Na notowania ropy wpływają dane o handlu zagranicznym Chin

fot: Tomasz Rzeczycki

Kierowcy z zapartym tchem śledzą ceny na stacjach benzynowych

fot: Tomasz Rzeczycki

- Na notowania ropy wpływają dane o handlu zagranicznym Chin w lipcu, w tym informacje o imporcie surowców. Pokazały one spadek wielkości zakupów ropy naftowej przez Państwo Środka o 9,5 proc. rdr. - poinformowała w poniedziałek analityczka surowcowa DM BOŚ Dorota Sierakowska.

- Miniony tydzień na rynku ropy naftowej zakończył się sporą przeceną. Notowania tego surowca dzisiaj jednak delikatnie odbijają się w górę, nadrabiając część strat. Notowania ropy naftowej WTI nadal jednak poruszają się w rejonie 89-90 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent oscyluje w rejonie 95-96 USD za baryłkę - stwierdziła analityczka.

Dodała, że poruszanie się notowań ropy naftowej na poziomach dwucyfrowych to w dużym stopniu efekt obaw związanych z popytem na ten surowiec w obliczu spowolnienia gospodarczego na świecie.

Sierakowska zwróciła uwagę, że na początku bieżącego tygodnia w tę retorykę wpisują się m.in. dane z Chin.

- W niedzielę w Państwie Środka opublikowano informacje dotyczące handlu zagranicznego w lipcu, w tym (...) na temat importu surowców. (...) W poprzednim miesiącu import ropy naftowej do Chin znalazł się na poziomie 37,33 mln ton, co jest odpowiednikiem 8,79 mln baryłek dziennie. Tym samym wynik był nieco lepszy niż w czerwcu, kiedy to import ropy do Chin wyniósł 8,72 mln baryłek dziennie - wskazała analityczka DM BOŚ.

Zaznaczyła, że dane te nie są wcale pocieszające.

- Oznaczają one spadek o 9,5 proc. w ujęciu rdr, a do tego - drugie najniższe wielkości dziennego importu na przestrzeni ostatnich czterech lat. Tym samym lipcowy wynik podkreśla to, co intuicyjnie wielu inwestorów czuło: fakt, że chińska gospodarka relatywnie powoli się podnosi po kolejnej fali Covid-19, a popyt na paliwa nadal kuleje - podkreśliła Dorota Sierakowska.

Zdaniem ekspertki dane te nakładają się na efekt mniejszego popytu na paliwa na całym świecie, który wynika z kolei ze spowolnienia gospodarczego oraz mniejszej skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.