Na terenie fabryki obowiązkowe będzie noszenie okularów i masek ochronnych oraz zachowanie bezpiecznych odległości między pracownikami

1521639413 opel tychy opelpost com

fot: Opel

akład w Tychach powstał w końcu lat 90. ub. wieku jako fabryka silników japońskiego Isuzu. Obecnie jest to drugi, obok fabryki samochodów w Gliwicach, polski zakład Opla

fot: Opel

Należąca do Grupy PSA fabryka Opla w Tychach, która w drugiej połowie marca wstrzymała produkcję silników w związku z pandemią koronawirusa, 18 maja wznowi pracę. W zatrudniającym kilkaset osób zakładzie wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia, mające zminimalizować ryzyko zakażenia.

Termin wznowienia produkcji w innym śląskim zakładzie Opla - fabryce samochodów w Gliwicach - nie jest jeszcze znany. W obu zakładach wdrożono w sumie ponad sto dodatkowych rozwiązań, które mają wzmocnić bezpieczeństwo pracowników po wznowieniu działalności.

- W czasie przestoju fabryki wdrażaliśmy wzmocniony protokół ochrony zdrowia, w ścisłej współpracy z naszymi partnerami społecznymi oraz personelem medycznym. Dzięki wspólnemu wysiłkowi, potwierdzonemu audytem, który odbył się 10 maja, możemy spokojnie i w sposób bezpieczny wznowić produkcję silnika PureTech w dniu 18 maja - poinformował we wtorek dyrektor fabryki jednostek napędowych Grupy PSA w Tychach, Janusz Puzoń.

Fabryka Opel Manufacturing Poland w Tychach rozpoczęła produkcję silników benzynowych PureTech, stosowanych w pojazdach Grupy PSA, w styczniu ub. roku. Inwestycja kosztowała 250 mln euro. Zdolności produkcyjne zakładu sięgną 460 tys. silników rocznie. W tyskim zakładzie powstaje kilkanaście różnych typów trzycylindrowych silników benzynowych turbo o pojemności 1,2, dostosowanych zarówno do aut z manualną, jak i automatyczną skrzynią biegów.

Przedstawiciele Grupy PSA zakładają, że stopniowe i bezpieczne uruchomienie produkcji w należących do niej fabrykach, którego pierwsza faza przypadła na tydzień między 4 a 11 maja, nastąpi w najbliższych tygodniach, z uwzględnieniem - jak podano we wtorkowym komunikacie - "kontekstu biznesowego i komercyjnego, w tym sytuacji handlowej każdego modelu".

- Ochrona pracowników i firmy to nasze dwie najważniejsze zasady zarządzania. Wdrożony protokół wzmocnionych środków bezpieczeństwa zapewnia naszym pracownikom wysoki poziom ochrony i jest pierwszym warunkiem ponownego uruchomienia zakładów produkcyjnych. Drugim jest działalność komercyjna, która napędza działalność przemysłową i umożliwia nam stopniowe i bezpieczne wznowienie produkcji samochodów, na które czekają nasi klienci. Te dwa warunki będą kluczowymi dla podejmowanych przez nas w nadchodzących tygodniach i miesiącach decyzji - powiedział cytowany w komunikacie wiceprezes Grupy PSA ds. przemysłowych Yann Vincent.

W gliwickiej fabryce samochodów pracuje ok. 1,9 tys. osób, w wytwarzającym silniki zakładzie w Tychach - około 600. Zawieszenie produkcji w obu fabrykach w drugiej połowie marca było efektem decyzji władz Grupy PSA, która zdecydowała o wstrzymaniu pracy wszystkich swoich europejskich fabryk w związku z postępującą epidemią koronawirusa.

Przed kilkoma tygodniami przedstawiciele Opla przedstawili szczegóły wzmacniających bezpieczeństwo zmian wdrożonych w zakładach. Po wznowieniu produkcji dojdzie m.in. do skrócenia o ponad godzinę czasu pracy na pierwszej zmianie, by uniknąć mijania się dużych grup osób, tj. pracowników z pierwszej i drugiej zmiany.

Utrzymany zostanie pomiar temperatury ciała przed wejściem do zakładu, a ponadto pracownicy mają dwa razy dziennie samodzielnie mierzyć sobie temperaturę w domu, odnotowując to - oraz ewentualne inne objawy chorobowe - w specjalnych arkuszach. Część pracowników będzie przyjeżdżać do pracy już w ubraniach roboczych, by nie korzystać z szatni.

Na terenie fabryki obowiązkowe będzie noszenie okularów i masek ochronnych oraz zachowanie bezpiecznych odległości między pracownikami, również w strefach odpoczynku. Aby ułatwić utrzymywanie odpowiednich odległości na posadzkach pojawiły się specjalne oznaczenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.