Na Wydziale Górniczym Politechniki Śląskiej w Gliwicach studiuje trzynaścioro młodych Hiszpanów

Hiszpanie politechnika sl KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Studenci z Hiszpanii przed rozpoczęciem kolejnych zajęć na Wydziale Geologii i Górnictwa Politechniki Śląskiej. Od lewej strony siedzą: Fernando Sanchez Corente, Daniel Junquera Vega, Esther Griso Montanes, Jacobo Campo Saez oraz Samuel Velez Moreno. Z tyłu: Monica Diaz Rodriquez

fot: Kajetan Berezowski

Esther, Monica, Fernando, Daniel, Jacobo i Samuel przebywają w Gliwicach od października. Nadarzyła się im niepowtarzalna okazja nauki w polskiej uczelni przez dwa semestry. Choć studiują górnictwo, do pracy w branży specjalnie się jednak nie palą.

– Nasze kopalnie, w przewadze odkrywkowe, funkcjonują ze względów społecznych i dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Wydobywają w sumie około 17 mln ton węgla rocznie. Górnicy mają zapewnione dobre warunki pracy i płacy, ale mówi się wszem i wobec, że węgiel zmierza do wyczerpania i ludzie będą musieli szukać pracy w innych specjalnościach – zwraca uwagę Fernando.

Monica i Samuel pochodzą z Asturii, gdzie fedrują kopalnie. Mają nieco inny stosunek do górnictwa węglowego. Podobnie, jak wszyscy mieszkańcy tego regionu Hiszpanii, nie kryją sentymentu do szybów i czarnej roboty.

– U nas szanuje się górników i ich pracę, ale młodzi do branży się jakoś nie garną. Studiujemy w Uniwersytecie w Oviedo na wydziale inżynierskim. Wybraliśmy ten kierunek głównie z tego powodu, że u nas tylko inżynier górnik może posiadać uprawnienia do posługiwania się materiałami wybuchowymi. A jest to uprawnienie niezwykle istotne w górnictwie skalnym – wyjaśnia śniadoskóra studentka z Asturii.

Górnictwo węglowe traci w Hiszpanii na znaczeniu, ale pokrewne branże, zwłaszcza górnictwo surowców skalnych, przeciwnie. Rośnie produkcja granitu i dachówki naturalnej. Zakłady poszukują wysoko wykwalifikowanych specjalistów inżynierów, którzy zetknęli się w praktyce z kopalnią węglową. A oni będą się mogli taką praktyką wykazać. I to w dodatku praktyką odbytą w Polsce – kraju, gdzie ponad 90 proc. energii pochodzi z węgla.

Jacobo chciałby w przyszłości pracować w energetyce wiatrowej, Samuelowi bardziej podoba się energetyka tradycyjna i w tej dziedzinie będzie szukał zatrudnienia. Fernando interesuje się od lat górnictwem naftowym, a Esther ma zamiar poświęcić swą karierę zawodową budowaniu tuneli. Całą czwórka studiuje górnictwo w Politechnice w Madrycie.

Z pobytu na Śląsku, wraz z przyjaciółmi z Oviedo, są bardzo zadowoleni. W ramach programu Erazmus przysługuje im po 2300 euro na cały pobyt, wliczając utrzymanie. Pomoc finansowa rodziców jest jak najbardziej wskazana. Mogą na nią liczyć. A zatem żyć nie umierać, zwłaszcza w wolnym czasie!

– O tak, życie towarzyskie tu kwitnie. Euro ostatnio idzie w górę, więc można pozwolić sobie na częstsze wizyty w restauracjach i kawiarniach – zachwala Samuel.

Co najbardziej zaskakuje ich w Polsce? – Nie sądziłam, że tak niewielu ludzi mówi tu po angielsku. Z początku byłam trochę przerażona, że się nie dogadam, ale jakoś wszystko się ułożyło – przyznaje Esther.

Fernando oniemiał pierwszego dnia pobytu, gdy zobaczył podmiejskie pociągi. – Niektóre wyglądały jak z poprzedniej epoki, ale widziałem też luksusowe, podobne do naszych– tłumaczy.

Gdy przyszło im wybierać miejsce studiów, nie zastanawiali się długo. Do Polski i nigdzie indziej. Dlaczego?
– Bo wszędzie wokół Hiszpanii spotykamy się z tą samą kulturą, a my chcieliśmy zobaczyć coś więcej – podkreślają zgodnie.

I zobaczyli. Poznali Polskę, byli w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, w Austrii i w Niemczech. Są pod wrażeniem tych wojaży. – Zdarzało się, że koledzy pukali się w czoło słysząc, że jedziemy do Polski. Mówili – zamarzniecie tam na kość! Tak właśnie postrzegana jest Polska w Hiszpanii, jako kraj surowych zim i chłodnego lata – wspomina Esther.

Hiszpanie pozostaną w Gliwicach do końca semestru. Choć na zajęciach posługują się językiem angielskim, korzystają też z lekcji nauki polskiego. Podstawowa jego znajomość będzie – jak sami przyznają – najlepszą pamiątką przywiezioną do domu z Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pełne otwarcie odcinka S1 Bieruń–Oświęcim

We wtorek, 8 września 2026 r., kierowcy zyskają pełny dostęp do 2,9‑km odcinka drogi ekspresowej S1 między węzłami Bieruń i Oświęcim – zakończono wszystkie kluczowe roboty, co pozwala wprowadzić docelową organizację ruchu – informują w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Mural „Paciorków jednego różańca” odsłonięty w Giszowcu. Pierwsza odsłona Śląskiego Szlaku Filmowego

Na ścianie 11-piętrowego bloku przy ul. Miłej 3 w katowickim Giszowcu odsłonięto mural inspirowany filmem „Paciorki jednego różańca” Kazimierza Kutza. To pierwsza realizacja Śląskiego Szlaku Filmowego, projektu Instytucji Filmowej Silesia Film, uruchomionego w roku jej 80-lecia.

Pożar złomowiska samochodów w Chorzowie

W poniedziałek 7 września po południu doszło do pożaru złomowiska samochodów przy Wiejskiej w Chorzowie Starym. Ogień ze składowiska przeniósł się także na halę magazynową. Trwa akcja gaśnicza.

Orlen rozwija wykorzystanie LNG i bioLNG w żegludze

Orlen oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia podpisały porozumienie dotyczące wykorzystania LNG i bioLNG w żegludze. Współpraca obejmie analizę potrzeb rynku, możliwości bunkrowania statków oraz rozwiązań infrastrukturalnych, które pozwolą zwiększyć dostępność paliw alternatywnych na polskim wybrzeżu.