Na metr kwadratowy mieszkania w Katowicach pracujemy średnio 24 dni

fot: ARC/Andrzej Bęben

Ciekawym sektorem do inwestowania mogą być deweloperzy mieszkaniowi, którzy przeżywają najlepszy okres od czasu boomu z końca pierwszej dekady XXI w.

fot: ARC/Andrzej Bęben

Średnio 34 dni mieszkańcy największych miast w Polsce muszą pracować na metr kwadratowy mieszkania - wynika z opublikowanych w piątek szacunków HRE Investments. Najdłużej trwa to w Warszawie, a najkrócej w Katowicach.

Z wyliczeń analityków HRE Investments wynika, że statystyczny mieszkaniec stolicy, zarabiając około 5126 zł netto, na metr kwadratowy nieruchomości zapracuje dopiero po 42 dniach pracy. To znaczy, że metr kwadratowy kosztuje tyle, ile wynoszą dwie miesięczne pensje.

Niewiele lepiej - jak napisano - mają mieszkańcy Gdańska, Gdyni czy Krakowa. W Gdańsku, żeby kupić metr kwadratowy, trzeba pracować tylko dzień krócej niż w stolicy. W Gdyni i Krakowie na ten cel trzeba poświęcić 40 dni roboczych.

W środku rankingu znalazły się Wrocław, Lublin, Rzeszów, Białystok, Poznań, Szczecin, Bydgoszcz czy Olsztyn. W tych miastach wojewódzkich - według wyliczeń HRE Investments - musielibyśmy pracować od 31 do 39 dni, aby zarobić równowartość metra kwadratowego mieszkania.

Na drugim biegunie znajdują się mieszkańcy Katowic, gdzie metr kwadratowy mieszkania kosztuje tyle, ile wynosi średnia płaca za 24 dni robocze. Mniej niż 30 dni musielibyśmy przepracować, gdybyśmy chcieli kupić metr nieruchomości w Łodzi, Kielcach czy Zielonej Górze - napisano.

Zauważono, że we wszystkich województwach średnia cena płacona za metr mieszkania jest wyższa niż miesięczna pensja a rękę. W zależności od miasta wynagrodzenie miesięczne stanowi od 51 proc. do aż 87 proc. ceny transakcyjnej - czytamy.

Wskazano, że w Warszawie, która jest na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o dochód netto, zarobimy około 5126 zł. Tak więc by kupić metr kwadratowy przeciętnego M za 10 tys. zł (dane NBP) niezbędne jest odłożenie dwóch wypłat. W Gdańsku, Gdyni czy Krakowie ceny transakcyjne wahają się od 8 tys. do 9 tys. zł. Niestety - jak zaznaczają analitycy - niższe ceny nie powodują wcale, że o mieszkanie jest tam wyraźnie łatwiej niż w stolicy, bo i zarobki są niższe.

Dodano, że w miastach, w których najkrócej zbieramy na metr kwadratowy, takich jak Opole, Łódź, Kielce, Zielona Góra i Katowice, zarobki netto stanowią od 70 proc. do 87 proc. ceny transakcyjnej metra. Wśród tych miast należy wyszczególnić Katowice; za metr zapłacimy tam około 5,5 tys., ale rekompensuje to relatywnie wysokie wynagrodzenie - 4,6 tys. zł netto. Sęk w tym - jak zauważają analitycy - że większość osób zarabia mniej niż sugeruje średnia płaca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wieża widokowa na Szlaku Węgla i Stali

W ramach programu Industrial Space na Szlaku Węgla i Stali pojawią się nowe obiekty. Jeden z nich zaplanowano w Jastrzębiu-Zdroju, w okolicach Zielonego Mostu. Stanie wieża widokowa w formie kopalnianego skipu.

Gaz w Europie drożeje po wtorkowych zniżkach cen

Ceny gazu w Europie idą w górę po wtorkowych spadkach. Wśród inwestorów nie słabną wątpliwości co do porozumienia pokojowego pomiędzy USA a Iranem - informują maklerzy.

ZŁAP BOXA KGHM – inspiracje ukryte w pudełku

Jak w ciekawy i nowoczesny sposób przybliżyć dzieciom i młodzieży wartości KGHM? Koordynatorzy programu edukacyjnego „Kompetentni w branży – KGHM kluczowy partner w kształceniu zawodowym” znaleźli na to sposób.  Akcja #ZŁAPBOXAKGHM to nowoczesne podejście do edukacji poprzez zabawę i spopularyzowany przez social media globalny fenomen blindboxów. Działania prowadzono w szkołach patronackich oraz podczas wydarzeń sportowych w Lubinie.

Kadrowe trzęsienie ziemi. Posady straciło trzech szefów energetycznej spółki

Rada nadzorcza PGE Dystrybucja - spółki zależnej Polskiej Grupy Energetycznej - odwołała prezesa Jacka Drozda i dwóch członków zarządu ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała spółka.