Na winie i obrazach można zarabiać jak na giełdzie

Inwestować można nie tylko w złoto, akcje i obligacje. Pieniądze można ulokować też w skrzynkach wina, beczkach whisky czy obrazach. Ważne, by wiedzieć jaki rodzaj trunku wybrać lub w dzieła którego artysty inwestować. Można też zarabiać na znaczkach pocztowych, płytach winylowych czy autografach.

\"Główną zaletą inwestycji alternatywnych, jak zarabianie na winie, dziełach sztuki, znaczkach pocztowych albo autografach jest ich potencjalna niezależność od indeksów giełdowych. Jednak takie inwestycje są objęte innym rodzajem ryzyka. Na przykład w przypadku wina może to być choroba atakująca szczepy winorośli\" - powiedziała PAP dyrektor departamentu produktów i wsparcia sprzedaży w firmie doradztwa finansowego Xelion Marlena Janota.

Jak przekonywał w rozmowie z PAP Krzysztof Maruszewski z firmy Wealth Solution, która pośredniczy na polskim rynku w inwestowaniu w whisky, na lokowaniu pieniędzy przez 2-3 lata w szkocką whisky można zarobić od 15 do 30 proc. w skali roku. Ważne, by wiedzieć w jaką whisky inwestować. Najwyższe ceny osiąga whisky typu single malt (wytwarzana ze słodu jęczmiennego - PAP), która stanowi jedynie 0,2 proc. światowej produkcji tego trunku. Dzięki temu, że jest jej na rynku mało, koneserzy i kolekcjonerzy szczególnie ją cenią.

Panuje zasada, że im mniej dostępna whisky, tym cenniejsza. Jak wyjaśnił Maruszewski, trunki starsze niż kilkadziesiąt lat zdarzają się na rynku niezwykle rzadko. Brokerzy poszukują więc głównie whisky z małych destylarni, najlepiej takich, które już zakończyły działalność. Wtedy butelek z danej marki i rocznika jest mniej, co dodatkowo podbija ich wartość.

Prezes spółki Centrum Wina i mistrz Polski sommelierów (znawcy win - PAP) z 1998 r. Piotr Kamecki powiedział PAP, że do inwestowania w wino potrzeba wiedzy i dużo szczęścia, ale przede wszystkim trzeba mieć dostęp do producentów. Brokerzy kupują wina już na etapie produkcji. Trunek musi leżakować dwa lata w beczce, później jeszcze kilka w butelce. \"Kupując wino na etapie produkcji nie do końca wiemy, jakie ono będzie po zabutelkowaniu ani jak ocenią je eksperci. Jeżeli będziemy mieć szczęście, to zwrot po 5-8 latach osiągnie nawet 300 proc. A jak będziemy mieć mniejsze, to możemy zarobić kilkanaście procent\" - wyjaśnił.

Aż 99 proc. win kupowanych w celach inwestycyjnych pochodzi z francuskiego rejonu Bordeaux. Najcenniejsze jest kilkadziesiąt konkretnych win. Inwestorzy i brokerzy sceptycznie odnoszą się do trunków z innych regionów świata, jak z Włoch, Azji, czy Nowego Świata. Na świecie działa kilka giełd win. Giełda w Londynie prowadzi indeksy Liv-ex 100 i Liv-ex 500, skupiające ceny notowanych win.

Inwestując w trunek poprzez pośredników, nie można nawet wziąć butelki do ręki. Kupuje się jedynie certyfikat, że jest się jej właścicielem. Alkohole są przechowywane w odpowiednich warunkach w magazynach i wystawiane na sprzedaż na rynku kolekcjonerskim.

Poza trunkami można inwestować też w znaczki pocztowe, płyty winylowe, autografy. To przedmioty kolekcjonerskie, o różnej cenie rynkowej i dużej wartości emocjonalnej. Tutaj zwrot z inwestycji będzie zależał od znalezienia odpowiedniego kupca i ceny, jaką będzie gotów zapłacić.

Inaczej się ma sprawa z dziełami sztuki. Na dzieło uznanego polskiego artysty trzeba wydać nawet milion złotych, ale jego cena jest powszechnie znana i akceptowana - wiadomo, że nie spadnie poniżej pewnego pułapu. \"Inwestycje w dzieła sztuki to propozycja dla osób zamożnych, gdyż rekomendujemy inwestycje w dzieła uznanych twórców. Obraz Kossaka czy Malczewskiego, tak jak kamienica przy rynku w Krakowie, zawsze będzie miał pewną wartość\" - wyjaśniła Janota.

Dodała, że inwestycje w obrazy, wino czy numizmaty nie powinny być traktowane jako główna inwestycja, raczej jako jej uzupełnienie i stanowić do 5 proc. wartości portfela inwestycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.

Były kopalnie, jest nowa fabryka inteligentnych liczników energii

Elgama Smart Energy otworzyła w Wałbrzychu fabrykę jedno- i trójfazowych inteligentnych liczników energii elektrycznej do zdalnego odczytu. Chce produkować ponad milion urządzeń rocznie i zwiększyć zatrudnienie z obecnych około 40 do ponad 100 osób. Produkty trafią na rynek polski i europejski. Jak przekazała w informacji prasowej spółka, inwestycja ma wpisywać się w rozwój lokalnych kompetencji przemysłowych oraz europejskich łańcuchów wartości dla sektora energetycznego.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

Polska fabryka elektryków nabiera tempa. ElectroMobility Poland prowadzi rekrutację

ElectroMobility Poland (EMP) rozpoczęło rekrutację specjalistów, którzy będą pracować przy projekcie polskiej fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie.