Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 077.25 USD (-1.57%)

Srebro

83.70 USD (-1.96%)

Ropa naftowa

101.34 USD (+4.60%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.28%)

Miedź

5.82 USD (-1.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 077.25 USD (-1.57%)

Srebro

83.70 USD (-1.96%)

Ropa naftowa

101.34 USD (+4.60%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.28%)

Miedź

5.82 USD (-1.14%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Na tropach historii

fot: Kajetan Berezowski

Marek Majeranowski przy kamieniu granicznym pola górniczego, znajdującym się w bliskim sąsiedztwie autostrady A1 w Bytomiu

fot: Kajetan Berezowski

Ile jeszcze kamieni granicznych pól górniczych kryją śląskie lasy? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Marek Majeranowski, nauczyciel wychowania fizycznego z Bytomia, odnalazł ich ponad 30. Niektóre stanowią dziś cenne eksponaty w zbiorach Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Kamienie wyznaczające granice pól wydobywczych zaczęto ustawiać w latach 20. XIX stulecia. Takie prawo obowiązywało wszystkie zakłady górnicze przez następnych 60 lat. Zmienione później przepisy nie nakazywały ich likwidacji. Przetrwały więc do naszych czasów.

- Kamienie graniczne pól górniczych są moją pasją. Kiedyś na spacerze z dzieckiem natknąłem się na jeden z nich. Wówczas jeszcze nie miałem pojęcia, co to takiego. Spostrzegłem charakterystyczny znak górniczy: pyrlik i żelazo, a pod nim inicjały i datę. To znalezisko bardzo mnie zaciekawiło. Zacząłem poszukiwać informacji. Sporo czasu spędziłem w różnych archiwach. W końcu zdecydowałem się wyjść w teren. Najpierw punktem odniesienia były ścieżki leśne. Na starych i nowych mapach, tam, gdzie zachowały się lasy, biegną wręcz identycznie. Odmierzałem dokładnie odległości i prowadziłem poszukiwania. W ten sposób natrafiłem na kilka kamieni. Jakiś czas potem uzbroiłem się w trzydziestometrową miarę i namówiwszy znajomych, przeczesywałem z nimi teren lasu bytomskiego, odkrywając przy każdej okazji następne - opowiada Marek Majeranowski.

Rozochocony efektami swych wypraw nauczyciel postanowił w końcu zaopatrzyć się w urządzenie GPS. Porównywał mapy sprzed 100 lat z obecnymi i wyliczał współrzędne dla położenia konkretnych kamieni. Uzyskane dane wprowadzał do pamięci odbiornika GPS.

- Osiągałem naprawdę doskonałe wyniki poszukiwań. Pamiętam, jak latem gorączkowo przeszukiwałem niewielki kwadrat leśny, przeciskając się przez gąszcz krzaków i wreszcie patrzę... jest! Dosłownie zrobiło mi się gorąco z wrażenia. Aż trudno opisać, co wtedy czułem. Pokłuty leśnym igliwiem niemal na całym ciele, ale szczęśliwy, wracałem do domu z fotografią kolejnego kamienia. Najstarszy miał wyrytą datę 1825 roku - wspomina Majeranowski.

Wszystkie kamienie graniczne cechują zawarte na nich informacje. Pod kuplą, czyli znakiem górniczym, podana jest nazwa kopalni, w dawnym rozumieniu - pola, dla którego przyznano nadanie, data ustawienia kamienia w terenie i czasem jego numer.

- Zgodnie z przepisami mierniczy ustawiali kamienie na wierzchołkach wielokąta, którymi były przeważnie pola górnicze. Czasem jednak granica przebiegała w kształcie łuku. Kilka pól górniczych miało niezwykle skomplikowane kształty i trzeba było kilkunastu kamieni, żeby je wyznaczyć. Co ciekawe, wszystkie kamienie były identyczne, chociaż raz natknąłem się na zupełnie inny niż pozostałe w polu. Może dlatego, że dokonano jakiejś korekty granicy pola i ustawiono nowy kamień? - zastanawia się badacz górniczej historii.

Zagrożone kamienie znalezione w bytomskim lesie trafiły już do Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Z ich transportem były nie lada problemy. Wykonane są bowiem z piaskowca, a ich maksymalna waga sięga 200 kg. Dziś zdobią ścieżkę dydaktyczną przy skansenie Królowa Luiza.

Teraz nauczyciel wychowania fizycznego z I Liceum Ogólnokształcącego w Bytomiu ma zamiar sprawdzić, czy pod kamieniami granicznymi nie znajdują się przypadkiem jakieś cenne dokumenty. Według niektórych źródeł mierniczy zakopywali odpowiednio zabezpieczone kopie nadań górniczych właśnie pod kamieniami.

- Spróbuję wyjaśnić i tę tajemnicę. Interesuje mnie żywa historia, której można dotknąć własną ręką i przy sposobności uratować od zapomnienia coś cennego - podsumowuje Marek Majeranowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi