Nadchodzi koniec wydobycia

1721293329 04 zaloga siltech ii arc

fot: ARC

W ciągu 22 lat istnienia kopalnia wydobyła ok. 3 mln t węgla

fot: ARC

Kolejna śląska, tym razem prywatna, kopalnia węgla kamiennego rozważa zakończenie swej działalności. Tym razem chodzi o zabrzański zakład górniczy Siltech, jedną z trzech prywatnych kopalni w Polsce. Za tą decyzją przemawia przede wszystkim sczerpanie złoża.

Kopalnia Siltech rozpoczęła wydobycie w 2002 r. na gruncie dawnej kopalni Pstrowski. Jeszcze w 2000 r. została powołana do życia spółka Siltech, której kierownictwo wystąpiło o koncesję na wydobycie do ówczesnego Ministerstwa Środowiska. Jej otrzymanie, a także zatwierdzenie planu ruchu przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, umożliwiły dwa lata później rozpoczęcie działalności górniczej. Z początku zakład korzystał z szybu służącego jednocześnie do transportu materiałów, ludzi i urobku, dysponował kolejkami linowymi i kombajnami chodnikowymi wyposażonymi w klucze hydrauliczne.

Infrastrukturę powierzchniową dzierżawiono od funkcjonującej w tym czasie Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Jedynym mankamentem było to, że wydobycie wędrowało na wozy, co hamowało wzrost eksploatacji. Problem zniknął, gdy zakończono budowę skipu w szybie, co było pierwszą ważną inwestycją dla dalszego funkcjonowania zakładu. Kolejną była budowa upadowej do poziomu 260 m. Uruchomienie upadowej przyniosło duże korzyści.

Mierzący 1000 m chodnik połączył powierzchnię z infrastrukturą dołową kopalni, do pól wydobywczych Biskupice i Rokitnica. Został wyposażony w niezbędną infrastrukturę – przenośniki taśmowe i kolejkę spalinową. Zakup drugiej kolejki podwieszanej, niezbędnej w związku z zakończeniem dzierżawy szybu wydobywczego spowodował, że całość wydobycia, transportu ludzi i materiałów odbywały się już upadową. To pozwoliło na znaczne ograniczenie kosztów działalności. Materiały zaczęto bowiem transportować z powierzchni bezpośrednio do przodka, bez przeładunku.

– Eksploatujemy resztki, a wybrane chodniki wypełniane są materiałem podsadzkowym. Poza tym, wszystko u nas zawsze było zorganizowane tak, jak w każdej kopalni. Mamy służby górnicze, geologiczne, energomechaniczne, wentylacyjne i osoby zajmujące się sprawami bezpieczeństwa i higieny pracy. Tego wymagają przepisy Prawa geologicznego i górniczego. Jedna jest tylko różnica, ryzykowało się zawsze własnymi pieniędzmi – wskazuje Jan Chojnacki, prezes zarządu spółki Siltech.

W 2011 r. Siltech zarobił 5 mln zł przy wydobyciu niespełna 200 tys. t węgla. – Inwestowaliśmy, mimo że w związku z kryzysem ekonomiczno- gospodarczym z początku drugiej dekady ceny węgla znacznie spadły.

W swojej działalności zatrudnialiśmy 250 osób przy rocznym wydobyciu rzędu 250 tys. t surowca. Wydajność w przeliczeniu na jednego zatrudnionego wynosiła 1100 t. Dziś wydobywamy rocznie pomiędzy 80 a 100 tys. t węgla przy wydajności ok. 800 t. Nadal działamy w sposób ekonomicznie uzasadniony – dodaje. Oddana do użytku upadowa „B” stanowiła największą inwestycję w całej historii tego górniczego przedsięwzięcia. Kosztowała wtedy 10 mln zł.

– Zadanie stanowiło nasz priorytet. Nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne opóźnienia, końca dobiega bowiem wydobycie w macierzystym polu z uwagi na sczerpanie złoża przewidzianego do eksploatacji. Przedsięwzięcia finansowaliśmy ze środków własnych, uzyskanych z działalności operacyjnej zakładu, ponieważ żaden bank w Polsce nie był skory do kredytowania działalności górniczej – wyjaśnia dalej Jan Chojnacki.

Z pewnością dużym plusem zakładu były i są warunki geologiczno-górnicze panujące w eksploatowanym złożu. Nie ma zagrożenia metanowego, wodnego ani też tąpaniowego. Jest za to węgiel o bardzo dobrych parametrach jakościowych, niskiej zawartości siarki i popiołu, o kaloryczności wynoszącej 25 000 MJ/kg. No i oczywiście załoga, nieliczna, ale za to oddana przedsięwzięciu i pracowita.

– Ona zawsze była na pierwszym miejscu. Z początku do pracy zgłaszali się ci, którzy uprawnienia emerytalne uzyskali na fali odejść w ramach restrukturyzacji górnictwa, ale byli też ludzie młodzi, u progu kariery zawodowej. Uprawnienia górnicze zyskiwali już jako pracownicy Siltechu. Kończyli kursy, podnosili swe kwalifikacje i bywało, że przechodzili do pracy w państwowych zakładach górniczych, nawet na stanowiska w dozorze ruchu – sięga wstecz pamięcią Jan Chojnacki.

W ciągu 22 lat istnienia kopalnia wydobyła ok. 3 mln t węgla i wydrążyła w przybliżeniu 120 km chodników. To prawie taka odległość jak z Katowic do Opola. Jaka przyszłość czeka pierwszą prywatną kopalnię węgla kamiennego w Polsce?

– Nie ma co ukrywać, że kończy się nam złoże i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, z końcem przyszłego roku zakończymy działalność górniczą – dodaje Jan Chojnacki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.