Na ratunek czekali ponad 100 godzin

1429529079 nowak zbigniew jakub nowak

fot: Jakub Nowak

Zbigniew Nowak, górnik w kopalni Halemba czekał na ratunek pod ziemią 111 godzin

fot: Jakub Nowak

Górnictwo to niebezpieczna profesja. Nikt ze zjeżdżających na dół nie może być w 100 procentach pewien, czy po szychcie wróci na powierzchnię, do swoich bliskich. Utarło się powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia. Cudowne ocalenia w sytuacjach - wydawałoby się - niedających nawet nadziei na przeżycie rzeczywiście zdarzały się w polskim górnictwie.

Ponad 44 lata temu, 23 marca 1971 r.,w kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu, na poziomie 780 m, nastąpiło tąpnięcie i zawał stropu. Zniszczona została cała ściana i przylegające wyrobiska. Bez wieści przepadło 19 górników. Był wśród nich Alojzy Piontek. Miał szczęście, udało mu się wczołgać do niewielkiej niszy, którą utworzył zawał. Do zniszczonego wyrobiska docierało również powietrze. Oczekując na pomoc, zjadł stylisko od łopaty i pił własny mocz. Tymczasem na powierzchni niektórzy uznali go już za martwego. Tylko rodzina miała cień nadziei, że Alojza znajdą w końcu żywego. I stało się - 30 marca 1971 r. ratownicy dotarli do przysypanego górnika. W 158. godzinie po wypadku Alojzy Piontek został uwolniony. Nie miał pojęcia, że pod ziemią spędził niemal tydzień! Sądził, że były to góra dwa dni.

- Zachowanie życia w tych warunkach było niewyobrażalne - wspominał potem w swej książce Sukcesy i klęski w działaniach ratownictwa górniczego Bogdan Ćwięk, ratownik, były szef Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Drugi podobny przypadek zdarzył się w lutym 2006 r. w kopalni Halemba. Na skutek zawału  w podziemnym wyrobisku na głębokości 1030 m został uwięziony górnik Zbigniew Nowak. Uczestniczący w akcji tracili już nadzieję na uratowanie go. Nagle jednak usłyszeli stukanie w rurociąg. Kilka godzin później Zbigniewa Nowaka wyprowadzono na powierzchnię. Miał niewielkie obrażenia ciała i zupełnie stracił poczucie czasu. Mówił, że przy życiu utrzymywała go myśl, iż w domu czekają na niego córka z żoną, której musi złożyć życzenia z okazji urodzin.

Bogusław Wypych, który dowodził akcją ratowniczą podsumował ją jednym zdaniem: - "to musiał być cud".

O wydarzeniach, w których uczestniczyli Alojzy Piontek i Zbigniew Nowak, napisano książki a nawet nakręcono filmy. Pierwszy z górników zmarł w 2005 r. w wieku 71 lat. Zbigniew Nowak nadal pracuje jako górnik, w charakterze instruktora zawodu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd chce przyspieszyć atom. Bezterminowe decyzje lokalizacyjne dla elektrowni jądrowych

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt kolejnej nowelizacji tzw. specustawy jądrowej (UD382). Zmiany mają usunąć bariery administracyjne i prawne w przygotowaniu oraz realizacji inwestycji atomowych, w tym pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 82 - Marek Popiołek | Dyrektor ds. rozwoju biznesu PSNM

Marek Popiołek z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności był gościem studia nettg.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie mówi o Śląsku jako sercu polskiej motoryzacji, elektromobilności jako kierunku rozwoju regionu oraz o tym, jak pogodzić rozwój transportu elektrycznego z bezpieczeństwem energetycznym. 

Wiceprezes górniczej spółki zrezygnował z pełnionej funkcji. O kogo chodzi?

Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej ds. finansowych złożył oświadczenie o rezygnacji z dniem 31 października 2026 roku z funkcji członka zarządu. Powodem rezygnacji Bartosza Kępy z pełnionej od 1 kwietnia 2024 roku funkcji są względy osobiste - poinformowała PGG.

W weekend i w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować najwyżej 6,97 zł za litr, diesel 8,06 zł

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego 8,06 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne wszystkich tych paliw będą wyższe niż w piątek.