Mysłowice-Wesoła: ratownicy ponownie w zagrożonym rejonie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W kopalni Wesoła ratownicy zlokalizowali lampę zasypanego górnika

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zgodnie z zaleceniami zespołu specjalistów, uczestniczących w akcji ratunkowej w kopalni Mysłowice-Wesoła, w sobotę (11 października) po południu zamknięto tamę przeciwwybuchową. Tym samym odcięto dopływ powietrza do ściany 560 oraz rozpoczęto podawanie gazów inertnych (azotu), aby stworzyć warunki uniemożliwiające rozwijanie się pożaru.

- Równocześnie, przez cały czas jest kontynuowane tłoczenie powietrza do lutni, w której może znajdować się zaginiony pracownik - poinformował Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego, w skład której to spółki wchodzi kopalnia Mysłowice-Wesoła.

W nocy warunki w zagrożonym rejonie ustabilizowały się na tyle, że w niedzielę (12 października) ok. godz. 3 nad ranem ratownicy mogli rozpocząć poszukiwania. Zastępy weszły do wyrobiska nadścianowego na odległość około 50 m, pokonując łącznie kolejne 80 m od miejsca, do którego rozwinięto wczoraj linię chromatograficzną.

- Obecnie jej koniec, a więc punkt, z którego pobierane są gazy kopalniane do analizy, znajduje się ok. 500 m od miejsca, w którym - jak sądzimy - znajduje się poszukiwany. Zastępy ratowników wydłużają lutniociąg do końca linii chromatograficznej - podkreślił Jaros.

Ze względu na bardzo trudną sytuację, jaka panuje w tym rejonie i limituje tempo przesuwania się ratowników, nad ich pracą przez cały czas czuwa grono specjalistów i lekarzy, którzy na bieżąco analizują stan zdrowia ratowników i warunki jakie panują w obszarze ich działania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.