Na pogórniczym terenie powstanie fabryka ogniw akumulatorowych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Dla nas bezpieczeństwo górników i ich rodzin to rzecz najważniejsza. Trudne decyzje, które podejmowaliśmy w ostatnich tygodniach, przyniosły swoje efekty – stwierdził wicepremier Jacek Sasin

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na pogórniczym terenie w Jastrzębiu-Zdroju ma powstać fabryka ogniw akumulatorowych dla magazynów energii - zakłada projekt, zaprezentowany w poniedziałek w Katowicach. - To przedsięwzięcie, które dobrze przysłuży się polskiej energetyce i dobrze przysłuży się Polsce - przekonywał wicepremier Jacek Sasin.

- Ta inwestycja to ważny element budowania naszej energetycznej niezależności - podkreślił minister aktywów państwowych, wskazując, iż zakładany rozwój odnawialnych źródeł energii równolegle wymaga przedsięwzięć służących magazynowaniu energii, by zapewnić stabilność systemu energetycznego.

Zakładana roczna wydajność zakładu, który ma pracować w oparciu o czeską technologię HE3DA, ma sięgnąć 1,2 GWh, a docelowo - w miarę rozwoju rynku - nawet 15 GWh. Inicjatorzy projektu z Fundacji Śląskie Magazyny Energii zakładają, że próbna produkcja może rozpocząć się w 2024 roku. W poniedziałek partnerzy projektu podpisali memorandum i porozumienia dotyczące współpracy przy realizacji przedsięwzięcia.

Uczestniczący w prezentacji projektu szef MAP podkreślił, że magazyny energii - obok nowych inwestycji w energetyce - są jednym z kluczowych elementów stabilizujących krajowy system energetyczny, który docelowo będzie oparty na dwóch podstawowych filarach: energetyce jądrowej oraz odnawialnych źródłach energii.

- Pierwszy blok jądrowy - przypomniał wicepremier - ma być uruchomiony w 2033 r., a pierwsze małe reaktory jądrowe (tzw. SMR) mogą pojawić się w Polsce już w 2029 r. Drugim filarem energetyki mają być odnawialne źródła energii. W ocenie szefa MAP Jacka Sasina, w tym segmencie inwestycje postępują bardzo energicznie.

- Mamy zaawansowane już inwestycje jeśli chodzi o offshore, czyli energetykę wiatrową na morzu; Polska jest również dzisiaj rozpędzonym parowozem jeśli chodzi o inwestowanie w energetykę odnawialną na lądzie, energetykę rozproszoną - mówił Sasin, zapewniając, iż państwo wspiera działania i projekty służące przechodzeniu na odnawialne źródła energii.

- Jednak aby ten system mógł być systemem stabilnym, który gwarantuje polskie bezpieczeństwo energetyczne - musi być stabilizowany. Odnawialne źródła energii z natury rzeczy nie są źródłami stabilnymi, wymagają stabilizacji. Dwa elementy stabilizacji to nowoczesne elektrownie, które dzisiaj budujemy albo planujemy zbudować (), oraz właśnie magazyny energii - wyjaśnił szef MAP. Podkreślił, że dążenie do samowystarczalności energetycznej Polski oznacza także działania na rzecz uniezależnienia się od - jak mówił - sprowadzanych z dalekich krajów technologii.

- Złudnym jest oczekiwanie, że łańcuchy dostaw zawsze będą działać w sposób niezawodny; że zawsze będzie możliwe pozyskanie odpowiednich podzespołów, aby móc samodzielnie produkować w Polsce, w Europie, to, co jest nam niezbędne - tłumaczył wicepremier, nawiązując m.in. do problemów z dostawami komponentów, spowodowanych pandemią, a obecnie także wojną w Ukrainie.

Sasin podkreślił, że jeszcze długo surowcem zapewniającym Polsce stabilizację energetyczną będzie węgiel. Zapowiedział rewizję harmonogramu odchodzenia od węgla, jednak z utrzymaniem końcowej daty zakończenia wydobycia węgla energetycznego w 2049 roku.

Obecnie wiodącymi dostawcami ogniw akumulatorowych są firmy azjatyckie. Stosowana w przyszłej jastrzębskiej fabryce technologia ma w 90 procentach wykorzystywać do produkcji ogniw polskie komponenty. Zakładana jest produkcja akumulatorów o różnych pojemnościach (od 0,5 do 50 kWh, z 4,1 V) - zarówno do użytku w domu oraz w małym i średnim przemyśle, jak i przeznaczonych do magazynowania energii na dużą skalę.

W kontekście poniedziałkowego szczytu UE w Brukseli, szef MAP był w Katowicach pytany przez dziennikarzy o postawę Węgier, które nie akceptują nałożenia unijnych sankcji na rosyjską ropę.

- Namawiamy wszystkich naszych partnerów, nie tylko Węgry, ale przede wszystkim największych odbiorców surowców energetycznych z Rosji (), żeby wyrazić zgodę na embargo - powiedział wicepremier, wskazując, iż wśród dużych odbiorców surowców z Rosji są Niemcy i inne kraje europejskie.

- Z tego co wiem, są to zaawansowane prace (w sprawie unijnej zgody na embargo), ale opór ze strony dużych krajów UE jest bardzo duży. Te kraje są w znacznej mierze uzależnione od dostaw gazu rosyjskiego. To nie tylko Węgry, ale (), Niemcy, Włochy, wiele innych krajów europejskich - wyliczał szef MAP.

- Niestety, to jest spuścizna wielu lat niemądrej polityki, którą rządy tych krajów prowadziły, a która doprowadziła do dużego poziomu uzależnienia od gazu rosyjskiego - i dzisiaj jest problem. Dzisiaj, kiedy wyraźnie widać, że to embargo jest niezbędne, bo zakup surowców z Rosji finansuje machinę wojenną Putina, wiele krajów europejskich się na ten krok po prostu nie decyduje - ocenił Sasin.

Pytany, czy jego zdaniem kraje uzależnione od rosyjskich surowców ie mają wyboru i z powodu uzależnienia od rosyjskich surowców nie mogą zgodzić się na embargo, wicepremier wyraził przekonanie, że w tej sprawie potrzeba odważnych decyzji, nawet jeśli są one trudne.

- Ja nie mówię, że nie ma wyboru, bo my pokazujemy, że trzeba takie odważne decyzje podejmować, nawet jeśli one są trudne. Tak zrobiliśmy chociażby z węglem - wprowadziliśmy, jako pierwszy kraj w UE, nasze własne embargo na węgiel rosyjski. Mamy dzisiaj niedobór 8 mln ton węgla na rynku. Ciężko pracujemy nad tym, żeby ten niedobór zasypać i zasypiemy go - węgla Polakom nie zabraknie - mówił minister.

- I tak samo można z innymi surowcami. Myślę, że kraje Unii Europejskiej powinny pójść w tym kierunku - niezależnie od tego, że są znacznie bardziej uzależnione od dostaw rosyjskich niż Polska - podsumował w Katowicach Jacek Sasin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.