, którego na świecie jest pod dostatkiem. Proces ten zachodzi na Słońcu, dzięki czemu energia ta dociera na Ziemię.

Najbardziej rozwinięte na świecie kraje posiadają swoje tokamaki. Są to konstrukcje badawcze. Dotychczas żaden z nich nie uzyskał komercyjnej sprawności, czyli wytwarzania więcej energii, aniżeli urządzenie to pobiera dla swojego rozruchu.

Brytyjskie tokamaki
Liczne dotychczas informacje na ten temat prezentowane były w mediach jako obiecujące, przyszłe źródła nieograniczonej ilości energii. Były one odbierane bez większego zainteresowania, jako ciekawostki naukowe. Okazuje się, że były one tak inspirujące, że politycy nieżałowali pieniędzy na ich rozwój.

Jak informuje gazeta, Brytyjczycy są już blisko wdrożenia kilku z nich do komercyjnej produkcji energii elektrycznej. Podaje ona, że obecnie trwa wyścig w opracowaniu pierwszego na świecie opłacalnego komercyjnie reaktora termojądrowego. Rząd Wielkiej Brytanii zainwestował w tę ambitną inicjatywę 222 miliony funtów (ok. 0,5 proc. budżetu Polski).

Brytyjski rząd ogłosił decyzję o budowie Sferycznego Tokamaka do Wytwarzania Energii (STEP), który ma na celu generowanie energii elektrycznej netto. Projekt ten stworzy tysiące miejsc pracy wymagających wysokich kwalifikacji zarówno na etapie budowy, jak i podczas eksploatacji.

Wyznaczono już pięć lokalizacji dla nowych elektrowni termojądrowych. Są to: Moorside w Cumbrii, Severn Edge w Gloucestershire, Ardeer w North Ayrshire, Ratcliffe-on-Sonar w Nottinghamshire i Goole w Yorkshire. W Wielkiej Brytanii znajduje się już największy na świecie i najbardziej zaawansowany reaktor termojądrowy, eksperymentalny Joint European Torus lub JET w Oxfordshire. JET był pierwszym na świecie urządzeniem, które umożliwiło kontrolowaną fuzję z deuterem i trytem.

Na tym kończy się powściągliwa informacja popularnej gazety.

Pytania o odnawialne źródła energii
Jeżeli tak daleko zaawansowane są już prace nad otrzymaniem absolutnie czystej energii porównywalnej do słonecznej, to dlaczego nadal intensywnie promuje się gigantyczne energetyczne wiatraki, hektary solarnych urządzeń i likwidację energetyki paliw kopalnych?

Wszystkie te nagłaśniane na cały świat inicjatywy spowodowały obecny kryzys energetyczny. Ceny węgla i gazu ziemnego oraz energii niepokojąco pną się w górę i nie wszyscy mogą mieć ciepło tej zimy. Jednocześnie proponuje się i wymaga zlikwidowania przemysłu wytwarzającego dwutlenek węgla.

Okazuje się, że jest głębsza przyczyna tego rodzaju działalności aniżeli mityczne stężenie dwutlenku węgla, dekarbonizacja i ocieplenie klimatu.

Koniec kryzysu energetycznego
Wychodzi na to, że te wiatrakowo-solarne urządzenia widoczne dziś na każdym kroku już wkrótce mogą stać się górą złomu. Zastąpi je energia termojądrowa, która będzie bezemisyjna, tańsza i łatwo dostępna.

Rozwijane obecnie odnawialne źródła energii są hojnie dofinansowywane z dochodów energetyki paliw kopalnych i mają za zadanie je zlikwidować po to, aby przygotować świat dla energetyki termojądrowej, która w tej sytuacji będzie miała do dyspozycji globalny rynek energetyczny, bez żadnych już konkurentów. Inicjatorom tej bardzo drogiej technologii pozwoli to na zwrot ich nakładów z odpowiednim jeszcze zyskiem.

Oczywiście angielska gazeta o tym nie pisze, ale wyraźnie daje do zrozumienia, o co chodzi w tych odnawialnych źródłach energii, konferencjach, zobowiązaniach, naciskach i moralizatorskich upomnieniach o ratowanie Planety Ziemia. Na końcu okazuje się, że nic z tych rzeczy, lecz jak zwykle chodzi tu o pieniądze i tylko o pieniądze, i to wielkie pieniądze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.