Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nadchodzi koniec wydobycia

04 zaloga siltech ii arc

fot: ARC

W ciągu 22 lat istnienia kopalnia wydobyła ok. 3 mln t węgla

fot: ARC

Kolejna śląska, tym razem prywatna, kopalnia węgla kamiennego rozważa zakończenie swej działalności. Tym razem chodzi o zabrzański zakład górniczy Siltech, jedną z trzech prywatnych kopalni w Polsce. Za tą decyzją przemawia przede wszystkim sczerpanie złoża.

Kopalnia Siltech rozpoczęła wydobycie w 2002 r. na gruncie dawnej kopalni Pstrowski. Jeszcze w 2000 r. została powołana do życia spółka Siltech, której kierownictwo wystąpiło o koncesję na wydobycie do ówczesnego Ministerstwa Środowiska. Jej otrzymanie, a także zatwierdzenie planu ruchu przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, umożliwiły dwa lata później rozpoczęcie działalności górniczej. Z początku zakład korzystał z szybu służącego jednocześnie do transportu materiałów, ludzi i urobku, dysponował kolejkami linowymi i kombajnami chodnikowymi wyposażonymi w klucze hydrauliczne.

Infrastrukturę powierzchniową dzierżawiono od funkcjonującej w tym czasie Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Jedynym mankamentem było to, że wydobycie wędrowało na wozy, co hamowało wzrost eksploatacji. Problem zniknął, gdy zakończono budowę skipu w szybie, co było pierwszą ważną inwestycją dla dalszego funkcjonowania zakładu. Kolejną była budowa upadowej do poziomu 260 m. Uruchomienie upadowej przyniosło duże korzyści.

Mierzący 1000 m chodnik połączył powierzchnię z infrastrukturą dołową kopalni, do pól wydobywczych Biskupice i Rokitnica. Został wyposażony w niezbędną infrastrukturę – przenośniki taśmowe i kolejkę spalinową. Zakup drugiej kolejki podwieszanej, niezbędnej w związku z zakończeniem dzierżawy szybu wydobywczego spowodował, że całość wydobycia, transportu ludzi i materiałów odbywały się już upadową. To pozwoliło na znaczne ograniczenie kosztów działalności. Materiały zaczęto bowiem transportować z powierzchni bezpośrednio do przodka, bez przeładunku.

– Eksploatujemy resztki, a wybrane chodniki wypełniane są materiałem podsadzkowym. Poza tym, wszystko u nas zawsze było zorganizowane tak, jak w każdej kopalni. Mamy służby górnicze, geologiczne, energomechaniczne, wentylacyjne i osoby zajmujące się sprawami bezpieczeństwa i higieny pracy. Tego wymagają przepisy Prawa geologicznego i górniczego. Jedna jest tylko różnica, ryzykowało się zawsze własnymi pieniędzmi – wskazuje Jan Chojnacki, prezes zarządu spółki Siltech.

W 2011 r. Siltech zarobił 5 mln zł przy wydobyciu niespełna 200 tys. t węgla. – Inwestowaliśmy, mimo że w związku z kryzysem ekonomiczno- gospodarczym z początku drugiej dekady ceny węgla znacznie spadły.

W swojej działalności zatrudnialiśmy 250 osób przy rocznym wydobyciu rzędu 250 tys. t surowca. Wydajność w przeliczeniu na jednego zatrudnionego wynosiła 1100 t. Dziś wydobywamy rocznie pomiędzy 80 a 100 tys. t węgla przy wydajności ok. 800 t. Nadal działamy w sposób ekonomicznie uzasadniony – dodaje. Oddana do użytku upadowa „B” stanowiła największą inwestycję w całej historii tego górniczego przedsięwzięcia. Kosztowała wtedy 10 mln zł.

– Zadanie stanowiło nasz priorytet. Nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne opóźnienia, końca dobiega bowiem wydobycie w macierzystym polu z uwagi na sczerpanie złoża przewidzianego do eksploatacji. Przedsięwzięcia finansowaliśmy ze środków własnych, uzyskanych z działalności operacyjnej zakładu, ponieważ żaden bank w Polsce nie był skory do kredytowania działalności górniczej – wyjaśnia dalej Jan Chojnacki.

Z pewnością dużym plusem zakładu były i są warunki geologiczno-górnicze panujące w eksploatowanym złożu. Nie ma zagrożenia metanowego, wodnego ani też tąpaniowego. Jest za to węgiel o bardzo dobrych parametrach jakościowych, niskiej zawartości siarki i popiołu, o kaloryczności wynoszącej 25 000 MJ/kg. No i oczywiście załoga, nieliczna, ale za to oddana przedsięwzięciu i pracowita.

– Ona zawsze była na pierwszym miejscu. Z początku do pracy zgłaszali się ci, którzy uprawnienia emerytalne uzyskali na fali odejść w ramach restrukturyzacji górnictwa, ale byli też ludzie młodzi, u progu kariery zawodowej. Uprawnienia górnicze zyskiwali już jako pracownicy Siltechu. Kończyli kursy, podnosili swe kwalifikacje i bywało, że przechodzili do pracy w państwowych zakładach górniczych, nawet na stanowiska w dozorze ruchu – sięga wstecz pamięcią Jan Chojnacki.

W ciągu 22 lat istnienia kopalnia wydobyła ok. 3 mln t węgla i wydrążyła w przybliżeniu 120 km chodników. To prawie taka odległość jak z Katowic do Opola. Jaka przyszłość czeka pierwszą prywatną kopalnię węgla kamiennego w Polsce?

– Nie ma co ukrywać, że kończy się nam złoże i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, z końcem przyszłego roku zakończymy działalność górniczą – dodaje Jan Chojnacki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.