Na rynku materiałów budowlanych brakuje niemal wszystkich komponentów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pandemia koronawirusa w niewielkim stopniu uderzyła w budownictwo

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Sytuacja na rynku materiałów budowlanych i wykończeniowych bardzo różni się od tej sprzed pandemii. Brakuje niemal wszystkich komponentów, ale szczególnie dotkliwy jest niedobór stali - ocenia szef działu doradztwa budowlanego w CBRE Krzysztof Koziar.

Zdaniem eksperta wpływa to na gotowość do podejmowania inwestycji, jej koszty oraz relacje między inwestorami a wykonawcami.

- Mimo trudności, jakie stwarza sytuacja, widać jej pozytywne strony. Inwestorzy i wykonawcy przekonują się do ponownego wykorzystania materiałów budowlanych, przy zachowaniu wysokiej jakości inwestycji - twierdzi, cytowany w informacji, Koziar.

Dodał, że w wyniku pandemii wiele materiałów budowlanych, dotychczas dostępnych od ręki, jest poza zasięgiem. - Łańcuch dostaw jest zakłócony, transport z Chin czy też ze Stanów Zjednoczonych się korkuje, a ceny przewozu towarów bardzo wzrosły - wskazał.

Zwraca uwagę, że mimo trudności z dostępnością produkcja budowlano-montażowa w sierpniu 2021 r. wzrosła o 10,2 proc. porównując do sierpnia poprzedniego roku.

Jego zdaniem nawet firmy, które miały zapasy materiałów, już je wykorzystały. Braki dotyczą niemal wszystkich komponentów, m.in. drewna, cementu, wełny do ocieplania, membran dachowych czy szkła.

- Największy wpływ na rynek budowlany mają trudności z dostępem do surowców, co przekłada się na konkretne materiały, ale i braki kadrowe, wzrosty energii. Na przykład braki stali, która jest niezbędna od etapu realizacji konstrukcji budynku, poprzez pozostałe elementy na wykończeniu i meblach kończąc rzutuje na całokształt wzrostu kosztów inwestycji. Wymaga to wcześniejszego precyzyjnego planowania, przy ciągłym ryzyku kosztowym - zaznaczył Koziar.

Jego zdaniem nieprzewidywalność na rynku materiałów budowlanych sprawia, że niektórzy generalni wykonawcy odmawiają składania ofert wiedząc, że nie będą w stanie zrealizować budowy. Zdarzają się również sytuacje, że wykonawcy wycofują się z inwestycji, decydując się nawet zapłacić kary umowne. Ich koszty okazują się niższe niż rosnące ceny materiałów.

Koziar uważa, że problemy z dostępnością materiałów mają też pozytywne skutki. Mocno zmienia się podejście inwestorów i wykonawców do ponownego wykorzystywania już raz użytych komponentów. - Oczywiście tych, które z powodzeniem przeszły ponowną kontrolę jakości. Dobrym przykładem takich sytuacji są przebudowy budynków. Jeszcze niedawno starano się, żeby każdy materiał budowlany był nowy, a obecnie inwestorzy proszą, aby już na etapie projektu planować jak najmniejszą ilość odpadów i wykorzystywanie tych, które pozostały z poprzednich konstrukcji - twierdzi ekspert.

W Jego ocenie przyszłość rynku materiałów budowlanych w ogromnym stopniu zależy od rozwoju pandemii. Jeśli nie będziemy doświadczać kolejnych lockdownów na szeroką skalę, to sytuacja powinna ustabilizować się w drugiej połowie przyszłego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.