Na tle reszty Europy jesteśmy „zieloną wyspą”
fot: Kajetan Berezowski
Bernhard Rapkay nadal będzie kierować pracami EURACOM
fot: Kajetan Berezowski
W Wiśle trwa debata zorganizowana przez EURACOM - europejskie stowarzyszenie gmin górniczych. Bierze w niej udział rekordowa liczba przedstawicieli reprezentujących ponad 80 gmin z Hiszpanii, Francji, Niemiec, Belgii, Wielkiej Brytanii, Węgier, Czech, Polski oraz Ukrainy.
Z raportu przedstawionego przez poszczególne organizacje krajowe wynika, że fundusze europejskie pozostają istotnym źródłem finansowania przekształceń w regionach górniczych. Niestety, pozyskiwanie kolejnych środków natrafia na trudności, zwłaszcza natury administracyjnej wewnątrz samych krajów członkowskich. Tymczasem pieniądze na inwestycje, które miałby zaowocować nowymi miejscami pracy potrzebne są dziś bardziej niż kiedykolwiek. Kryzys dał się we znaki zwłaszcza Francuzom, Hiszpanom i Brytyjczykom, a więc tam, gdzie albo górnictwo już zlikwidowano, albo przemysł ten funkcjonuje szczątkowo.
- Trzeba postawić na turystykę. To jedyna nasza szansa na przyszłość. Już to robimy, lecz niestety kryzys, taki jak obecny, potrafi zniweczyć dorobek kilku lat. Mamy problem z tworzeniem nowych miejsc pracy, młodzi ludzie wyjeżdżają do innych zakątków kraju. Państwo obiecuje zwiększenie pomocy. Każdy inwestor realizujący przedsięwzięcie na terenie gminy górniczej otrzymuje do 40 proc. zwrotu poniesionych kosztów. Jednak w przyszłości trzeba będzie zwiększać udział środków własnych w inwestycjach – mówił Gabriel Perez Villalta, szef hiszpańskiego stowarzyszenia gmin górniczych.
Uczestnicy dyskusji podziwiali polskie samorządy za umiejętne przeciwdziałanie spowolnieniu gospodarczemu.
- Polska jest rzeczywiście na tle innych krajów „zieloną wyspą”. Kryzys nie dotknął nasze gminy górnicze aż tak bardzo, choć pojawił się już problemy związane ze zmniejszeniem zatrudnienia. Na szczęście sytuacja zmienia się już na lepsze. Dobra sytuacja panuje zwłaszcza w gminach, pod którymi fedrują kopalnie. Tam, gdzie je zamknięto jest zdecydowanie gorzej. Przykłady – Czerwionka-Leszczyny, Kaczyce – wyliczał Tadeusz Chrószcz, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce.
Podczas konferencji omawiano również sprawę przyszłości górnictwa węglowego w Europie. Po wygaśnięciu traktatu CECA (Traktat Paryski o utworzeniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali z 1951 r.) w 2002 r. wspólnotowe rozporządzenie ustanowiło specjalny system pomocy państwa dla przemysłu węglowego, odbiegający od zasad konkurencji europejskiej. Wygaśnie ono w grudniu 2010 r. dlatego w maju br. rozpoczęto konsultacje społeczne na temat kontynuowania pomocy specjalnej. Chcą tego zwłaszcza Hiszpanie i Niemcy. Przedstawiciele tych dwóch organizacji krajowych podkreślali, że brakuje środków zwłaszcza na restrukturyzację terenów pogórniczych.
Wskazywano także na konieczność inwestowania w badania nad nowoczesnymi technologiami wychwytywania CO2 (CCS) i konieczność lepszego zagospodarowania metanu, jako źródła energii.
Podczas obrad EURACOM wybrano nowy zarząd organizacji. Na jej czele stanął ponownie niemiecki deputowany Bernhard Rapkay. Tadeusz Chrószcz będzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego.