Muzyka: polski sukces na festiwalu „Bułgarska Róża”
fot: ARC
Orkiestra KHW przybyła do Primorska 6 czerwca br. i już wieczorem tego dnia swym występem otworzyła festiwal
fot: ARC
Słońce, plaża, utalentowane dziewczyny w pięknych sukniach, dzieci i młodzież w strojach regionalnych różnych krajów, taniec, muzyka i śpiew - to obraz miasteczka Primorsko kurortu, położonego na wybrzeżu Morza Czarnego. Właśnie tu co roku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Przyjaźni, Sportu i Sztuki "Bułgarska Róża”.
W tym roku zagrała tam także Żeńska Orkiestra Salonowa KHW KWK Murcki-Staszic pod dyrekcją Grzegorza Mierzwińskiego. Ta młoda orkiestra (zarówno pod względem czasu jej istnienia - założona w 2002 r., jak i wieku instrumentalistek) została zaproszona jako gość specjalny.
Festiwalowe Jury będące pod ogromnym wrażeniem wysokiego poziomu, jaki orkiestra zaprezentowała w swoich wszystkich koncertach, przyznała Żeńskiej Orkiestrze Salonowej prestiżową nagrodę Festiwalu „Bułgarska Róża”.
Na czerwcowym festiwalu występowały zespoły i soliści m. in. Bułgarii, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Grecji i oczywiście Polski.
Orkiestra KHW przybyła do Primorska 6 czerwca br. i już wieczorem tego dnia swym występem otworzyła festiwal. Następnie koncertowała w Sozopolu – kurorcie turystycznym, gdzie muzyka płynąca z amfiteatru przyciągnęła tłumy turystów i mieszkańców spacerujących deptakiem. Koncert trwał półtorej godziny. Następny orkiestry odbył się w Pomorie.
Po raz drugi Żeńska Orkiestra Salonowa KHW wystąpiła w Primorsku jako gość specjalny, zamykając festiwal. Przed wypełnioną po brzegi sceną publiczność usłyszała głównie muzykę polską - poloneza z filmu „Pan Tadeusz” Wojciecha Kilara, tematy: Henryka Kuźniaka z filmu "Vabank" i Michała Lorenca z „Bandyty”. Ponadto kujawiaka Henryka Wieniawskiego i tradycyjną śląską melodie ludową „Gdybym to ja miała" w przepięknym wykonaniu Dariny Petkovej. Pianistka Agnieszka Porzuczek zagrała rewelacyjnie poloneza Es-dur Chopina.
Niespodzianką dla publiczności było niesamowite wykonanie bałkańskiej pieśni „Jasen mesec wechizgriawa”, w której śpiew Dariny Petkovej w jej ojczystym języku bułgarskim z towarzyszeniem orkiestry pod dyrekcją Grzegorza Mierzwińskiego zaparł dech w piersiach wielu słuchaczom. Tę pieśń każdy kraj na Bałkanach uznaje za swoją. Na festiwalu orkiestra zagrała ją w wersji polskiej w rytmie poloneza.