Mysłowice: tąpnięcie w ruchu Wesoła
fot: Bartłomiej Szopa
55-letni sortowniczy węgla i kamienia zmarł dziś rano w kopalni "Mysłowice-Wesoła"
fot: Bartłomiej Szopa
We wtorek, 26 lipca, o godz. 5.52 rano w KWK Mysłowice-Wesoła na poziomie 650 metrów nastąpiło średnio silne tąpniecie. Pięciu poszkodowanych górników wyszło rejonu o własnych siłach, jednego transportowano na noszach z uwagi na problemy z chodzeniem.
Od miejsca, w którym przebywali górnicy do podszybia dzieliło ich ok. 4 tys. metrów. Wyniesionego pracownika, z ogólnymi obrażeniami, przewieziono do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 w Sosnowcu.
Przyczyną tąpnięć jest naruszenie równowagi górotworu w wyniku wykonywania prac górniczych. Dochodzi do zwiększenia pierwotnych naprężeń wynikających z ciężaru wyżej leżących warstw. W razie przekroczenia wytrzymałości skały na ściskanie, następuje zniszczenie jej struktury. Zapoczątkowuje ono gwałtowny proces kruszenia skał i rozładowywania nagromadzonej energii sprężystej.
Na podstawie znajomości budowy górotworu można określić rejony bardziej narażone na tąpnięcia. Jednak przy eksploatacji górniczej nie można ich pominąć. Wykonuje się tam działania profilaktyczne, mające zmniejszyć zakres, lub skutki zdarzenia. Jednak nastąpienia samego tąpnięcia nie sposób przewidzieć w czasie.
- Dzisiaj zbierze się komisja ds. zagrożenia tąpaniami, aby ocenić sytuację i określić, kiedy będzie można podjąć eksploatację w tym rejonie - wyjaśnia portalowi nettg.pl Wojciech Jaros z działu komunikacji korporacyjnej KHW.