Nadchodzi fala zmian w ustawie o odpadach wydobywczych

W maju 2012 roku wejdą w życie przepisy w Ustawie o Odpadach Wydobywczych, nakładające na zarządców obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych daleko idące obostrzenia. Kary za niedostosowanie się do nowych przepisów mogą sięgnąć nawet 100 tys. złotych. Podmiotom może również grozić zamknięcie obiektu. Wysokie mają być również koszty pozyskania nowych zezwoleń. Wielu przedsiębiorców już dziś decyduje się na podjęcie działań w tym zakresie – ostrzegają eksperci ze spółki Atmoterm w komunikacie nadesłanym do nettg.pl.

Cztery lata temu Parlament Europejski oraz Rada UE przyjęły dyrektywę numer 2006/21/WE dotyczącą gospodarowania odpadami pochodzącymi z przemysłu wydobywczego. Polska zobowiązana jest dostosować się do nowych przepisów w tym zakresie do maja 2012 r. Oznacza to, że na wytwórcy odpadów wydobywczych, który posiada obiekt unieszkodliwiania odpadów (m.in. kopalnie, cementownie, huty) ciążyć będą nowe obowiązki prawne. Należeć będą do nich:

sporządzenie i zatwierdzenie przez właściwy organ planu gospodarowania odpadami wydobywczymi;
- ustanowienie polityki zarządzania bezpieczeństwem;
- uzyskanie administracyjnego zezwolenia dla obiektu unieszkodliwiania odpadów;
- prowadzenie monitoringu i przeprowadzanie okresowych kontroli stanu obiektu unieszkodliwiania odpadów;
- uiszczenie gwarancji finansowej;
- pozwolenie na zamknięcie obiektu unieszkodliwiania odpadów wraz z procedurami zamknięcia i po zamknięciu obiektu oraz
- szczególne obowiązki związane z budową nowych obiektów unieszkodliwiania odpadów.

Zmiany w Ustawie o Odpadach Wydobywczych nie dotyczą wszystkich wytwórców odpadów.

Wyłączenie z postanowień ustawy dotyczy między innymi mas ziemnych lub skalnych przemieszczanych w związku z wydobywaniem kopalin ze złóż jeżeli koncesja na ich wydobywanie lub miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu górniczego określa warunki i sposób ich zagospodarowania.

- Nowe obowiązki to niestety konieczność sięgnięcia do portfela przedsiębiorcy. Sporządzenie planu gospodarowania odpadami wydobywczymi oraz uzyskanie zezwoleń i decyzji administracyjnych wiąże się z poniesieniem wydatków związanych z przeprowadzeniem analiz, zgromadzeniem niezbędnej dokumentacji oraz kosztami administracyjnymi – podkreśla Magdalena Krowicka z Atmoterm SA.

Do kosztów stałych związanych z monitoringiem oraz wykonaniem okresowych kontroli stanu obiektu unieszkodliwiania odpadów, przedsiębiorca również po jego zamknięciu musi doliczyć koszty operacyjne dostosowania składowisk do wymogów określonych w UOW i w poszczególnych projektach rozporządzeń. Najbardziej dotkliwym dla zakładu następstwem może być decyzja Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) o zamknięciu obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych po przeprowadzonej kontroli sprawdzającej stan faktyczny. Brak obiektu składowania odpadów dla większości podmiotów oznaczałby konieczność zakończenia działalności biznesowej. Na szczęście jest to sytuacja mało prawdopodobna biorąc pod uwagę doświadczenie wytwórców w składowaniu tych odpadów. Nowe przepisy dopuszczają jednak tak niekorzystne dla przedsiębiorcy konsekwencje. Za prowadzenia obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych bez wymaganego zezwolenia ustawa przewiduje karę grzywny do 100 000 zł lub karę aresztu. Dla niektórych podmiotów łączne koszty dostosowawcze mogą sięgać nawet kilku milionów złotych.

- Jak zatem skutecznie poradzić sobie z nowymi przepisami w tym zakresie? Doświadczenie wskazuje, że wykonana na odpowiednio wczesnym etapie analiza ryzyka prawno-środowiskowego pozwala na zmniejszenie zasięgu oddziaływania przepisów oraz dotkliwych skutków ich obowiązywania. Dobrze opracowana analiza ryzyka pozwoli na zaplanowanie wydatków w czasie oraz sprawniejsze zarządzanie finansami firmy. Pomoże również zaoszczędzić nawet kilkanaście procent z puli, którą przedsiębiorca będzie musiał wyłożyć na dostosowanie do UOW – czytamy w nadesłanym komunikacie.

- Nowe prawo, kształtowane głównie pod wpływem przepisów międzynarodowych, nakłada na przedsiębiorców obowiązek reagowania na dynamiczne otoczenie. Dla większości podmiotów zmiany te są kłopotliwe, ponieważ nie sposób monitorować wszystkich prac nad nowymi projektami ustaw. Trudności w interpretacji przepisów prawa lub przeoczenie istotnych dla przedsiębiorcy zapisów mogą rodzić wiele dodatkowych problemów. Jednym z rozwiązań może być stworzenie wewnątrz przedsiębiorstwa specjalnej jednostki identyfikującej ryzyko i nim zarządzającej bądź współpraca z firmą zewnętrzną, która sporządzi analizę oraz wesprze podmiot w procesie świadomego zarządzania ryzykiem. Boimy się tego, co nieznane, a przeprowadzenie analizy ryzyka związanego z przepisami ochrony środowiska daje pewność, że istotne dla przedsiębiorcy zagrożenie zostanie zauważone odpowiednio wcześnie, co daje czas na odpowiednią reakcję. Taka analiza ukazuje jak zapisy prawa, które nie weszły dotychczas w życie mogą oddziaływać na organizację w przyszłości - napisano.

Proces zarządzania ryzykiem prawno-środowiskowym przebiega w kilku etapach:

Etap I to wynikająca z interpretacji przepisów prawa identyfikacja i ocena ryzyka związanego z konkretnym obszarem. Rezultatem jest analiza wykonana przez wykwalifikowanych specjalistów. W ocenie konkretnego ryzyka kluczową sprawą jest możliwie jak najbardziej precyzyjne oszacowanie prawdopodobieństwa oraz skutków jego wystąpienia.

Etap II jest weryfikacją istotności ryzyka z punktu widzenia doświadczenia danego podmiotu, którego działalność obejmuje analiza. Krok ten jest niezbędnym procesem zderzenia teoretycznego obrazu z rzeczywistością.

W etapie III analizowane są ryzyka nieakceptowane, tzn. te, których istotność dla przedsiębiorstwa jest największa i rozpoczyna się proces definiowania oraz dysponowania środkami zapobiegawczymi. Nierzadko organizacje powołują zespoły do spraw zarządzania danym ryzykiem, które opracowują zarówno strategie, jak i plany działań oraz są odpowiedzialne za podejmowanie kroków w celu zminimalizowania skutków danego ryzyka.

- Zmiany w Ustawie o Odpadach Wydobywczych mimo, że nakładają na właścicieli obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych szereg dodatkowych obowiązków nie będą tak uciążliwe dla przedsiębiorców w porę na nie reagujących. Wysokie kary są jednak nieuniknione dla tych, którzy zdecydują się na funkcjonowanie na granicy prawa. Odpowiednio wczesna reakcja na zmiany prawne pozwoli na znaczne ograniczenie kosztów związanych z koniecznością dostosowania się do nowych wymogów – przestrzega Krowicka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Śląskiem większość projektów Kolei Plus na etapie końcowych prac nad dokumentacją

Większość spośród projektów programu Kolej Plus realizowanych na terenie woj. śląskiego jest na etapie końcowych prac nad dokumentacją, w tym występowania o pozwolenia na realizację - wynika z informacji przedstawicieli PKP Polskich Linii Kolejowych.

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

W środę na stacjach ceny w górę za diesla, benzyna bez zmian

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, względem wtorku wzrośnie cena maksymalna za litr diesla, a stawki za oba rodzaje benzyn pozostaną bez zmian.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.