Na wagę czarnego złota

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przyszłością ruchu Borynia, wchodzącego w skład kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, jest eksploatacja Pola Żory-Warszowice (w głębi po lewej stronie). Dla władz Żor zasada ochrony zasobów złóż naturalnych nie jest jednak oczywista.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze, Silesia i wreszcie Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Nazwy tych kopalń w ostatnich tygodniach pojawiają się nie tylko na łamach Trybuny Górniczej i portalu górniczego nettg.pl, ale całej regionalnej prasy. Powodem nie są jednak jubileusze, wybitne wyniki produkcyjne ani - na szczęście - tragiczne w skutkach górnicze katastrofy, lecz zagrożenie utratą zasobów.

Kopalnie Brzeszcze i Silesia są potencjalnymi ofiarami budowy drogi S1. Jej przebieg, o którym ostatecznie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydować ma pod koniec czerwca, może odciąć dostęp do wielomilionowych zasobów węgla. Jeden z wariantów przebiegu drogi ekspresowej S1, wiodący przez tereny górnicze kopalni Brzeszcze, popierany jest przez władze gminy, które nie przyjmują argumentacji strony związkowej i dyrekcji kopalni. Problem wytyczenia trasy S1 był poruszony w trakcie ostatniego posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Strona rządowa, pracodawcy i reprezentanci związków zawodowych wyrazili negatywne stanowisko wobec poprowadzenia drogi przez obszary górnicze kopalń Brzeszcze i Silesia.

Z innym problemem, związanym z uzyskaniem zgody na eksploatację pod terenami gmin, borykają się kopalnie Sośnica-Makoszowy i Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. W przypadku pierwszej z kopalń gmina Gierałtowice na przełomie roku wydała pierwszą bodaj w historii polskiego górnictwa węgla kamiennego negatywną opinię do planu ruchu. Druga kopalnia wobec braku konsensusu z Żorami stoi przed widmem sczerpania zasobów w ruchu Borynia. Obok interesów ekonomicznych i społecznych na szali warto położyć także ustawowy obowiązek ochrony złóż kopalin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.