Na ten wyrok czekałeś pewnie i Ty!

fot: ARC

Prędzej czy później Enea i Energa zostaną sprywatyzowane

fot: ARC

Czekasz trzy lata - dajmy na to - na operację usunięcia zaćmy, bo takie są "terminy" w publicznym systemie ochrony zdrowia, a tymczasem to samo u sąsiadów wykonują błyskawicznie... Co robić? Jechać za granicę, skoro w Polsce trzeba latami czekać na zabiegi. Polacy mają prawo do zwrotu kosztów leczenia za granicą. Jest wyrok sądowy w tej sprawie.

We wtorek (10 czerwca) Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie Wydział I Cywilny wydał pierwszy wyrok zasądzający od Narodowego Funduszu Zdrowia kwotę stanowiącą równowartość poniesionych przez ubezpieczonego kosztów leczenia poza granicami kraju. Dodatkowo Sąd zasądził na rzecz powoda zwrot kosztów postępowania w całości.

Poszło o zwrot kosztów zabiegu usunięcia zaćmy z wszczepieniem miękkiej soczewki wewnątrzgałkowej, który przeprowadzono w prywatnej klinice okulistycznej w Czeskim Cieszynie

Pozywający oparł swoje roszczenie wobec NFZ na dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/24/UE (z 9 marca 2011 r.) ws. stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej. Dyrektywa tą państwo polskie powinno przyjąć najpóźniej do 25 października 2013 r. Jak widać nie przyjęło, skoro obywatel zaskarżył NFZ, czyli instytucję państwa.

Polacy bardzo poważnie potraktowali zrównanie swoich praw z prawami pozostałych obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej. Dlatego praktycznie już 26 października 2013 r., dzień po wejściu w życie dyrektywy unijnej - w miejsce niewydolnego krajowego systemu opieki zdrowotnej - sięgnęli po usługi i świadczenia oferowane im przez zagraniczne placówki zdrowotne.

Na dodatek, co warto podkreślić - w większości przypadków - usługi między innymi czeskich placówek medycznych są znacznie tańsze niż te oferowane w Polsce. Różnica w cenie zabiegu usunięcia zaćmy z wszczepieniem miękkiej soczewki wewnątrzgałkowej w wycenie świadczenia w Czeskim Cieszynie a ofertami dostępnymi w polskich niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej sięga od kilkuset do ponad tysiąca złotych.

Sąd w swoim orzeczeniu potwierdził jednoznacznie, że Polacy objęci ubezpieczeniem zdrowotnym uprawnieni są do korzystania z pomocy medycznej świadczonej przez właściwe organy na terenie innego państwa członkowskiego, a nadto posiadają możliwość bezpośredniego dochodzenia uprawnień wynikających z tej dyrektywy przed sądami krajowymi, w przypadku odmowy przez Narodowy Fundusz Zdrowia zwrotu kwoty kosztów leczenia poza granicami kraju.

Sąd nie podzielił twierdzeń NFZ, że brak mu, jako instytucji legitymacji biernej do występowania w niniejszej sprawie.

Sąd nie zgodził się z twierdzeniem NFZ, że przed skorzystaniem z opieki zdrowotnej poza granicami kraju powód był zobowiązany do uzyskania zgody na leczenie transgraniczne. Wskazał jednocześnie, że zgodne z licznym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości podmiot, który został powołany na mocy aktu przyjętego przez państwo do świadczenia usług publicznych niezależnie od jego formy prawnej może stać się stroną postępowania wytoczonego na podstawie przepisów dyrektywy unijnej, a przepisy dyrektywy mogą być wykorzystane bezpośrednio przed organami świadczącymi usługi w zakresie zdrowia publicznego.

Uznał także, że bezdyskusyjnie dyrektywa unijna w zakresie postanowień sformułowanych jasno i precyzyjnie ma bezpośrednie zastosowanie w odniesieniu do zabiegów leczniczych wykonanych na rzecz obywateli polskich na terenie innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej, co za tym idzie powodowi przysługuje zwrot całości poniesionych za granicą kosztów leczenia wraz z poniesionymi kosztami postępowania sądowego.

Oczywiście wydany wyrok nie dotyczy wyłącznie zabiegu usuwania zaćmy. Także i innych procedur medycznych. Na koniec przypomnijmy, że dyrektywa transgraniczna zakłada, że obywatelowi trzeba zwrócić pieniądze za leczenie przeprowadzone w innym kraju, do wysokości wartości świadczenia, które nie zostało wykonane w kraju danego obywatela. Jeśli więc operacja usunięcia zaćmy w Polsce wyceniona jest np. na 3000 zł, a w innym kraju unijnym na 3500, to pacjent, otrzymuje zwrot 3000 zł. Jeżeli usługa za granicą kosztuje mniej niż np. w Polsce, to ubezpieczony pacjent winien dostać zwrot ceny usługi wykonanej poza granicami Polski.

Czy to, że wydano taki korzystny wyrok dla obywatel, oznacza, że teraz bez problemów będzie można leczyć się w państwach UE, jeśli u nas danej procedury medycznej nie będzie można wykonać lub też trzeba będzie na to czekać latami? Jeszcze nie. Wyrok jest nieprawomocny. Jest mało prawdopodobne by NFZ nie wniósł od niego apelacji do sądu II instancji. Tak czy inaczej: sąd obwieścił, że nie wolno obywatelowi zabierać tego, co daje mu unijne prawo, skoro jest obywatelem państwa wchodzącego w skład Unii Europejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tajwan w Jaworznie? To auto mogłoby zdobyć rynek europejski.

Fabryka półprzewodników i produkcja aut elektrycznych - na tego rodzaju współpracę z Tajwanem liczy wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros. Jego zdaniem samochód, który może powstać dzięki tej współpracy będzie miał naprawdę dobrą technologię, mógłby zdobyć rynek europejski.

Motyka: CPN powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca

Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zastrzegł jednocześnie, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu programu będzie wynikała z rekomendacji ministra finansów.

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.